Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie małe

21.19°C 1019 hPa 40%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-08-14)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.73
euro euro 1 EUR 4.31
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.5849
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0436
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.178
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Szczęśliwa wygrana Nysy z Górnikiem

Pierwsza połowa była wyrównana z sytuacjami z obu stron. Po przerwie przeważał już zespół ze Złotoryi. Losy meczu rozstrzygnęły się kwadrans przed końcem. Nysa wyprowadziła kontratak, którą Górnik miał szansę przerwać. Jednak w wyniku nieporozumienia jednego z obrońców gości z Łuniewskim piłkę zdołał przejąć Daniel Piechno i po chwili ku radości kolegów z zespołu wślizgiem wpakował ją do siatki. - Najgorsze jest to, że w drugiej połowie praktycznie nie schodziliśmy z połowy Nysy. Stworzyliśmy też sobie kilka fajnych okazji do strzelenia gola. Tymczasem rywale wyprowadzili jedną kontrę, nam się przytrafił błąd w obronie i straciliśmy bramkę - relacjonował Mirosław Zieleń, trener Górnika. - W ostatnich meczach prezentowaliśmy się już nieźle i powoli gromadziliśmy punkty. W Zgorzelcu gdyby nie kosztowny błąd także nie wracalibyśmy do domu z pustymi rękami. Czas odpocząć, zresetować się i ostro przepracować zimę - kontynuował szkoleniowiec zespołu ze Złotoryi. - Goście byli groźni zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. My także mieliśmy swoje okazje. Po przerwie zerwał się wiatr, który był sprzymierzeńcem Górnika. Mieliśmy problemy by wyjść z własnej połowy. Zespół ze Złotoryi starał się to wykorzystać, ale mogliśmy liczyć na swojego bramkarza. Później udało nam się wyprowadzić kontrę i zdobyć gola na wagę zwycięstwa. Jak to kiedyś powiedział mój przyjaciel Jarek Wichowski, trener Włókniarza Mirsk: nie ważny jest styl, ważne są trzy punkty - spuentował Adam Łuszczyk, piłkarz Nysy. - Nie ma co ukrywać, że czeka nas męska rozmowa. Musimy się zastanowić, czy chcemy grać w tej lidze. Szansa na utrzymanie jest duża, ale aby osiągać jakieś wyniki musimy jako cała ekipa ciężko pracować. A z tym w ostatnich latach bywało różnie - kontynuował doświadczony zawodnik klubu z przygranicznego miasta.

NYSA ZGORZELEC - GÓRNIK ZŁOTORYJA 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Daniel Piechno (75).
Żółta kartka: Wójcik.
Sędziowali: Radosław Kasprzyk jako główny oraz Patryk Ogrodnik i Jakub Krej (Wrocław).
Widzów: 50.

NYSA: Franaszczuk - Masalski (46 Pacak), Łuszczyk, Duduć, Damian Piechno, Jaworski, Wójcik (60 Witowski), Stępniewicz, Borowy, Machowski, Daniel Piechno.
GÓRNIK: Łuniewski - Czaja, M. Franczak, Baszczak (89 J. Franczak), Haniecki, Kufel, Sierpina (75 Radkiewicz), Dudzic, Pinczyński (46 Krzeszowiec), Sułek (80 Poparda), Kraśnicki.

(GB)

Podziel się z innymi:

2017-11-18 20:37

Przybornik
Najczęściej czytane

› Zapowiedź 1. kolejki Kl... czas 2026-08-02
komentarze komentarze: 14


› Wyniki i tabela po 1. k... czas 2026-08-08
komentarze komentarze: 4


› Marciszów: kierowca pędził 6... czas 2026-08-09
komentarze komentarze: 6


› Jelenia Góra: 81-latka odd... czas 2026-08-06
komentarze komentarze: 10


› Wyniki i tabela po 1. k... czas 2026-08-01
komentarze komentarze: 1