Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

słabe opady deszczu

17.86°C 1020 hPa 79%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-08-25)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.6894
euro euro 1 EUR 4.3046
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.596
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0329
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1787
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Rozmowa ze Zdzisławem Wąsem, trenerem Beskidu Nowy Sącz

Już w najbliższą sobotę nowy sezon w PGNiG Superlidze zainaugurują szczypiornistki KPR-u Jelenia Góra. Nasz zespół w pierwszym meczu podejmie we własnej hali zespół Beskidu Nowy Sącz, który jest beniaminkiem, a prowadzi go doskonale znany w naszym mieście Zdzisław Wąs. Nim znów pokaże się jeleniogórskim sympatykom piłki ręcznej, przypytaliśmy go i dowiedzieliśmy się co aktualnie porabia.

Co tam się dzieje u was w Nowym Sączu, kilka dni temu Jelenią Górę obiegła plotka, że KPR nie zagra z Beskidem, gdyż wycofujecie zespół z rozgrywek?

ZDZISŁAW WĄS: - Było w tym sporo prawdy. Klub ma bardzo duże problemy z płynnością finansową związane jeszcze z sezonem 2011/2012. Kłopoty się piętrzyły, co przyniosło dymisję zarządu klubu. Ja też w pewnym momencie złożyłem rezygnację, ale nie był komu jej przyjąć. Widząc zaangażowanie dyrektora ds. sportu w miejscowym Urzędzie Miasta zdecydował się zostać. Dzisiaj ma być wybrany nowy zarząd klubu, mam nadzieję, że uda im się wszystko poskładać.

Sytuacja jaką zastałeś w Nowym Sączu to chyba spory przeskok, po warunkach jakie miałeś zapewnione w Kielcach?

- Tak, zupełnie inny poziom. Tam mogłem skupić się na pracy tylko i wyłącznie z drużyną. Nie martwiłem się o pozostałe sprawy. Była to dla mnie zupełnie nowa sytuacja, bo i w Jeleniej Górze człowiek musiał funkcjonować na kilku płaszczyznach i zajmować się dziesięcioma innym sprawami poza trenowaniem dziewczyn.

To dlaczego zdecydowałeś się przyjąć ofertę Beskidu, nie czułeś, że organizacyjnie klub nie dorósł do najwyższego szczebla rozgrywek?

- Jestem sentymentalny, Nowy Sącz to moje rodzinne miasto. Tutaj jest grób moich rodziców, w mieście mieszkają moje dwie siostry. Ujął mnie też entuzjazm jaki udzielił się miejscowemu środowisku po awansie. Liczyłem, że to jest ten moment by szczypiorniak na dobre zaistniał w Nowym Sączu.

Po wypełnieniu umowy w Kielcach nie było innych propozycji?

- Były, a jakże. Zgłosił się do mnie też Sambor Tczew, ale z opisanych wcześniej powodów zdecydowałem się na propozycję Beskidu. Pracę jaką wykonałem w Kielcach dostrzeżono, z drużyną typowaną do spadku zrobiłem Challenge Cup, zrobiło to spore wrażenie w Polsce.

Wróćmy do spraw bieżących. Takie zamieszanie na pięć minut przed startem sezonu, zapewne nienajlepiej wpłynęło na atmosferę w klubie i zespole?

- Oczywiście, jeśli nie wiesz na czym stoisz trudno o entuzjazm. Tym bardziej, że w tutaj w Nowym Sączu tworzymy wąska grupę i wspominane tematy w naszych rozmowach pojawiają się praktycznie każdego dnia, przy każdym treningu.

Jak szeroką kadrą dysponujesz, na kogo możesz liczyć w nowym sezonie?

- Jak mówiłem, to bardzo wąska kadra. Liczy 14 zawodniczek, dwie Białorusinki i 12 Polek, w większości miejscowych wychowanek. Czeka nas bardzo trudny sezon, celem jest oczywiście utrzymanie w elicie, mam nadzieję, że uda nam się tego dokonać.

Rozpoczniecie w Jeleniej Górze już w najbliższą sobotę. Co wiesz o swoim najbliższym rywalu, śledzisz na bieżąco losy KPR-u?

- Powiem szczerze, że nie bardzo. Oczywiście podstawowe informacje posiadam. W zespole dokonała się rewolucja kadrowa, macie bardzo szeroki skład. Pytanie tylko czy Gośka (Małgorzata Jędrzejczak, przyp. red.) poradzi sobie z prowadzeniem tak licznego zespołu. Z jednej strony to komfort mieć po 2-3 osoby na każdą pozycję, z drugiej odpowiednio zatroszczyć się o ponad 20 zawodniczek na treningu to nie jest prosta sprawa, przy tej liczebności łatwo kogoś zaniedbać i zniechęcić. Kilka z tych nowych dziewczyn chciałem ściągnąć do Nowego Sącza, ale jak widać wybrały Jelenią Górę, chyba KPR wydał im się bardziej wiarygodnym klubem.

Twój zespół jest w stanie powalczyć o wygraną przy Złotniczej?

- Jako trener muszę odpowiedzieć, że z takim zamiarem wyjdziemy na parkiet. Zdrowy rozsądek podpowiada, że będzie to niezwykle trudne zadanie. Moim zadaniem KPR-to zespół na pierwszą szóstkę ligi, oczywistym jest, że to jeleniogórzanki są faworytem przed pierwszym gwizdkiem arbitrów.

Już trzeci rok jesteś poza Jelenią Górą, masz jeszcze w planach funkcjonowanie w lokalnym handballu?

- No tak czas leci, powiem otwarcie nie zastanawiałem się nad tym. Z pewnością chcę jeszcze popracować jako trener przez klika lat. Czy moje miasto znajdzie się na mojej zawodowej drodze? Czas pokaże...

Rozmawiał Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2012-09-05 14:29

Przybornik
Najczęściej czytane

› Zapowiedź 1. kolejki Kl... czas 2026-08-02
komentarze komentarze: 14


› Wyniki i tabela po 1. k... czas 2026-08-08
komentarze komentarze: 4


› Jelenia Góra: Krajowa Mapa... czas 2026-08-16
komentarze komentarze: 4


› 29. Silesia Sonans w Je... czas 2026-08-20
komentarze komentarze: 2


› Bóbr wciąż pod nadzorem sł... czas 2026-08-13
komentarze komentarze: 3