Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie duże

2.92°C 993 hPa 88%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze

- Kitesurfing:
Czujny nawet po służbie - policjant zatrzymał sprawc...
czas 2026.02.09 21:00

- Ostra jazda:
Marek Siatrak rezygnuje ze stanowiska prezesa Karkon...
czas 2026.02.05 09:13

- Kibic:
Marek Siatrak rezygnuje ze stanowiska prezesa Karkon...
czas 2026.02.04 12:02

- Radek:
Rusza inwestycja TBS
czas 2026.01.31 08:42

- Tak, tak:
Rusza inwestycja TBS
czas 2026.01.30 21:47

Kursy walut (akt. 2026-02-10)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.5377
euro euro 1 EUR 4.2148
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.62
funt szterling funt szterling 1 GBP 4.8354
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1738
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Rozmowa z Bartoszem Gęcą, byłym trenerem Victorii Jelenia Góra

Po 11-tu kolejkach ligi okręgowej zakończyłeś pracę w roli trenera Victorii Jelenia Góra. Przybliż proszę okoliczności w jakich doszło do rozstania.

BARTROSZ GĘCA: - Zostałem zaproszony na spotkanie z zarządem w wąskim gronie, podczas którego dowiedziałem się, iż klub utracił wiarę w to, że drużyna pod moim kierunkiem z powodzeniem może walczyć o punkty. Nigdy nie jest łatwo przegrywać, ale na pewno nie myślałem o tym, aby się poddać. Klub podjął decyzję, a ja z pokorą ją przyjąłem i zaakceptowałem.

Masz żal do prezesa Pawła Gluzy i zarządu klubu, że nie dostałeś szansy, aby dokończyć sezon?

- Na dziś nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Od samego początku jak dołączyłem byłem w ten klub zaangażowany całym sercem. Na wielu płaszczyznach angażowałem się w budowanie tego projektu. Wielokrotnie pomagałem zawodnikom prywatnie, poszukiwałem sponsorów, byłem obecny przy wielu kwestiach organizacyjnych. Daję sobie czas do końca sezonu, żeby spojrzeć na te wydarzenia z dalszej perspektywy i powiedzieć jakie mam w związku z nimi odczucia.

Latem, po awansie z A-klasy dosyć długo zwlekałeś z podpisaniem nowej umowy. Czym spowodowana była ta zwłoka?

- Czekałem na podpisanie pierwszej umowy, bo chciałem wiedzieć czy uda nam się zrobić kolejny krok w historii klubu. Dobrze wiesz, ze dla mnie prowadzenie drużyny wynikało z ogromnej pasji do piłki nożnej i nie ograniczało się tylko do spotykania się przy okazji treningów i meczów, ale też prowadziłem obserwacje przeciwników analizowałem statystyki i materiały wideo z naszych meczów. Było to duże zaangażowanie kosztem życia prywatnego i zakładając przedłużenie współpracy oczekiwałem wzmocnień, rozszerzenia kadry o równorzędnych zawodników oraz ich zaangażowania w treningi poprzez choćby frekwencję, tak, abym mógł nadal działać na wysokim poziomie, najlepiej na 110 procent.

Zostawiłeś zespół na 8 miejscu z dorobkiem 14 punktów w 11 meczach, bilans spotkań 4-2-5, bramki 20-21. Jesteś rozczarowany tymi cyframi, czy uważasz, że były na miarę aktualnych możliwości zespołu?

- Oczywiście jestem rozczarowany, liczyłem na większą ilość punktów. Mecz z BKS Bolesławiec był poza naszym zasięgiem, ale we wszystkich pozostałych potrafiliśmy grać w piłkę. Wyjazdowa porażka z Cosmosem Radzimów dała mi do zrozumienia jak dużo jest do zrobienia w kwestii mentalnej i jak bardzo trzeba popracować nad cechami wolicjonalnymi chłopaków. Są to aspekty niezwykle trudne do wypracowania i wymagają zaangażowania ogromnych pokładów energii, odpowiedniej frekwencji, wsparcia liderów zespołu oraz jeszcze wielu innych kwestii. Pozytywnym przykładem był mecz z Włókniarzem Leśna, gdy mimo wyniku 0-2 zdołaliśmy zakończyć spotkanie zwycięstwem. Nie będę ukrywał, iż miałem nadzieję, że ten mecz nas zbuduje i zaczniemy zbierać punkty. Niestety później były kłopoty kadrowe, spadek obecności na treningach i rozpoczęcie złej passy, na którą złożyły się trzy porażki z rzędu.

Najpierw w B-klasie, później w A-klasie praktycznie co tydzień kończyliście mecze zwycięstwem, obecna sytuacja jest czymś nowym, zarówno dla ciebie jak i zarządu. Uważasz, że prezes klubu i jego otoczenie nie wytrzymali ciśnienia przy pierwszych kłopotach?

- Trudno mi się wypowiadać w imieniu zarządu. Na pewno dla wielu osób włącznie z zawodnikami, faktycznie była to nowa rzeczywistość, ale uważam, że problemy budują sportowców i mogliśmy jeszcze wiele dobrego zrobić w tej lidze.

Przeglądając kadrę zespołu naprawdę sądziłeś, że możecie walczyć o awans do IV ligi dolnośląskiej? Wiadomo, każdy ma ambicje i chce grać o najwyższe cele, ale czy naprawdę w tym przypadku była to uzasadniona teza?

- Mecze sparingowe nie dały nam prawdziwego obrazu sytuacji jeśli chodzi o potencjał, bo mimo, że graliśmy z ekipami, z wyższych lig, to w danej chwili mieli oni kłopoty kadrowe. Dlatego nikt nie mógł być do końca pewny czego się można po nas spodziewać, jednak skoro się zdecydowałem kontynuować współpracę, to oczywiście byłem pełen wiary w nawiązanie walki z każdym przeciwnikiem.

Który z zawodników pozytywnie zaskoczył na poziomie okręgówki, a kto najbardziej zawiódł?

- Wielu chłopaków potrafiło prezentować się dobrze, także nie chciałbym tutaj wskazywać konkretnych zawodników. Jeśli chodzi o aspekt negatywny, chyba nikt nie wierzył w ich możliwości tak jak ja i dalej będę trzymał za nich kciuki. Ułatwię im nowy start, więc biorę to na klatę i tylko siebie wskażę w tej kwestii.

Już wiemy, że nowym trenerem Victorii został Robert Rodziewicz. Co sądzisz o tej nominacji? Odbyliście rozmowę, przekazałeś mu swoje uwagi na temat zespołu?

- Z Robertem znam się bardzo długo. Dane nam było wspólnie grać w jednym zespole, więc jak najbardziej jestem otwarty na pomoc. Mam nadzieję, że Robert zdecyduje się również na grę dla Victorii, bo właśnie na boisku może dać to coś, co pozwoli pchnąć zespół do przodu.

Jak rozumiem jesteś obecnie wolnym trenerem i otwartym na propozycje pracy? Chcesz nadal realizować się w futbolu?

- Na ten moment przyda mi się wypoczynek. Myślę, że w pierwszej kolejności będę chciał poświęcić czas na kształcenie. To dobry moment na poszerzenie swoich uprawnień trenerskich. Oczywiście nie można niczego wykluczyć, czas pokaże, co przyniesie przyszłość.

Swoją przygodę z trenerką rozpocząłeś od razu z seniorami, interesuje cię również praca z młodzieżą?

- Każda propozycja jest warta rozważenia. Nie wykluczam również tego kierunku.

BKS Bolesławiec w tym sezonie rozjeżdża walcem ligę okręgową. Nie pytam czy ktoś może mu jeszcze zagrozić, bo wydaje mi się to bezzasadne, pytam kto może zająć drugie miejsce, również premiowane awansem?

- Myślę, że kwestia drugiego miejsca jest otwarta da wielu zespołów. Ważny będzie okres zimowy i dopiero później, po starcie rundy wiosennej będzie można ocenić, której drużynie najbardziej zależy na awansie.

Nadal będziesz zawodnikiem Victorii II, która występuje w B-klasie?

- Obecnie nie planuję rezygnować z gry, bo daje mi ona dużo satysfakcji. Dopóki zdrowie pozwoli będę chciał strzelać bramki, asystować i pomagać w zwycięstwach.

rozmawiał Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2021-11-04 11:36

Przybornik
Najczęściej czytane

› Odwiedziny w szpitalu c... czas 2026-02-04
komentarze komentarze: 0


› Nietrzeźwy kierowca zak... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Rusza modernizacja zapo... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Jeleniogórscy policjanci z... czas 2026-02-02
komentarze komentarze: 0


› Trudne warunki na droga... czas 2026-02-05
komentarze komentarze: 0