Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie umiarkowane

23.82°C 1025 hPa 71%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Usługi:
- WYKOŃCZENIA WNĘTRZ
Dam pracę:
- Mechanik Samochodowy (2026.06.19)
Sprzedam:
- Szafka biały lakier z dodatkiem szarego (2026.06.18)
Różne:
- Zakupy na telefon (2026.06.17)
Dam pracę:
- Dam prace pomoc w pracach ogród/budowa795 (2026.06.16)
Dam pracę:
- monter/ślusarz (2026.06.15)
Nieruchomość: sprzedam:
- 1h. ziemi pomiędzy Maciejową a Komarnem (2026.06.11)
Sprzedam:
- Citroen c4 coupe (2026.05.31)
Szukam pracy:
- Koszenie trawy/ Mycie kostki - podjaz... (2026.05.28)
Nieruchomość: do wynajęcia:
- Wynajmę mieszkanie we Wleniu bez posred... (2026.05.28)
Dam pracę:
- Praca na budowie w Niemczech (2026.05.26)
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-06-19)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7162
euro euro 1 EUR 4.2604
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.6118
funt szterling funt szterling 1 GBP 4.9176
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.176
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Pacjent spłonął w szpitalnej toalecie

LUBAŃ ŚLĄSKI. Szczepan Klimowicz chorował na raka płuc. Był nałogowym palaczem. Pechowego dnia wyruszył do szpitalnej toalety wózkiem inwalidzkim, by tam zapalić. Nie zauważył, że żar z papierosa spadł na koc, którym był otulony. Po chwili płonęły i koc, i piżama mężczyzny. Gorąca masa przylgnęła do ciała. Kiedy zaalarmowane krzykiem pielęgniarki przebiegły do toalety, pan Szczepan płonął już jak pochodnia. Kobiety ugasiły płomienie. Ciężko poparzony pacjent trafił na oddział chirurgiczny. Tam zmarł po kilku godzinach. Przyczynami śmierci 53-letniego mieszkańca Szyszkowej w gm. Leśna od razu zajęły się policja i prokuratura.

Feralna sobota
- Brat był poważnie chory. Przebywał na oddziale pielęgnacyjno-opiekuńczym od dziewięciu miesięcy. Nigdy wcześniej nie miałem powodów, by narzekać na opiekę, którą tam miał. Aż do tej feralnej soboty, 24 marca - mówi Adam Klimowicz.
Pogrzeb odbył się w czwartek. Wcześniej prokuratura nie zgadzała się na wydanie ciała. Konieczna była sekcja zwłok. Jej wyniki dadzą ostateczną odpowiedź, co doprowadziło do śmierci pacjenta. Rodzina nie ma wątpliwości, że były to ciężkie poparzenia.
Personel nie wiedział
- Sprawdzamy wszystkie okoliczności. Bierzemy pod uwagę między innymi nieumyślne narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia - wyjaśnia Ryszard Podbucki z lubańskiej policji. Grozi za to do roku więzienia.
Ale Jarosław Mączyński, szef lubańskiego szpitala, mówi, że w tym, co się stało, nie ma winy szpitalnego personelu. - Gdy doszło do zdarzenia, dwie pielęgniarki przebywały w dyżurce i przekazywały obowiązki koleżance. To był wypadek. Pewnych rzeczy nie da się przewidzieć - tłumaczy. Wyjaśnia, że ten pacjent nie był w stanie samodzielnie dojechać do toalety i ktoś musiał mu w tym pomóc.
- O tym, że pacjent jest w toalecie, pielęgniarki nie wiedziały - zaręcza dyrektor. Adam Klimowicz nie chce na razie odpowiedzieć, czy będzie dochodził od szpitala odszkodowania. - To dla mnie jeszcze zbyt świeża i bolesna sprawa - mówi.

Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Podziel się z innymi:

2007-03-31 11:15

Przybornik
Najczęściej czytane

› Pamięć Kolejowych Pokoleń - ... czas 2026-06-18
komentarze komentarze: 9


› Słowa, które ranią. Międzyna... czas 2026-06-19
komentarze komentarze: 6


› Jelenia Góra: dzieci uczył... czas 2026-06-14
komentarze komentarze: 5


› Szklarska Poręba: dotacje... czas 2026-06-15
komentarze komentarze: 9


› Wyniki i tabela po 30. ... czas 2026-06-13
komentarze komentarze: 18