Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

bezchmurnie

15.7°C 1018 hPa 82%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-15)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7667
euro euro 1 EUR 4.3445
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.6069
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0756
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1788
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Rozmowa z Piotrem Lizakiem, prezesem Karkonoszy Jelenia Góra

Po rundzie jesiennej Karkonosze są liderem jeleniogórskiej klasy okręgowej. Mimo najlepszej pozycji do ataku czwartej ligi prezes klubu Piotr Lizak nie jest w pełni zadowolony zarówno z postawy drużyny, jak i współpracy z władzami miasta.
Cel jaki założył pan przed rundą jesienną piłkarze wypełnili w stu procentach?

PIOTR LIZAK: - Inne rozstrzygnięcie niż zajęcie pierwszego miejsca w tabeli byłoby dla mnie wielką porażką. Zarząd stworzył piłkarzom dobre warunki do pracy i to pozwalało nawet oczekiwać, że nie przegramy żadnego meczu. Dysponowaliśmy szeroką kadrą zawodników, którzy trenowali pod okiem doświadczonego szkoleniowca. Choć założony cel został osiągnięty, to styl w jakim go osiągnęliśmy pozostawia sporo do życzenia. Wiele spotkań rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść w końcówkach. Z jednej strony świadczy to o dobrym przygotowaniu do rozgrywek, ale z drugiej rywale nie byli na tyle wymagający, aby tak się z nimi męczyć.

Pod koniec rundy jesiennej wokół Karkonoszy zrobiło się nerwowo. Z klubu odszedł trener Tomasz Arteniuk, a w ostatnich meczach zespół grał bez szkoleniowca.

- Trener Arteniuk jest osobą kontrowersyjną, bowiem we wcześniejszych klubach, w których pracował, często dochodziło do spięć między nim a piłkarzami, bądź działaczami. Liczyłem, że przychodząc do nas będzie miał świadomość pracy z ludźmi poważnymi. Nie odgryzam się nikomu, ale muszę stwierdzić, że się myliłem. Mając wiele argumentów nie zdołał tak poprowadzić zespołu, aby ten przewyższał rywali pod względem jakości i kultury gry. Powtarzał, że jest najlepszym trenerem w Polsce a ja stwarzałem mu jak najlepsze warunki do pracy. Czas pokazał, że nie zdołał ich wykorzystać a na dodatek zaczęły mu puszczać nerwy i pokłócił się z jednym z piłkarzy. Takie sytuacje nie mogą mieć miejsca w profesjonalnym klubie, a za taki się uważamy.

Znalazł pan już jego następcę?

- Obecnie prowadzimy rozmowy z Michałem Libichem, który prowadzi teraz reprezentację Polski do lat 15. Jest trenerem I klasy i osiągał chociażby bardzo dobre wyniki z grupami młodzieżowymi Polonii Warszawa, zdobywając wicemistrzostwo kraju juniorów starszych. Wszelkie decyzje personalne będą uzależnione jednak od zdania władz Jeleniej Góry na temat roli klubu w życiu sportowym miasta. W tym celu w najbliższym czasie spotkam się z prezydentem miasta Markiem Obrębalskim.

Władze miasta nie są przychylne Karkonoszom?

- Przed wyborami na nasze mecze przychodził były już prezydent Józef Kusiak. Wiele wskazywało na to, że zakochał się w piłce nożnej. Deklarował wsparcie dla klubu a w rzeczywistości uprawiał zwyczajną kiełbasę wyborczą. Poza tym w Jeleniej Górze kluby dzielą się na równe i równiejsze. Przykładowo Szkółka Piłkarska Gol, której jestem prezesem otrzymała dotację w wysokości 15 tysięcy złotych a Karkonoski Klub Sportowy 25 tysięcy, gdzie prezesem jest stary - nowy radny Jeleniej Góry, reprezentujący w radzie tę samą opcję polityczną co Józef Kusiak. Na dodatek miasto zwolniło klub z płacenia podatku za korzystanie z obiektu. Jeżeli w dalszym ciągu nie znajdziemy wspólnego języka z władzami miasta, to dalej będziemy bawić się w prowizorkę zamiast wracać do tradycji w dobrym tego słowa znaczeniu. Swoim działaniem pokazaliśmy, że do Jeleniej Góry po latach przerwy może powrócić futbol na dobrym poziomie.

Niedawno doszło do spotkania Bogusława Kempińskiego z Edwardem Ptakiem. Czy ten fakt może coś znaczyć dla przyszłości klubu?

- O spotkaniu obu panów dowiedziałem się po fakcie dokonanym. Nie ukrywam, że mocno mnie to zaskoczyło, bo póki co jestem prezesem Karkonoszy i wszelkie rozmowy na temat klubu powinny wychodzić ode mnie. Póki co nikt nie zgłosił się do mnie z propozycją inwestowania w klub i nie chcę się na ten temat wypowiadać.

Dziękuję za romowę.

Rozmawiał Grzegorz Bereziuk (Słowo Sportowe)

Podziel się z innymi:

2006-12-13 12:46

Przybornik
Najczęściej czytane

› Wyniki i tabela po 4. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 13


› Wyniki i tabela po 5. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 7


› 68. Wrzesień Jeleniogórski of... czas 2026-09-06
komentarze komentarze: 2


› Dwa tysiące cyklistów na 1... czas 2026-09-12
komentarze komentarze: 5


› Jelenia Góra żegna Teresę Ma... czas 2026-09-11
komentarze komentarze: 4