Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie duże

0.64°C 1008 hPa 89%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-02-17)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.5607
euro euro 1 EUR 4.2182
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.629
funt szterling funt szterling 1 GBP 4.8393
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1739
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Wygrały faworytki

Po raz pierwszy w 2020 roku kibice piłkarek ręcznych Karkonoszy Jelenia Góra mieli okazję obejrzeć swój zespół w hali przy Złotniczej. Rywalem jeleniogórzanek był SPR Olkusz, który przed meczem był zdecydowanym faworytem tej potyczki. Nie zmieniał tej prognozy nawet fakt, że po kontuzjach do gry wróciły Sabina Kobzar i Joanna Załoga. Właśnie ich powrót był najjaśniejszym punktem przegranego przez Karkonosze spotkania 29-37. Kilka ciepłych słów można też poświęcić występowi bramkarki Marleny Grabarczyk, która rozpoczęła mecz w wyjściowej siódemce. To m.in. dzięki jej postawie Karkonosze remisowały do przerwy z wyżej notowanymi rywalkami 16-16. Niestety po zmianie stron SPR przejął inicjatywę i bez problemu zapewnił sobie zwycięstwo.
- Zabrakło nam trochę pomysłu na grę. To był pierwszy mecz od sierpnia kiedy grałyśmy w takim składzie. Mówi się, że takich rzeczy się nie zapomina. Wszystkie grałyśmy ze sobą przez wiele lat, ale potrzebujemy trochę czasu, aby się zgrać. Do tego dzisiejszy rywal jest jednym z trudniejszych przeciwników z jakimi musimy się mierzyć. Myślę, że następne mecze będą już ok. - skomentował mecz Sabina Kobzar. - Tak naprawdę takie kontuzje nie znikają. Nadal mam naderwane więzadła krzyżowe, więc na tę chwilę jest to trochę taki totolotek, albo wszystko będzie ok., albo nie będzie. Na razie powiedzmy, że jakoś to wygląda - podzieliła się informacją o swojej kontuzji zawodniczka.
- Dla nas długa przerwa w rozgrywkach była trudna o czym świadczy wysoko przegrany mecz z Żorami. Mamy swoje problemy kadrowe, ale przyjechaliśmy z pełną mobilizacją i nastawieniem, żeby tutaj te trzy punkty zdobyć. Wiedzieliśmy, że będzie trudno, bo do kadry Karkonoszy dojdą doświadczone zawodniczki po kontuzjach. Dobrze grać zaczęliśmy pięć minut przed przerwą, gdy odrobiliśmy stratę kilku bramek, a w drugiej połowie już to kontynuowaliśmy. Do tego mieliśmy więcej sił, co było widać pod koniec meczu - mówił trener gości Kamil Zawada. - Najmocniejszymi naszymi atutami była obrona w drugiej połowie z dobrą postawą w bramce Dagmary Knapik. Sprawne wyprowadzanie szybkich ataków z czego zdobywaliśmy łatwe bramki. Myślę też, że wyłączenie Joanny Załogi z gry w ataku pozycyjnym utrudniło gospodyniom rozgrywanie akcji i zdobywanie goli - zdradził przepis na końcowy sukces szkoleniowiec SPR-u.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - SPR OLKUSZ 29-37 (16-16)

KSK: Grabarczyk, Michalewicz, Kuliberda - Bielecka - 6, Klimaszewska, Starczyk - 1, Kowalska - 14, Kobazar - 5 Zagłoga - 3, Drozdowska, Kowalik.
Trenerka: Dilrabo Samadova.
SPR: Nowicka, Radlak - 3, Barczyk, Sioła - 2, Mrozowska - 1, Wójcicka-Dudek - 3, Masiuda - 6, Żur, Marszałek - 8, Jałowicka - 1, Sołościuk, Gęgotek - 1, Kolonka - 11, K. Kasprowicz, Knapik, A. Kasprowicz - 1.
Trener: Kamil Zawada.

Sędziowali: Paweł Klimkowicz i Adam Kowalski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2020-02-01 19:52

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Odwiedziny w szpitalu c... czas 2026-02-04
komentarze komentarze: 0


› Rusza modernizacja zapo... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Nietrzeźwy kierowca zak... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Trudne warunki na droga... czas 2026-02-05
komentarze komentarze: 0


› Ankieta dla mieszkańców Je... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0