Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie umiarkowane

21.41°C 1019 hPa 56%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-03)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7224
euro euro 1 EUR 4.3211
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.6013
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0248
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1785
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Rozmowa z Jarosławem Wichowskim, byłym trenerem Sparty Zebrzydowa

Jarosław Wichowski przez trzy lata był grającym trenerem Sparty Zebrzydowa. Po zakończonej nieudanej rundzie dla Sparty postanowił rozstać się z klubem. - Wierzę, że chłopaki dadzą radę i wywalczą po raz kolejny utrzymanie - mówi popularny "Wicher".

Po trzech latach spędzonych w Sparcie Zebrzydowa zdecydowałeś się odejść z klubu. Wpływ na to miała wyłącznie nieudana ostatnia runda jesienna?

JAROSŁAW WICHOWSKI: - Przychodziłem do Sparty z myślą, że to przygoda tylko na jedną rundę. Jak widać troszkę mój pobyt się przedłużył. Niestety ostatnie pół roku spędzone w Zebrzydowej nie były udane ani dla mnie
ani dla zespołu. Słabiutka jesień w naszym wykonaniu na pewno miała wpływ na moją decyzję. Jednak już przed tą rundą umawiałem się z prezesem klubu, że w razie jakichś niepowodzeń w przerwie zimowej odejdę tak więc z pewnością nie ma tu mowy o zaskoczeniu. Wierzę jednak, że chłopaki dadzą radę i wywalczą po raz kolejny utrzymanie.

Po poprzednim sezonie mogło się wydawać, że Sparta wszelkie kłopoty ma za sobą. Miniona runda przekonała, że w Zebrzydowej nie można było utrzymać poziomu?

- To nie jest tak, że w tamtym roku nie obyło się bez problemów. W poprzednim sezonie także prawie do końca walczyliśmy o utrzymanie. W sumie odkąd pamiętam, to w Zebrzydowej graliśmy z nożem na gardle co nie zawsze dobrze wpływa na zawodników zwłaszcza tych młodych. Przypomnę też, że zazwyczaj runda jesienna była słaba w naszym wykonaniu. Funkcję trenera pełniłem dwa lata a proszę mi wierzyć, że w tym czasie naprawdę wielu zawodników przewinęło się przez naszą szatnię. Wszyscy zdają sobie sprawę, że nie jest to korzystne dla żadnego zespołu.

Co miało główny wpływ na niepowodzenie Sparty w rundzie jesiennej?

- Na pewno słabsza forma trenera na boisku (śmiech). Mieliśmy problemy praktycznie w każdej formacji. Trzeba przyznać że straty zawodników z poprzedniego sezonu były zdecydowanie większe niż wzmocnienia. W poprzedniej rundzie traciliśmy stosunkowo mało bramek. Dzięki dobrej współpracy wszystkich formacji stwarzaliśmy sobie wiele okazji grając atakiem szybkim. Zwłaszcza na wyjazdach dało się zauważyć nasz wielki potencjał w tym elemencie gry gdyż prowadząc statystyki obliczyłem, iż mieliśmy najwięcej strzelonych bramek z całej ligi. To na pewno daje dużo do myślenia, bo nie byliśmy zespołem, który miał wysoki procent posiadania piłki zwłaszcza właśnie w spotkaniach wyjazdowych. Stawialiśmy na twardą grę obronną i szybkie kontry wykorzystując między innymi szybkiego Damiana Kędzierskiego, który pożegnał się potem z klubem. Naprawdę dużo czasu poświęcaliśmy na doskonalenie gry defensywnej. Niestety na nic to się zdało na kolejną rundę. Na większości zawodników stanowiących o naszej sile w defensywie nie mogłem liczyć a przecież drużynę buduję się od tyłu. Nasz filar obrony Sławomir Szewc wrócił na kilka ostatnich spotkań. Inny z obrońców Piotr Szewczyk zagrał bodajże w trzech spotkaniach. Prezes Dariusz Zdunek ze względu na wiele obowiązków nie mógł zawsze trenować. To samo dotyczy Grzegorza Kmiecika, który wyjechał do Afganistanu a i tak przed wyjazdem na misję mógł "odwiedzać" nas tylko na same mecze. Nie przełożyło się to z pewnością na jego formę. Ani minuty w rundzie jesiennej nie rozegrał Artur Woch, który wcześniej był jednym z naszych najlepszych zawodników. Pożegnał nas także w trakcie rundy nas rozgrywający Robert Kumoś również udający się na misję czy kontuzjowany Piotrek Walęga. Na pewno spory wpływ na naszą grę miało zaniżenie wieku młodzieżowca. Stwarzaliśmy sobie mało sytuacji do zdobywania bramek. Praktyczne w każdym meczu borykaliśmy się z jakimiś problemami kadrowymi. Mieliśmy tylko jednego bramkarza i to też nie wpływało mobilizująco na jego postawę. Rywalizacja jest zawsze potrzebna. Jednak mimo wszystko liczyłem, że uda nam się zdobyć trochę więcej punktów bo było nas na to stać co pokazaliśmy przykładowo w Zgorzelcu czy w meczu pucharowym z 4-ligowym Zawidowem. Niestety nie udało się.

Twoja rezygnacja jest równoznaczna z tym, że wiosną klub z Zebrzydowej nie będzie miał szans utrzymać się w lidze?

- Bez przesady. Sparta przecież grała już sporo lat z sukcesami w okręgówce beze mnie i życzę jej żeby również w tym sezonie się utrzymała. Uważam, że nie ma ludzi niezastąpionych. Działacze klubu na pewno się zmobilizują i zrobią wszystko żeby dalej oglądać mecze w okręgówce. Wiadomo, że dla klubu z takiej małej miejscowości sukces to już sama gra w tej klasie rozgrywkowej. Ciężko jest o pozyskiwanie sponsorów a co za tym idzie zawodników. Dlatego mam duży szacunek dla działaczy Sparty. Nie mieliśmy takich możliwości jak przykładowo Nysa Zgorzelec czy Łużyce Lubań. Cieszyło nas jednak to, iż potrafiliśmy wygrywać z takimi właśnie zespołami. Dla tych drużyn gra ze Spartą to na pewno żadna nobilitacja, a dla nas zawsze to było wydarzenie. Strata do zespołów walczących o utrzymanie nie jest duża i naprawdę można spokojnie powalczyć na wiosnę.

Co dobrego zapamiętasz z pracy w klubie z Zebrzydowej?

- Na pewno wszystkich ludzi związanych ze Spartą i samych zawodników, z którymi przeżyłem wiele niezapomnianych chwil. Będę również pamiętał, iż to w Sparcie zaczynałem przygodę trenerską w piłce seniorskiej. Dla mnie każdy przeprowadzany trening i praca z tymi ludźmi to była radość. Teraz nadszedł czas na zmiany.

Jakie masz plany na przyszłość?

- Na razie wybieram się na serię konferencji i szkoleń trenerskich. Jeżeli chodzi o moją grę gdzieś w innym klubie to jeszcze nie wiem na co się zdecyduje. Na pewno chciałbym gdzieś kontynuować przygodę trenerską wykorzystując swoje skromne doświadczenie czy to z zespołami młodzieżowymi, czy też seniorskimi.

Rozmawiał
GRZEGORZ BEREZIUK

Podziel się z innymi:

2010-12-28 13:50

Przybornik
Najczęściej czytane

› Zapowiedź 5. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 4


› Planowane wyłączenie pr... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 2


› Tragiczny weekend w górach... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 3


› Zapowiedź 4. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 4


› Szklarska Poręba: koniec ... czas 2026-09-02
komentarze komentarze: 1