Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

słabe opady śniegu

1.55°C 1009 hPa 89%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-02-17)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.5607
euro euro 1 EUR 4.2182
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.629
funt szterling funt szterling 1 GBP 4.8393
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1739
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Rozmowa z Marcinem Świrlikiem, trenerem Victorii Ruszów

Początek sezonu nie zapowiadał, że Victoria po rundzie jesiennej będzie wiceliderem ligi okręgowej. Pięć meczów, cztery punkty, zapewne liczył pan na więcej?

- Tuż przed rozpoczęciem rozgrywek odeszło dwóch środkowych obrońców, co sprawiło, że w kadrze nie było ani jednego stopera. W takiej sytuacji ciężko było mówić o zdobyczach punktowych. Priorytetem było odbudowanie formacji obronnych.

Pierwszy mecz przegraliście z beniaminkiem 0-6. Trudno było pozbierać zespół po takim łomocie?

- Mecz z Leśnikiem dobitnie pokazało to o czym wspominałem, czyli braku środkowego obrońcy. Zarówno ja jak i zawodnicy wiedzieliśmy, że jeśli uda nam się rozwiązać ten problem będziemy wyglądać dużo lepiej. W następnej kolejce zespół zareagował bardzo pozytywnie pokonując Lechię Piechowice, a nasze problemy w defensywie udało się rozwiązać wraz z powrotem do zespołu Krzysztofa Ziemniaka.

Przełomowy moment to bez wątpienia mecz w Leśnej, gdzie wygraliście z Włókniarzem. Później było już z górki.

- Zgadzam się, to był mecz, w którym oprócz bardzo dużego zaangażowania pokazaliśmy również niezłą grę w piłkę. Tego dnia mieliśmy problemy kadrowe, a mimo to zdołaliśmy wywieźć komplet punktów z trudnego terenu. Z pewnością to spotkanie dużo zmieniło w głowach zawodników.

Mogło być jeszcze lepiej, ale wygrana 3-2 z Piastem Wykroty została zweryfikowana na walkowera dla gości. Dlaczego?

- Nasz obrońca Piotr Pirszel powinien pauzować z żółte kartki. Karę miał odbyć podczas meczu z Pogonią Markocice i nie został wpisany do protokołu meczowego. Jak się okazało Pogoń nie przyjechała na to spotkanie i otrzymaliśmy punkty walkowerem. Zakładaliśmy, że karencja jednego meczu naszego zawodnika została dokonana. System extranet, który jest stworzony między innymi po to, aby takie niejasności eliminować, dopuścił Piotrka do gry przeciwko Piastowi Wykroty. Niestety wydział dyscypliny DZPN miał inne zdanie...

Z jakiego meczu Victorii był pan najbardziej zadowolony, a o jakim chciał jak najszybciej zapomnieć?
Bardzo dobrze zagraliśmy w Kamiennej Górze, natomiast zdecydowanie poniżej możliwości zespołu zaprezentowaliśmy się u siebie z Włókniarzem Mirsk, mimo że wygraliśmy to spotkanie 1-0.

Po jesieni zajmujecie miejsce, która pozwoli po roku wrócić do grona IV-ligowców. Awans jest celem drużyny?

- Zarząd klubu nie postawił ściśle określonego celu, jednak my jako zespół chcemy wygrać każdy mecz i tym samym zdobyć jak największą ilość punktów.

Z kim będziecie walczyć o miejsca w czołówce? Leśnik nadal będzie groźny, czy jak pokazuje historia większości beniaminków po świetnej rundzie jesiennej zanotuje regres formy?

- Po meczu z Leśnikiem wiedziałem, że będą w czołówce i moim zdaniem nie powinni mieć problemów z utrzymaniem formy na wiosnę. Podobała mi się również gra Włókniarza Leśna oraz BKS-u Bolesławiec, który moim zdaniem zasługuje na wyższe miejsce w tabeli.

Okręg jeleniogórski ma tylko cztery drużyny w IV lidze dolnośląskiej. Ciężko będzie powiększyć stan posiadania w najbliższym czasie. Wierzy pan w utrzymanie Gryfa Gryfów Śląski bądź Lotnika Jeżów Sudecki?

- Sytuacja obu tych drużyn na pewno nie jest beznadziejna. Wydaje mi się, że bardzo ważne jest, aby dobrze rozpoczęły rundę rewanżową. Wtedy morale znacząco może się podnieść i w konsekwencji dać utrzymanie. Tego im życzę.

Postawienie tezy, że okręg jeleniogórski to najsłabszy okręg piłkarski w Polsce jest przesadą czy realną oceną sytuacji?

- Daleki jestem od takich wniosków. Większość czasu grałem na boiskach lubuskich i tam zawsze mówiło się,że np. w III lidze dużo silniejsze są zespoły z Dolnego Śląska. Naprawdę ciężko o takie porównania.

Rozmawiał Piotr Kuban
foto: Janusz Droś

Podziel się z innymi:

2019-12-15 14:38

Przybornik
Najczęściej czytane

› Odwiedziny w szpitalu c... czas 2026-02-04
komentarze komentarze: 0


› Rusza modernizacja zapo... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Nietrzeźwy kierowca zak... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Trudne warunki na droga... czas 2026-02-05
komentarze komentarze: 0


› Ankieta dla mieszkańców Je... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0