Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

bezchmurnie

11.28°C 1023 hPa 80%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-08-21)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.6839
euro euro 1 EUR 4.3122
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.608
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0338
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1788
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Rozmowa z Arturem Milewskim, trenerem Karkonoszy Jelenia Góra

W trakcie okresu przygotowawczego do rundy wiosennej udało się Panu zrealizować z piłkarzami wszystkie nakreślone założenia?

Artur Milewski: - Niestety (śmiech). Nie jestem wyjątkiem, bo większość trenerów narzekało ostatnio na frekwencję. Mam grupę ludzi, na których mogę liczyć. Wśród nich są zarówno doświadczeni, jak również młodsi chłopcy. To grupa dziesięciu piłkarzy, na których zawsze mogę liczyć. Pozostali zawodnicy z uwagi na pracę lub naukę nie zawsze mogą być na treningach. Przez to frekwencja nie była taka jakiej mógłbym sobie życzyć. Mieliśmy do dyspozycji halę. Pracowaliśmy też w terenie. Troszeczkę przed ligą pod kątem psychicznym władze miasta upuścili nam powietrza. Wciąż jednak jesteśmy na tym statku i płyniemy dalej.

Po odebraniu piłkarzom stypendiów przez władze Jeleniej Góry nie obawiał się Pan, że drużynę zaczną odchodzić zawodnicy?

- Dopóki jestem w tym klubie nie pozwolę by doszło w nim do tragedii. Sprawa nie jest jeszcze przesądzona i wszystko ma się wyjaśnić w tym tygodniu. Być może otrzymamy pomoc w innej formie. Musimy być cierpliwi i robić to co do nas należy. Jakiś wielkich planów w tym roku może nie mamy. Nie oznacza to jednak, że nie myślimy o atakowaniu trzeciej ligi. Chcę stworzyć atmosferę, która będzie parła piłkarzy do przodu i wywierała wśród nich chęć wygrywania spotkań bez względu na to z kim zagrają. Walkę o wysokie cele wymusza na nas stadion, który rośnie w oczach. Jeśli już zostanie oddany do dyspozycji to byłoby nieprzyzwoite, by nie grała na nim niezła drużyna. Będziemy robić wszystko by grać jak najlepiej. Chcemy wprowadzić góralski charakter i dążyć choćby do minimalnego profesjonalizmu. Niestety nie wszystko zależy od nas.

Jeśli w Jeleniej Górze wkrótce będzie nowy stadion, to przydałaby się z pewnością też sztuczna nawierzchnia...

- To byłaby świetna sprawa nie tylko dla nas, ale również okolicznych drużyn. By grać zimą sparingi nie musieliśmy jeździć po całym okręgu. Z uwagi na położenie mamy trudniejsze warunki od innych. Zima prześladuje nas dłużej niż przykładowo bliżej Wrocławia. Sztuczne boisko, które moglibyśmy mieć do dyspozycji na miejscu byłoby dla nas z pewnością wielkim ułatwieniem.

Wracając do stypendiów. Całe zdarzenie w piłkarskim środowisku i nie tylko odbiło się szerokim echem. Niemal wszyscy uważali, że decyzja władz miasta na kilka dni przed startem rundy rewanżowej to kompromitacja.

- W prawdziwej piłce siedzę od 18 roku życia. Kiedyś w niższych ligach pieniążków nie było. Teraz jednak czasy się zmieniły. Jeśli chcemy mieć dobrą piłkę w Jeleniej Górze, a nie myślę tutaj o czwartej lidze, to niestety nie możemy grać tylko dla idei. Potrzebujemy wsparcia. Stypendia były bazą, które znacznie ułatwiały nam pracę. Wiosna będzie dla nas trudna z uwagi na jeszcze inny aspekt. W okolicy solidnie do pracy wzięła się konkurencja. To dla nas nowość. Wielki szacunek należy się działaczom z Kowar. Z menadżerem Tomkiem Dudziakiem na czele chcą zrobić piłkę z prawdziwego zdarzenia. Stwarzają odpowiednie warunki i mogą pozyskiwać dobrych piłkarzy. To nauka dla innych. Dotyczy to również Karkonoszy. W naszym zasięgu byli tacy zawodnicy jak Tobiasz Kuźniewski czy Tomasz Malinowski. Kiedyś bez wysiłku przychodzili do nas dobrzy piłkarze. Jeśli się nie sprężymy to będzie coraz gorzej. Dlatego między innymi zależy mi by w klubie szczególną uwagę poświęcano młodzieży.

Wiosną w Pana zespole ostatecznie pozostanie Maciej Jurkowski, który jedną nogą był już w Kobierzycach.

- Jeśli chodzi o Maćka jest to nasz wychowanek. Jest osobą, która będzie nam bardzo potrzebna. Wcześniej doznaliśmy bowiem wiele ubytków jeśli chodzi o obrońców. Darzę go wielkim szacunkiem. Studiuje i pracuje we Wrocławiu. Mimo tego gdy tylko ma okazję trenuje z Wratislavią, a także sumiennie dojeżdża na nasze sparingi oraz mecze. To solidny chłopak. Nie kryję jednak, że bardzo bym chciał mieć go cały czas na miejscu.

Jeśli chodzi o zespoły z czołówki komuś szczególnie wróży Pan sukces na koniec sezonu?

- Drużyn będzie kilka i przez to liga będzie ciekawa. Mogą trafić się niespodzianki. Liczyć się będzie drużyna z Kowar, która ma wielu doświadczonych piłkarzy. Przemawia za nimi też fakt, że większość spotkań zagrają u siebie. Wiemy ile znaczy swoje boisko, gdyż od dłuższego czasu gramy w Cieplicach. Nie czujemy się tam najlepiej. Groźne będą też dobrze zorganizowane Kobierzyce oraz Żmigród i Wielka Lipa. Będziemy czynić starania by do tej grupy dołączyć.

Rozmawiał
Grzegorz Bereziuk

Podziel się z innymi:

2013-03-18 19:52

Przybornik
Najczęściej czytane

› Zapowiedź 1. kolejki Kl... czas 2026-08-02
komentarze komentarze: 14


› Wyniki i tabela po 1. k... czas 2026-08-08
komentarze komentarze: 4


› Jelenia Góra: Krajowa Mapa... czas 2026-08-16
komentarze komentarze: 4


› Marciszów: kierowca pędził 6... czas 2026-08-09
komentarze komentarze: 6


› Bóbr wciąż pod nadzorem sł... czas 2026-08-13
komentarze komentarze: 3