Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie małe

11.19°C 1023 hPa 94%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-14)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7607
euro euro 1 EUR 4.3391
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.5926
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0705
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1786
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Przykra wpadka Karkonoszy na koniec sezonu...

W bardzo nieprzyjemnych okolicznościach zakończyli sezon piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy. Podopieczni trenera Artura Sety przegrali bowiem w Bogatyni z miejscową Granicą 1-2, tracąc decydującą bramkę w ostatniej minucie. Mecz ten miał wiele podtekstów nim się rozpoczął, a wiele osób buńczucznie zapowiadało, iż wie, że jeleniogórzanie "odpuszczą" gospodarzom to spotkanie...
Szkoda, że plotek nie rozwiał już przed meczem trener Seta wystawiając do gry najmocniejszą jedenastkę. Otóż szkoleniowiec biało-niebieskich posadził na ławce najlepszych zawodników Karkonoszy. O ile nieobecność Macieja Suchaneckiego i Przemysława Wajdy można zrozumieć o tyle fakt "uziemienia" najlepszego "żądła" Karkonoszy Łukasza Kowalskiego oraz kapitana zespołu Marka Wawrzyniaka musi dziwić. Szczególnie w przypadku Wawrzyniaka doszło do bardzo przykrej sytuacji, gdyż ten sympatyczny zawodnik rozegrał w tym sezonie wszystkie mecz ligowe oraz pucharowe w pełnym wymiarze czasowym i grając w meczu z Granicą mógłby skompletować rzadko spotykane osiągnięcie.
Wracając do absencji wspomnianych zawodników, trener Seta bronił się twierdząc, iż już przed meczem z Twardym zapowiedział drużynie, iż w meczu z Granicą zagrają piłkarze, którym nie dane było systematycznie pograć w ostatnich spotkaniach...
Początek spotkania należał zdecydowanie do Karkonoszy, które szybko opanowały sytuację na boisku ale niestety raziły nieskutecznością pod bramką rywali. Najlepszej sytuacji nie wykorzystał Tomasz Malinowski, który przestrzelił z pięciu metrów dwa metry nad bramką, gdy wydawało się, że za chwilę jego uderzenie rozerwie siatkę w bramce gospodarzy. Oprócz Maliny dogodne pozycje mieli też Walczak i Kowalski-Ciepiela ale w pierwszym wypadku pewnie obronił miejscowy goalkiper, a w drugiej sytuacji Kowalski-Ciepiela minął się z piłką. W międzyczasie dwa razy groźnie kotłowało się pod bramką Ciepieli, jednak bogatynianie podobnie jak jeleniogórzanie mieli problemy ze skutecznością. Do przerwy 0-0.
W przerwie Artur Seta dokonał jednej zmiany, za obrońcę Gabriela Kaczmarka wprowadził ofensywnie usposobionego Przemysława Wajdę, nakazując grać mu w... obronie. W 53-ej minucie jedna z akcji gospodarzy zakończyła się faulem w okolicach pola karnego Karkonoszy. Rzut wolny egzekwował Malinowski, a jego strzał trafił w stojących w murze jeleniogórzan, co było powodem podyktowania jedenastki dla Granicy, gdyż sędzia Przemysław Marcinkowski dopatrzył się ręki u jednego z piłkarzy w biało-niebieskiej koszulce. Rzut karny na gola pewnie zamienił Latosiński.
Bogatynianie długo prowadzeniem się nie nacieszyli. Już cztery minuty później brutalnie sfaulowany ok. 20 metrów od bramki gospodarzy został Dariusz Żelazowski, a rzut wolny na gola precyzyjnym strzałem zamienił Tomasz Malinowski. Gol ten podziałał mobilizująco na trenera Karkonoszy, który wprowadził na boisko Kowalskiego i Suchaneckiego. Lider osiągnął dużą przewagę, można powiedzieć, że wręcz zamknął Granicę na jej połowie boiska. Niestety kilku znakomitych sytuacji nie wykorzystał popularny "Kowal", skuteczność nie była też mocną stroną jego kolegów.
Gdy do końca meczu było ok. trzech minut na ławce Granicy zapanowała euforia, nie sprawił jej gol dla miejscowych, a informacje z Lubawki i Świeradowa, które sprawiły, iż wynik meczu z Karkonoszami nie ma znacznia. Jeszcze większa radość nastąpiła na minutę przed końcem, tym razem jej powodem był już gol dla miejscowych. Zdobył go Marszałek, który bezlitośnie wykorzystał kiks Wajdy i w sytuacji sam na sam pokonał Ciepielę.
W doliczonym czasie gry jeleniogórzanie próbowali atakować ale ich ataki były chaotyczne i nie przyniosły już zmiany wyniku. Szkoda, bo Karkonosze zasłużyły dzisiaj co najmniej na remis, a może i na zwycięstwo pomimo, iż nie dane im było grać w najmocniejszym składzie...

GRANICA BOGATYNIA - KARKONOSZE JG 2-1 (0-0)

Bramki: 1-0 Latosiński (53-karny), 1-1 Malinowski (57), 2-1 Marszałek (89).
Żółte kartki: Mikulski, Malinowski, Gajda, Molka oraz Kaczmarek, Chrząszcz, Malinowski.
Sędziował: Przemysław Marcinkowski.
Widzów: 250.

KSK: Ciepiela - Kaczmarek (46' Wajda), Chrząszcz, Bijan, Siatrak, Smoliński (60' Suchanecki), Turczyk, Żelazowski, Walczak, Kowalski - Ciepiela (60' Kowalski), Malinowski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2007-06-10 22:47

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Wyniki i tabela po 4. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 13


› Wyniki i tabela po 5. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 7


› 68. Wrzesień Jeleniogórski of... czas 2026-09-06
komentarze komentarze: 2


› Dwa tysiące cyklistów na 1... czas 2026-09-12
komentarze komentarze: 4


› Jelenia Góra żegna Teresę Ma... czas 2026-09-11
komentarze komentarze: 4