Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie małe

19.19°C 1019 hPa 56%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-04)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7145
euro euro 1 EUR 4.3179
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.5925
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0264
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1785
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Rozmowa z Krzysztofem Gajewskim, trenerem Włókniarza Mirsk

Włókniarz Mirsk był rewelacją rundy wiosennej w klasie okręgowej. Zespół okazał się groźny dla każdego i wywalczył tytuł mistrza drugiej części sezonu. Duża w tym zasługa trenera Krzysztofa Gajewskiego.
Po słabej rundzie jesiennej wydawało się, że zespół będzie skazany na walkę o utrzymanie. Tymczasem Włókniarz, wspólnie z Granicą Bogatynia, wywalczył tytuł mistrza wiosny. Chyba prócz was nikt nie wierzył, Mirsk osiągnie tak znakomity wynik?

KRZYSZTOF GAJEWSKI: - Przede wszystkim tak jak każdej zimy świetne warunki do przygotowań stworzył nam zarząd. Mieliśmy do dyspozycji siłownię, salę, bieżnię oraz boisko tartanowe, które często w ramach treningu odśnieżaliśmy. Tak jak mówiłem na łamach "Słowa Sportowego" pół roku temu, byłem jednocześnie trenerem seniorów oraz juniorów. Dzięki temu cały czas dane mi było obserwować formę młodzieży, spośród której najlepsze w danym momencie ogniwa mogłem przesunąć do pierwszego zespołu. To dało dobry efekt. Oprócz seniorów także juniorzy starsi osiągnęli świetny wynik. Zakończyli sezon na trzecim miejscu, co podkreśla jej dobry rozwój.

Obok wysokiej skuteczności w ataku (38 bramek) dużo z pewnością zawdzięczacie także bramkarzowi Tomaszowi Ciepieli, który był jednym z najbardziej doświadczonych zawodników.

- Obsada bramki była naszą bolączką w poprzednich latach. Tomek długo nie grał w piłkę i w początkowych meczach to było widać. Z biegiem czasu stał się jednak naszym mocnym punktem. Drugą kwestią była zmiana ustawienia bloku defensywnego. Praktycznie całą zimę koncentrowaliśmy się na tym elemencie. Ta sztuka nam się udała, mimo że musieliśmy sobie radzić bez naszego filara - Adama Kowalskiego.

Obrona była głównym atutem Włókniarza w rundzie wiosennej?

- Dobra defensywa miała przełożenie na inne formacje. Praktycznie każdy grający u nas zawodnik, obrońca bądź napastnik, potrafi wygrać pojedynek jeden na jednego, a także celnie uderzyć na bramkę przeciwnika. Przykładowo nasz boczny obrońca Arek Dołęga miał dużo asyst i w moich oczach był jednym z najlepszych zawodników drużyny.

Mieliście w swoim składzie Bartosza Morzeckiego, który z sezonu na sezon czyni ciągłe postępy. Wkrótce z pewnością zainteresują się kluby z wyższych lig. Jakie są szanse, aby ten piłkarz pozostał w drużynie?

- Już w przerwie zimowej Bartkiem interesowały się kluby z IV ligi. Z tego, co wiem, nie jest on zainteresowany przeprowadzką. We Włókniarzu jest dobra atmosfera, a ponadto jest on przywiązany do klubu. Zresztą niemal cała drużyna składa się z piłkarzy mieszkających w Mirsku. Jestem wyjątkiem, bowiem dojeżdżam z Gryfowa Śl. Dodam jednak, że prezes Andrzej Jasiński i reszta piłkarzy traktują mnie już jak swojego (śmiech). Wracając do Bartka, myślę, że w przyszłym sezonie wspólnie powalczymy o górną połówkę tabeli i nie będziemy martwić się po zimie o utrzymanie, a on sam o tytuł króla strzelców.

Oprócz trenowania zespołu seniorskiego prowadziłeś także juniorów Włókniarza. Są szanse, aby w niedalekiej przyszłości pojawili się tak utalentowani gracze jak chociażby Morzecki?

- Po rozmowie z zarządem podjęliśmy decyzję, że od następnego sezonu trenerem juniorów będzie Wiesław Sapiński. W tym roku dziewięciu juniorów kończyło wiek juniora. Część z nich już grała regularnie w zespole seniorów. Mam tutaj na myśli siłę napędową boków naszej pomocy, a więc Paweła Juźwika czy Romeka Sidorskiego. Do zespołu dobrze wprowadzili się także Piotrek Juźwik, Mateusz Szurmiej, Patryk Skórka, Łukasz Gzik oraz Bartek Faściszewski i Piotrek Grygiel. Dwóch ostatnich, niestety, dopadły kontuzje. Część z nich grała wprawdzie ogony, ale zebrane doświadczenie zaprocentuje w następnych sezonach. Na tę chwilę mamy chyba najmłodszy zespół w lidze. Jest kim grać jeszcze przez kilka dobrych lat.

Myślisz już o kolejnym sezonie?

- W piątek wyjechałem z rodziną na wczasy w cieplejsze rejony Europy. Po urlopie od razu zabieram się do pracy. Okres przygotowawczy zaczniemy 12 lipca. Zaplanowaliśmy 10-dniowy obóz dochodzeniowy, podczas którego dwa razy dziennie będziemy trenować. Jak co roku 24 lipca zagramy turniej z udziałem kilkunastu zespołów z naszego okręgu. Rozegramy także kilka sparingów. Jeśli chodzi o skład personalny, wciąż chcemy opierać się na swoich piłkarzach. Może jednak okazać się, że ze stratą kilku z nich będę musiał się pogodzić. Kilku młodzieżowców zdawało w tym roku matury i mają w planach studia we Wrocławiu. Jeśli im się powiedzie, będą praktycznie cały tydzień poza domem. Mimo wszystko wierzę, że, podobnie jak w rundzie wiosennej, będziemy mocni.

Rozmawiał
GRZEGORZ BEREZIUK

Podziel się z innymi:

2010-06-28 19:50

Przybornik
Najczęściej czytane

› Zapowiedź 5. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 5


› Zapowiedź 4. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 4


› Planowane wyłączenie pr... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 4


› Rowerem na Śnieżkę. Uwaga... czas 2026-09-03
komentarze komentarze: 2


› Rajd na Raty: 18-kilome... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 7