Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze
NO2
5.30
ug/m3
O3
55.80
ug/m3
PM10
7.90
ug/m3
PM2.5
5.80
ug/m3
Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.
Pogoda w Jeleniej Górze
zachmurzenie umiarkowane
-9.85°C
1015 hPa
82%
Usługi:
- WYKOŃCZENIA WNĘTRZ
Dam pracę:
- Serwisant wind osobowych - z doświadc... (2026.01.30)
Dam pracę:
- Pracownik instalacji elektrycznych - ... (2026.01.30)
Dam pracę:
- Pracownik produkcji prefabrykatów betono... (2026.01.30)
Kupię:
- KUPIĘ ANTYKI , STAROCIE - NAJLEPSZA OF... (2026.01.28)
Szukam pracy:
- podejmę pracę bez umowy (2026.01.28)
Różne:
- Oferujemy całodobową opieka domową na... (2026.01.28)
Kupię:
- ZADZWOŃ - Kupię Antyki / SZYBKI SKUP ANT... (2026.01.27)
Sprzedam:
- Peugeote 308 SW (2026.01.26)
Różne:
- Opiekunka z zamieszkaniem Jelenia Góra /... (2026.01.26)
Kupię:
- KUPIĘ BIŻUTERIĘ, ZEGARKI, różne Srebrne wy... (2026.01.23)
- WYKOŃCZENIA WNĘTRZ
Dam pracę:
- Serwisant wind osobowych - z doświadc... (2026.01.30)
Dam pracę:
- Pracownik instalacji elektrycznych - ... (2026.01.30)
Dam pracę:
- Pracownik produkcji prefabrykatów betono... (2026.01.30)
Kupię:
- KUPIĘ ANTYKI , STAROCIE - NAJLEPSZA OF... (2026.01.28)
Szukam pracy:
- podejmę pracę bez umowy (2026.01.28)
Różne:
- Oferujemy całodobową opieka domową na... (2026.01.28)
Kupię:
- ZADZWOŃ - Kupię Antyki / SZYBKI SKUP ANT... (2026.01.27)
Sprzedam:
- Peugeote 308 SW (2026.01.26)
Różne:
- Opiekunka z zamieszkaniem Jelenia Góra /... (2026.01.26)
Kupię:
- KUPIĘ BIŻUTERIĘ, ZEGARKI, różne Srebrne wy... (2026.01.23)
Ostatnie komentarze
- Radek:
› Rusza inwestycja TBS
2026.01.31 08:42
- Tak, tak:
› Rusza inwestycja TBS
2026.01.30 21:47
- ksk:
› ZORKA Sp. z o.o. - komunikat
2026.01.30 15:30
- Orka:
› ZORKA Sp. z o.o. - komunikat
2026.01.30 15:03
- Für die Ökologie …:
› ZORKA Sp. z o.o. - komunikat
2026.01.30 09:28
Kursy walut (akt. 2026-01-30)
![]() |
dolar amerykański | 1 USD | 3.5379 |
![]() |
euro | 1 EUR | 4.2131 |
![]() |
frank szwajcarski | 1 CHF | 4.5964 |
![]() |
funt szterling | 1 GBP | 4.8586 |
![]() |
korona czeska | 1 CZK | 0.1731 |
Waluta:
|
Ilość: |
Przelicznik: 0 PLN |
Rozmowa z Kamilem Młodzińskim, zawodnikiem FK Náchod
Kamil Młodziński zakończył trwającą półtora sezonu swoją relację z Piastem Nowa Ruda. Były zawodnik m.in. Górnika Wałbrzych i Karkonoszy Jelenia Góra zdecydował się zmienić nie tylko otoczenie, ale i kraj, bo teraz będzie grał w piłkę nożną za południową granicą Polski, w klubie czeskiej 4. ligi FK Náchod.Kamil, co tam się wydarzyło zimą w Nowej Rudzie, że zwolniono trenera, a zawodnicy odchodzą?
KAMIL MŁODZIŃSKI: - Po prostu zarząd miał inną wizję i chciał budować drużynę po swojemu. Nie podobała im się wersja trenera Jacka Fojny, który chciał pracować z posiadaną kadrą i nie planował z nikogo rezygnować. Druga sprawa, to wiadomo - finanse. Zarząd nie dopilnował budżetu i teraz są konsekwencje, bo klub nie jest w stanie wywiązać się z umów zadeklarowanych przed sezonem i musiał podjąć decyzje, aby podziękować, niektórym zawodnikom za grę, gdyż nie jest w stanie regulować zobowiązań.
Zarząd uzasadnił zawodnikom swoją decyzję względem trenera Jacka Fojny?
- Niestety nie, poinformowano nas tylko, że Jacek Fojna nie jest już trenerem i dzień później przedstawiono jako nowego szkoleniowca Marcina Domagałę. Człowiek kopie tę piłkę już jakiś czas, był w kilku klubach, ale chyba pierwszy raz spotkałem się z takim brakiem szacunku do trenera, jak to miało miejscy w wypadku podziękowania za współpracę trenerowi Fojnie przez zarząd Piasta.
Dla wielu kibiców to było spore zaskoczenie, bo w ostatnich dwóch sezonach zespół spisywał się dobrze. Uniknęliście degradacji podczas reformy 4. ligi dolnośląskiej, a teraz po rundzie jesiennej zajmujecie niezłe szóste miejsce.
- To wszystko pokazuje jaką Jacek Fojna zbudował drużynę i jaki ma warsztat trenerski. Pokazuje też jak bardzo chłopaki się starali i walczyli, żeby być w czołówce tabeli. Byliśmy dobrze poukładaną drużyną, a kadra składała się z wielu doświadczonych zawodników z przeszłością gry w 2. i 3. lidze. Niestety w rundzie wiosennej na pewno nie zobaczymy już tej ekipy.
Jak oceniasz swój wkład w dobre wyniki zespołu?
- Myślę, że na pewno dołożyłem swoją cegiełkę do utrzymania w sezonie objętym reorganizacją 4. ligi, gdzie grałem wszystkie mecze i strzeliłem bramkę w ostatnim decydującym spotkaniu w Żmigrodzie. Chłopaki zawsze mogli na mnie liczyć na boisku, dawałem z siebie sto procent, w zależności od potrzeby radziłem sobie też na kilku pozycjach.
To trener Fojna "ściągnął" cię niejako do Nowej Rudy. Razem zaczęliście tam pracę, razem zakończyliście. Miał okazję pożegnać się z drużyną?
- Dokładnie jak mówisz, trener zadzwonił do mnie i przedstawił swój plan na drużynę Piasta. Lubię wyzwania i chcę grać o coś, więc długo się nie zastanawiałem, również dlatego, że znałem trenera Fojnę z naszej wcześniejszej współpracy. To był moment, w którym odchodziłem z Karkonoszy Jelenia Góra i zdecydowałem się przyjąć jego propozycję. Jeśli chodzi o drugą część pytania, to niestety trener nie miał okazji pożegnać się osobiście z chłopakami w szatni. Przyczyną było to jak klub się z nim rozstał, reszty można się domyśleć.
Znasz trenera Marcina Domagałę, mieliście już okazję razem pracować?
- Marcina Domagałę znam jeszcze z czasów wspólnej gry w Górniku Wałbrzych, gdzie mieliśmy okazję razem występować w zespole rezerw, ale na linii trener - zawodnik jeszcze nie mieliśmy okazji współpracować.
Rozmawiałeś z nim zanim podjąłeś decyzję o zmianie klubu, czy już wcześniej uznałeś, że chcesz zmienić otoczenie?
- To wyglądało tak, że klub podjął decyzję, iż musimy się rozstać ze względów finansowych jeszcze zanim zwolnili trenera Fojnę. Dzień później również on się dowiedział, że nie będzie dalej w klubie. Byłem już w trakcie rozmów z innymi klubami, gdy w Piaście zatrudniono trenera Domagałę, który już miał wiedzę, iż ja nie będę już grał w Nowej Rudzie. Mimo to, jak zorientował się w sytuacji i miał świadomość szczuplejącej z dnia na dzień kadry, to prezes oraz wiceprezes klubu zmienili zdanie i poprosili go, aby do mnie zadzwonił i przekonał do pozostania w Piaście. Prowadziłem już końcowe rozmowy z nowym klubem i nie mogłem sobie pozwolić na takie traktowanie, więc podtrzymałem swoje stanowisko i poinformowałem, że odchodzę z klubu.
Nie brakuje głosów, że klub z Nowej Rudy ma spore zaległości finansowe wobec zawodników. Potwierdzisz to, czy na linii Piast - Kamil Młodziński wszystko jest ok?
- Niestety Piast ma wobec mnie jeszcze trochę zaległości i szczerze mówiąc chciałbym zamknąć ten temat jak najszybciej.
Słyszałem, że nie narzekałeś na brak propozycji, podobno m.in. Górnik Wałbrzych i Orzeł Mysłakowice złożyły ci propozycje? Mógłbyś trochę odpocząć od dalekich dojazdów.
- Masz rację, rozmawiałem z tymi klubami, również z Olimpią Kamienna Góra, której jestem wychowankiem oraz z FK Náchod, gdzie wspomniane kluby same do mnie się odezwały. Cóż, chyba taki mój los, że muszę jeździć trochę dalej, ale już sobie powiedziałem, że za kilka lat chcę wrócić na stare śmieci i grać na miejscu. Czas i zdrowie pokaże kiedy to nastąpi.
Padło na FK Náchod, co skłoniło cię do przyjęcia oferty Czechów?
- Powiem tak, chciałem spróbować czegoś innego niż polska piłka, zobaczyć ich system szkolenia i kulturę. Zawsze to jakaś inna przygoda, a tak jak wcześniej powiedziałem lubię wyzwania. Nie bez znaczenia było też to, iż klub mocno o mnie zabiegał i chciał, abym do nich dołączył.
Jakie masz pierwsze wrażenia po kontakcie z czeskim futbolem? Poziom gry jest zbliżony do tego, co można u nas zobaczyć, czy wygląda to lepiej?
- Porównując polski i czeski futbol, pierwsze co mi się nasuwa to, że Czesi grają bardziej fizyczną piłkę. Taktycznie można powiedzieć, iż jest podobnie, a intensywność treningów i ich prowadzenie moim zdaniem jest na dobrym poziomie. Uważam, że wiedzą w jakim kierunku chcą iść.
Organizacja klubu i cała otoczka, wygląda to profesjonalnie?
- Cała otoczka wygląda świetnie, jest tam nowe boisko ze sztuczną nawierzchnią, płyta główna prezentuje się świetnie. Powiem, że w naszej 4. lidze byłaby w topowej trójce boisk. Mamy dostęp do sauny, jacuzzi, w szatni także jest naprawdę dobrze.
Będziesz tam jedynym Polakiem, czy są chłopaki, których znałeś już wcześniej i miałeś okazję z nimi grać?
- Nie, jest nas trzech, ja, Kamil Kudasiewicz, który trenuje w klubie już od grup młodzieżowych oraz Oliver Zabrzeski, on tak jak ja również opuścił Piasta i dołączył do drużyny w przerwie zimowej. Być może będzie z nami jeszcze czwarty Polak, ale nie mogę zdradzić o kogo chodzi.
O co zagracie na wiosnę? Przypomnę, że twój obecny klub gra na czwartym poziomie rozgrywek i po rundzie jesiennej tracicie dwa punkty do lidera, więc jest realna szansa na awans. Taki jest cel?
- Mogę otwarcie powiedzieć, że gramy o awans i innego scenariusza nie bierzemy pod uwagę. To również główny powód, który mnie skusił do przyjścia, bo jak pamiętasz będąc w Karkonoszach lubiłem grać o awans i jeden już mam na swoim koncie.
Właśnie, jak wspominasz okres spędzony w Jeleniej Górze? Byłeś jednym z bohaterów baraży z Lechią Dzierżoniów, strzeliłeś w nich dwa gole, później 3. liga. Chyba masz dobre wspomnienia, bo później nie raz widziałem jak kibicowałeś chłopakom z trybun przy Złotniczej 12.
- Na pewno to jeden z lepszych okresów w mojej piłkarskiej przygodzie. Nowe środowisko, super ekipa, w 4. lidze byliśmy mocni, a ja cały czas grałem w podstawowej jedenastce. Potem wspomniane baraże, czasem nachodzi mnie ochota, aby przypomnieć sobie o tych dwóch meczach, wspaniałe chwile... 3. liga to też był fajny okres, niestety nam - beniaminkowi zabrakło szczęścia. Jeśli czas pozwalał to pojawiałem się na meczach w Jeleniej Górze, bo mam tutaj dużo fajnych znajomych i lubię ich odwiedzić. Odchodząc z Karkonoszy powiedziałem sobie, że drzwi zostawiam otwarte i kto wie, czy jeszcze kiedyś nie pojawię się przy Złotniczej 12.
rozmawiał
Piotr Kuban
Podziel się z innymi:
2024-02-15 14:58
Przybornik
Najczęściej czytane
Brak tekstów w tym miesiącu.








MZK JELENIA GÓRA
PKS JELENIA GÓRA
PKP
The:protocol