Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze
NO2
5.30
ug/m3
O3
55.80
ug/m3
PM10
7.90
ug/m3
PM2.5
5.80
ug/m3
Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.
Pogoda w Jeleniej Górze
zachmurzenie małe
-9.38°C
1014 hPa
86%
Usługi:
- WYKOŃCZENIA WNĘTRZ
Dam pracę:
- Serwisant wind osobowych - z doświadc... (2026.01.30)
Dam pracę:
- Pracownik instalacji elektrycznych - ... (2026.01.30)
Dam pracę:
- Pracownik produkcji prefabrykatów betono... (2026.01.30)
Kupię:
- KUPIĘ ANTYKI , STAROCIE - NAJLEPSZA OF... (2026.01.28)
Szukam pracy:
- podejmę pracę bez umowy (2026.01.28)
Różne:
- Oferujemy całodobową opieka domową na... (2026.01.28)
Kupię:
- ZADZWOŃ - Kupię Antyki / SZYBKI SKUP ANT... (2026.01.27)
Sprzedam:
- Peugeote 308 SW (2026.01.26)
Różne:
- Opiekunka z zamieszkaniem Jelenia Góra /... (2026.01.26)
Kupię:
- KUPIĘ BIŻUTERIĘ, ZEGARKI, różne Srebrne wy... (2026.01.23)
- WYKOŃCZENIA WNĘTRZ
Dam pracę:
- Serwisant wind osobowych - z doświadc... (2026.01.30)
Dam pracę:
- Pracownik instalacji elektrycznych - ... (2026.01.30)
Dam pracę:
- Pracownik produkcji prefabrykatów betono... (2026.01.30)
Kupię:
- KUPIĘ ANTYKI , STAROCIE - NAJLEPSZA OF... (2026.01.28)
Szukam pracy:
- podejmę pracę bez umowy (2026.01.28)
Różne:
- Oferujemy całodobową opieka domową na... (2026.01.28)
Kupię:
- ZADZWOŃ - Kupię Antyki / SZYBKI SKUP ANT... (2026.01.27)
Sprzedam:
- Peugeote 308 SW (2026.01.26)
Różne:
- Opiekunka z zamieszkaniem Jelenia Góra /... (2026.01.26)
Kupię:
- KUPIĘ BIŻUTERIĘ, ZEGARKI, różne Srebrne wy... (2026.01.23)
Ostatnie komentarze
- Radek:
› Rusza inwestycja TBS
2026.01.31 08:42
- Tak, tak:
› Rusza inwestycja TBS
2026.01.30 21:47
- ksk:
› ZORKA Sp. z o.o. - komunikat
2026.01.30 15:30
- Orka:
› ZORKA Sp. z o.o. - komunikat
2026.01.30 15:03
- Für die Ökologie …:
› ZORKA Sp. z o.o. - komunikat
2026.01.30 09:28
Kursy walut (akt. 2026-01-30)
![]() |
dolar amerykański | 1 USD | 3.5379 |
![]() |
euro | 1 EUR | 4.2131 |
![]() |
frank szwajcarski | 1 CHF | 4.5964 |
![]() |
funt szterling | 1 GBP | 4.8586 |
![]() |
korona czeska | 1 CZK | 0.1731 |
Waluta:
|
Ilość: |
Przelicznik: 0 PLN |
Rozmowa z Patrykiem Bębenkiem, zawodnikiem Orła Mysłakowice
W czerwcu kapitan Karkonoszy Jelenia Góra Patryk Bębenek wraz z kolegami, z drużyny wprowadził zespół do 3 ligi i chyba nikt wtedy nie przypuszczał, że za dwa miesiące założy koszulkę grającego dwa szczeble niżej Orła Mysłakowice. Tak się stało, o czym w rozmowie z nami opowiada sam zawodnik.Trzy mecze, trzy porażki, chyba nie takiego początku sezonu się spodziewali kibice Orła Mysłakowice?
PATRYK BĘBENEK: - Tak jak mówisz, myślę, że nikt się tego nie spodziewał. Można przegrywać, to część tego pięknego sportu, ale na pewno zawsze trzeba zostawić "serducho" na boisku, a tego nam niestety brakowało.
Ktoś powie - trema beniaminka, ale każdy widząc skład Orła wie, że macie doświadczony zespół, w którym nie brakuje zawodników, mających nawet III-ligową przeszłość, więc trudno mówić w tej sytuacji o jakiejkolwiek tremie, jednak coś nie zagrało?
- Niewątpliwie mamy dobry i doświadczony skład, często słyszymy od przeciwników teksty w stylu "gwiazdeczki". Mimo to dużo rzeczy szwankowało w tamtym okresie, zarówno w klubie jak i na boisku. Na szczęście każdy z nas w odpowiednim momencie się obudził i z meczu na mecz wyglądaliśmy coraz lepiej.
Ostatecznie za wyniki posadą zapłacił trener Tomasz Woźniczka, byłeś zaskoczony ruchem władz klubu?
- Tomek spędził w klubie kilka lat i cel jakim był awans do klasy okręgowej osiągnął. Niestety w sporcie nie ma sentymentów i za złe wyniki odpowiada najpierw trener. Czy byłem zaskoczony decyzją zarządu? Tak, przede wszystkim dlatego, że stało się to tak szybko. Utrzymujemy nadal kontakt z Tomkiem i jeśli wyrazi chęć powrotu do zespołu jako zawodnik, przyjmiemy go z przyjemnością.
W jego miejsce w Mysłakowicach pojawili się doskonale znani na Dolnym Śląsku trenerzy Robert Bubnowicz i Marcin Morawski. Nowa miotła zadziałała, bo już do końca rundy jesiennej nie przegraliście meczu w lidze.
- Tego duetu chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Klub zaskoczył chyba wszystkich kibiców w okręgu, ściągając tak świetnych trenerów.
Punkty zdobywaliście, jednak spektakularnych zwycięstw brakowało. Patrząc na potencjał kadrowy 27 goli to chyba niewiele. W pierwszej ósemce tabeli jeleniogórskiej klasy okręgowej tylko Pogoń Świerzawa zdobyła mniej.
- Masz rację, mimo, że wygrywamy, to dużo rzeczy nie funkcjonuje jak powinno. W okresie przygotowań będziemy starać się niwelować te błędy, aby w rundzie rewanżowej liczby i gra wyglądały dużo lepiej.
Ostatecznie zakończyliście rundę na czwartej lokacie. Patrząc na początek sezonu to chyba nie ma powodów do narzekania?
- Niedosyt jest duży. Dwa czy trzy mecze powinniśmy wygrać, a na własne życzenie zremisowaliśmy, np. w ostatniej kolejce rundy jesiennej z Pogonią Świerzawa. Jednak patrząc pod kątem startu sezonu trzeba być zadowolonym z tego jakim wynikiem zakończyliśmy rok.
Z tego co się orientuję ambicje macie spore, bo Orzeł to chyba jedyny klub z pierwszej piątki jeleniogórskiej "okręgówki", w którym głośno się mówi, że po ewentualnym awansie podjęto by rękawicę walki o punkty w IV lidze dolnośląskiej.
- Ambicje są duże to fakt, podchodzimy jednak do tematu na spokojnie. Po pierwsze strata do pierwszego miejsca jest spora, po drugie przy awansie byłoby bardzo dużo do zrobienia jeśli chodzi o infrastrukturę. Klub jest ambitny, co pokazują transfery, czy zatrudnienie wspominanego już duetu trenerskiego. My musimy wykonać robotę na boisku, a zarząd poza nim. Czas pokaże, co z tego będzie.
Jedyna przegrana podczas kadencji trenera Bubnowicza miała miejsce w Pucharze Polski. Cement Raciborowice wygrał na własnym boisku 5:2, a podobno był to najniższy wymiar kary. Taki mocny jest ten zespół, czy mieliście słabszy dzień?
- To był dziwny mecz i nie sądzę, że możemy tutaj mówić o najniższym wymiarze kary. Szczerze mówiąc, co strzał to bramka. My mieliśmy lekkie problemy kadrowe, ale to oczywiście żadna wymówka. W naszym odczuciu to był jeden z najgorszych meczów jakie zagraliśmy, nie ujmując nic Raciborowicom, bo jest to na pewno solidny zespół.
W czerwcu, gdy wraz z Karkonoszami Jelenia Góra wywalczyłeś awans do III ligi byłeś myślami właśnie w tej lidze, czy klasie okręgowej, gdzie awansował Orzeł?
- Temat mojej gry w Orle przewijał się już po spadku z Karkonoszami do IV ligi. Wtedy moją ambicją było jak najszybciej wrócić na poziom III ligi, zwłaszcza, że nosiłem opaskę kapitana, więc po prostu nie chciałem odchodzić w takim momencie. Po upływie 12 miesięcy zasłużenie wywalczyliśmy promocję do III ligi i jak się okazało temat wrócił, ale w tym momencie nie byłem myślami w Orle.
Co ostatecznie nie zagrało przy Złotniczej 12, nie mogliście się porozumieć z władzami Karkonoszy, czy po prostu sam zdecydowałeś, że już trochę zwolnisz tempo?
- Po świętowaniu awansu dałem sobie kilka dni na zastanowienie co dalej. Fakt, były różne myśli. Ciężko jest odejść z takiego klubu jak Karkonosze, ostatecznie nie dogadaliśmy się. Słyszałem kilka wersji opowieści na swój temat, niektóre są naprawdę przykre i nieprawdziwe. Ja nie mam zamiaru wyciągać jakichś brudów, czy robić z siebie ofiary, bo nie na tym to polega. Pewien etap się skończył. Łezka w oku się zakręciła jak po wiadomości o moim odejściu dostałem więcej wiadomości od ludzi niż wtedy, gdy wygraliśmy baraże ze Słowianinem Wolibórz. Powiem tak, po raz ostatni dane mi było zagrać z opaską kapitana przy wypełnionym po brzegi stadionie i po meczu mogłem świętować awans do III ligi, tak zapamiętam czas spędzony w klubie.
Rozstaliście się w dobrych relacjach, czy masz o coś żal?
- Relacje zostawię dla siebie, tak jak mówiłem wyżej, do niektórych rzeczy nie ma sensu wracać. Żal można mieć do klubu za to w jakim stylu od wielu lat żegna się z osobami, które zrobiły wiele dla tych barw. To nie jest tylko moja opinia. Nikt nie oczekuje fajerwerków, ale można to robić z większą klasą. Mam nadzieję, że w przyszłości kolejne zasłużone dla Karkonoszy osoby będą żegnane godnie.
Pojawiasz się na meczach KSK, śledzisz wyniki zespołu, w którym spędziłeś ostatnie siedem lat?
- Niestety nasze mecze się pokrywają i zdążyłem jedynie na II połowę jubileuszowego spotkania ze Śląskiem Wrocław. Kibice jak zawsze pokazali poziom ekstraklasy! Jeśli mecze "lecą" w necie to oczywiście w wolnej chwili włączam. Mam nadal kontakt z częścią zawodników i trenerów, którzy zdają mi obszerne relacje.
Jesteś zaskoczony, że biało - niebieskim tak dobrze poszło jesienią?
- Szczerze mówiąc nie. Już przed barażami rozmawiając w szatni uważaliśmy, że po awansie na pewno nie będziemy chłopcami do bicia. Zarząd zrobił fajne transfery i zaskoczyło, co mnie bardzo ucieszyło! Trzymam kciuki za ten klub! Chciałbym też z tego miejsca podziękować wszystkim kibicom KSK, za wszystkie lata spędzone razem. Przede wszystkim tym, którzy po informacji o moim odejściu spotkali się ze mną i podziękowali za wszystko, do tego w tak licznym gronie. Będzie, jest i była karkonoska siła!
rozmawiał
Piotr Kuban
Podziel się z innymi:
2024-01-10 19:41
Przybornik
Najczęściej czytane
Brak tekstów w tym miesiącu.








MZK JELENIA GÓRA
PKS JELENIA GÓRA
PKP
The:protocol