Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

bezchmurnie

19.61°C 1024 hPa 87%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Usługi:
- WYKOŃCZENIA WNĘTRZ
Dam pracę:
- Mechanik Samochodowy (2026.06.19)
Sprzedam:
- Szafka biały lakier z dodatkiem szarego (2026.06.18)
Różne:
- Zakupy na telefon (2026.06.17)
Dam pracę:
- Dam prace pomoc w pracach ogród/budowa795 (2026.06.16)
Dam pracę:
- monter/ślusarz (2026.06.15)
Nieruchomość: sprzedam:
- 1h. ziemi pomiędzy Maciejową a Komarnem (2026.06.11)
Sprzedam:
- Citroen c4 coupe (2026.05.31)
Szukam pracy:
- Koszenie trawy/ Mycie kostki - podjaz... (2026.05.28)
Nieruchomość: do wynajęcia:
- Wynajmę mieszkanie we Wleniu bez posred... (2026.05.28)
Dam pracę:
- Praca na budowie w Niemczech (2026.05.26)
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-06-22)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7282
euro euro 1 EUR 4.2693
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.6145
funt szterling funt szterling 1 GBP 4.9234
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1764
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Wieści ze Schroniska dla Małych Zwierząt

Rozmowa z Anną Kaczmarczyk, pracowniczką schroniska dla małych zwierząt MPGK.

- Ile lat już Pani pracuje w schronisku?

- Zatrudniona jestem od roku, ale wcześniej, przez kilkanaście lat, byłam w schronisku wolontariuszką.

- Pamięta Pani pierwszego pieska, którym się opiekowała?

- Bardzo dobrze! Moja historia zaczęła się od suczki Leny. Zobaczyłam ją, gdy przywiozłam do schroniska dary. Lena nie miała oka; była taka biedna! Spotkanie z nią wywarło na mnie olbrzymie wrażenie; chwyciło mnie za serce. Zaczęłam ją odwiedzać i przy okazji opiekować się przebywającymi z nią zwierzętami. Później były inne psy, inne historie... PamIętam każdą z nich.

- Co się dzieje z suczką Leną?

- Wyjechała do Niemiec. Dom pomogła jej znaleźć fundacją, z którą współpracujemy. Zajmuje się przede wszystkim psami chorymi, którym w Polsce bardzo trudno znaleźć opiekunów.

- Myśli Pani, że jest szczęśliwa?

- Wiem to na pewno! Widziałem zdjęcia.

- Ile psów przeszło przez Pani ręce?

- Trudno policzyć; bardzo wiele. Staram się wszystkie pamiętać. Z wieloma rodzinami, które je adoptowały, mam kontakt. Z niektórymi utrzymuję znajomości od wielu lat. Widzę więc, że psy są u nich szczęśliwe: rozwijają się, bawią, wyjeżdżają z nimi na wakacje, stając się członkami rodzin. Serce rośnie!

- Zdarzały się sytuacje, że widząc cierpienie zwierząt płakała Pani?

- Tak. Wiele razy. Schronisko jest takim miejscem, w którym radość zawsze miesza się ze łzami. Choć bardzo byśmy chcieli, nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim zwierzętom. czasami pozostajemy bezsilni - zwłaszcza wobec ich chorób. Wtedy płaczemy - wszyscy jak tu pracujemy. Później jednak bierzemy się mocno w garść, bo przyjmujemy kolejne psy doświadczone przez zły los i skupiamy się na tym, by je ratować.

- Ludzie nie zawsze są dobrzy dla psów...

- Nie zawsze są dobrzy, ale coraz więcej osób chce im pomagać. To bardzo budujące! Zabierają nie tylko te malutkie, młodziutkie i słodkie, ale także psy stare i schorowane. Większość co prawda boi się że adoptując seniora niebawem będzie musiała się z nim pożegnać, a to jest bolesne, niemniej mamy też grono osób, które chce dawać miłość zwierzętom u kresu ich życia; na ich ostatni czas.

- Utkwił Pani w pamięci jakiś szczególny przypadek?

- Nie jeden, lecz wiele. Cieszę się, gdy podopieczni znajdują nowy dom, czasem uronię łzę. Tak, wiem, to egoistyczne z mojej strony, że się przywiązuję do zwierząt, lecz nie umiem inaczej. My wszyscy tutaj przywiązujemy się do nich, jak do najbliższych nam osób.

- Ile w tej chwili jest psów w schronisku?

- Nieco ponad 50, ale na przykład wczoraj domy znalazły trzy pieski. Bardzo się z tego powodu cieszymy. Adoptowane zostały szczeniak, czterolatek i senior.

- Odwiedza Pani czasem "swoje" psy?

- No pewnie! Robię zdjęcia, nowi właściciele też mi je często sami wysyłają. Cudownie jest oglądać szczęśliwe psy. To jest piękne!

Zbigniew Rzońca

Podziel się z innymi:

2019-02-11 18:29

Przybornik
Najczęściej czytane

› Pamięć Kolejowych Pokoleń - ... czas 2026-06-18
komentarze komentarze: 10


› Słowa, które ranią. Międzyna... czas 2026-06-19
komentarze komentarze: 7


› Jelenia Góra: dzieci uczył... czas 2026-06-14
komentarze komentarze: 5


› Szklarska Poręba: dotacje... czas 2026-06-15
komentarze komentarze: 9


› Wyniki i tabela po 30. ... czas 2026-06-13
komentarze komentarze: 18