Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

bezchmurnie

23.97°C 1020 hPa 56%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-15)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7667
euro euro 1 EUR 4.3445
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.6069
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0756
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1788
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Z piłką przez życie - Wiesław Sapiński story

Wiesław Sapiński jest najbardziej doświadczonym piłkarzem jeleniogórskiej klasy okręgowej. Obecnie szkoli piłkarzy Gryfa Gryfów a często zdarza się, że mimo 48 lat pomaga im na boisku. Poza grą w piłkę spełnia się w roli wicedyrektora Zespołu Szkół Licealno-Gimnazjalnych w Mirsku. - W szkole zdarza się, że uczniowie zamiast panie nauczycielu zwracają się do mnie panie trenerze (śmiech) - przyznaje.


Wiesław Sapiński od dzieciństwa był zafascynowany piłką nożną, a jego idolem do dziś pozostaje Włodzimierz Lubański. Sportową przygodę rozpoczął we Wrocławiu, gdzie podjął naukę w Lotniczych Zakładach Naukowych. Wtedy podjął też treningi w Lotniku Wrocław. - Z tego klubu wyszło wielu znakomitych piłkarzy, zapaśników i trenerów, m.in. Grześ Kowalski, Jurek Szaliński czy Wojtek Drożdż - wspomina Sapiński, po czym dodaje: - W Lotniku zaopiekowali się nami trenerzy Tadeusz Rzepa i nieżyjący już Mieczysław Boruta. Najwięcej nasz rozmówca zawdzięcza temu pierwszemu. - Ze swoim ojcowskim autorytetem wprowadzał nas w dorosłość, nie tylko piłkarską - mówi Sapiński. Jego kariera szybko nabierała rozpędu. W 1979 roku trafił do drużyny seniorów, a potem przeniósł się do III-ligowego Pafawagu. - W tym czasie liga była bardzo mocna. Grały w niej znane kluby z Górnego Śląska. Pod okiem Ryszarda Urbanka, Henia Osucha i Aleksandra Papiewskiego grałem jako napastnik przez 4 lata - wspomina Sapiński. Czy był skuteczny? - Nigdy nie liczyłem bramek, ale potrafiłem na przykład strzelić wszystkie w wygranym 4:0 meczu z Kuźnią Jawor - chwali się. W 1983 roku dostał propozycję gry w drugoligowym Zagłębiu Wałbrzych. - Prosto z treningu zabrano mnie do Wałbrzycha i na drugi dzień grałem już mecz ligowy - opowiada nasz rozmówca. Tam jego umiejętności ponownie szlifowali duet Papiewski - Urbanek, a potem trener Horst Panić. Choć często wpisywał się na listę strzelców, czuł pewien niedosyt. - Trener nie dopuszczał mnie do rzutów wolnych. W klubie pojawił się jednak Adaś Matysek, z którym po treningach długo ćwiczyłem. Adam wszystko podporządkował piłce, a ja dzięki niemu stałem się egzekutorem stałych fragmentów - opowiada.

Zawsze z piłką

Sapiński podczas gry w Zagłębiu ukończył wrocławską AWF. Szukał jednak dla siebie i rodziny odpowiedniego miejsca. - Los rzucił mnie do Kamieńca Ząbkowickiego. Tam na bazie wychowanków awansowaliśmy z A klasy do IV ligi. Byłem jedynym przyjezdnym i wraz z Maćkiem Wierzbickim, a potem Arkiem Albrechtem udało nam się zrobić coś niebywałego - wspomina. Obecnie Sapiński mieszka w Mirsku. Przez kilkanaście lat był grającym trenerem tego klubu. Z Włókniarzem świętował też awans do IV ligi. Na swoim koncie ma również udział w awansach Czarnych Lwówek i Chrobrego Nowogrodziec. W swojej bogatej karierze pracował też w Olszy Olszyna a obecnie jest grającym trenerem Gryfa Gryfów. Mimo 48 lat nadal jest w dobrej formie i młodsi mogą się od niego wiele nauczyć. - Nie narzekam na złe boiska, stare piłki, brak ciepłej wody w szatni czy sędziów. Cieszę się z każdego dnia, kiedy mogę sprawdzić się z młodszymi o ćwierć wieku - zaznacza. Na pytanie o receptę na sportową długowieczność, szybko odpowiada: - Trzeba po prostu zachować właściwe proporcje między treningiem, wypoczynkiem, rozrywką, piwem i seksem. Wtedy po 34 latach grania słyszy się na treningu słowa kapitana: Trener! Musisz grać (śmiech). Oprócz treningów, zimą lubi pojeździć na nartach, pograć w hokeja, a latem w tenisa. Można go też spotkać jeżdżącego na... rolkach. Trener Gryfa na co dzień pełni też funkcję zastępcy dyrektora Zespołu Szkół Licealno-Gimnazjalnych w Mirsku. - Często zdarza się, że uczniowie zamiast panie nauczycielu zwracają się do mnie panie trenerze (śmiech) - mówi. W szkole jest też nauczycielem wychowania fizycznego. Można więc powiedzieć, że z piłką nie rozstaje się nawet w pracy! - Często gram z uczniami jeden na jeden. To nie zabawa, bo w grę wchodzą noty do dziennika - kończy z uśmiechem nasz rozmówca.

Grzegorz Bereziuk
foto: Archiwum W. Sapińskiego

Podziel się z innymi:

2007-03-14 17:40

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Wyniki i tabela po 4. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 13


› Wyniki i tabela po 5. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 7


› 68. Wrzesień Jeleniogórski of... czas 2026-09-06
komentarze komentarze: 2


› Dwa tysiące cyklistów na 1... czas 2026-09-12
komentarze komentarze: 4


› Jelenia Góra żegna Teresę Ma... czas 2026-09-11
komentarze komentarze: 4