Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie duże

14.52°C 1025 hPa 57%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-30)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.8449
euro euro 1 EUR 4.3672
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.6182
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.104
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1788
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Wiosna nadal służy Łuzycom

Wyżej notowani goście rozpoczęli spotkanie z dużym animuszem. Już w pierwszych 10 minutach dwukrotnie było groźnie pod bramką Olimpii. Najpierw uderzał Jakimowicz, a następnie Schonung. W 11. min ten drugi oddał kolejny strzał. Tym razem uczynił to w pełnym biegu, lecz Hołda udowodnił, że zna swój fach. W rewanżu Kumorek strzelił zbyt anemicznie. Miejscowi stracili pierwszą bramkę tuż przed przerwą. Najpierw Hołda udanie interweniował po strzale jednego z napastników z Lubania, lecz futbolówka trafiła do wracającego po przerwie do Łużyc Jakimowicza i zrobiło się 0:1. Olimpia mogła jeszcze wyrównać, jednak piłka po strzale Domina odbiła się od spojenia słupka i poprzeczki. Po przerwie kamiennogórzanie zagrali znacznie odważniej. W pierwszej groźnej akcji Powiertowski wyłożył futbolówkę jak na tacy Dominowi, ale pomocnik Olimpii przestrzelił. Ale kilka chwil później zapanowała radość na trybunach w Kamiennej Górze. Młodziński wykonywał stały fragment gry - posłał idealną piłkę do Sochackiego, a ten znalazł sposób na golkipera gości. Fatalna dla miejscowych okazała się 80 minuta pojedynku. W dużym zamieszaniu podbramkowym Kraszewski wybił piłkę na środek pola karnego, a tam na taki prezent czekał tylko Jakimowicz. Piłkarze Olimpii już nie mieli czego bronić i się odkryli. Ostatni kontratak przyjezdnych skutecznym uderzeniem zakończył Sitek.

OLIMPIA - ŁUŻYCE 1:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Jakimowicz (43), 1:1 Sochacki (56), 1:2 Jakimowicz (80), 1:3 Sitek (90).
Sędziował: Sławomir Rak.
Widzów: 100.

OLIMPIA: Hołda - Młodziński, P. Kraszewski, Ł. Kraszewski, Filip, Domin, Duda, Kumorek, Kwaśniewski (58 Rębacz), Powiertowski, Sochacki.
ŁUŻYCE: Lużyński - Sudnik, Fereniec, Kocuła, Bojdziński, Mandżejewski, Jakimowicz, Schonung, Rymer, Sitek, Czuchryta (22 Witkowski).

(GB)

Podziel się z innymi:

2019-06-08 23:53

Przybornik
Najczęściej czytane

Brak tekstów w tym miesiącu.