NO2
5.30
ug/m3
O3
55.80
ug/m3
PM10
7.90
ug/m3
PM2.5
5.80
ug/m3
Pogoda w Jeleniej Górze
zachmurzenie duże
- WYKOŃCZENIA WNĘTRZ
Prawo:
- Kancelaria Radcy Prawnego Wrocław
Kupię:
- KUPIĘ ANTYKI po LIKWIDACJI - SPRZĄTANI... (2026.08.21)
Kupię:
- KUPIĘ OBRAZY - SKUP starych OBRAZÓW - O... (2026.08.19)
Różne:
- "Rozwód kościelny" (2026.08.15)
Kupię:
- SKUP ANTYKÓW Jelenia Góra - Kupię Antyki po... (2026.08.12)
Sprzedam:
- 🔥 BYK RODEO NA TWOJEJ IMPREZI... (2026.08.12)
Kupię:
- Auto Złomowanie Auto Kasacja Auto Sku... (2026.08.11)
Kupię:
- KUPIĘ ANTYKI / STAROCIE / DOJADĘ - Skup... (2026.08.11)
Różne:
- Kurs online - Pracownik administracyj... (2026.08.05)
Różne:
- Profesjonalna całodobowa opieka z zam... (2026.08.03)
Kupię:
- KUPIĘ ANTYKI / STAROCIE / DOJADĘ - Skup... (2026.08.02)
- kibic:
› Wyniki i tabela po 2. kolejce Klasa A / Grupa 1
2026.08.24 22:17
- zefir:
› Jelenia Góra: policjant po służbie zatrzymał sprawcę...
2026.08.24 21:51
- zibi:
› Podziękowania z Warszawy dla jeleniogórskich policja...
2026.08.24 21:26
- leszek:
› XXXV Forum Ekonomiczne w Karpaczu ruszy 8 września...
2026.08.24 20:34
- baca:
› Wojewoda skontroluje PCPR w Górze. W rodzinie zastęp...
2026.08.24 20:17
![]() |
dolar amerykański | 1 USD | 3.6973 |
![]() |
euro | 1 EUR | 4.3124 |
![]() |
frank szwajcarski | 1 CHF | 4.6092 |
![]() |
funt szterling | 1 GBP | 5.0367 |
![]() |
korona czeska | 1 CZK | 0.1789 |
|
Ilość: |
Przelicznik: 0 PLN |
Piłkarska jesień w wykonaniu Karkonoszy
W miniony weekend rundę jesienną zakończyli IV-ligowcy, wśród nich dwaj przedstawiciele powiatu jeleniogórskiego, stołeczne Karkonosze i Olimpia Kowary. Poniżej znajdziecie obszerne podsumowanie rundy w wykonaniu biało - niebieskich, za kilka dni podobne opracowanie na temat biało - zielonych.Jak co roku w bólach...
... rozpoczęły się przygotowania do nowego sezonu piłkarzy Karkonoszy Jelenia Góra. Na pierwszym treningu pojawiło się 10 graczy, co nie napawało optymizmem Artura Milewskiego. Względem poprzednich rozgrywek zespół definitywnie opuścili Robert Piaszczyk, Wojciech Bijan, Łukasz Bizoń, Bartosz Gęca i Krzysztof Micek, a po kilku dniach do tej grupy dołączył Tomasz Malinowski. Na testy do Arki Gdynia i Zawiszy Bydgoszcz jeździł Mariusz Malarowski, rozmowy z Polonią Trzebnica prowadził Maciej Jurkowski, jednak obaj koniec końców zdecydowali się zostać. Mimo kadrowych perturbacji, szkoleniowiec Karkonoszy nie rozpaczał, wziął się do pracy z ludźmi, których miał do dyspozycji. W treningach z nowych twarzy brali udział młodzieżowcy z zespołu juniorów Dawid Celencewicz i Marek Nicpoń oraz wychowanek Stelli Lubomierz Michał Szramowiat. Przez chwilę zapachniało sensacją, bo raz na zajęciach pojawili się Brazylijczycy Galdino i Filipe, mający za sobą występy nawet w polskiej ekstraklasie, jednak było to tylko rekonesans w ich wykonaniu, gdyż więcej ich w Jeleniej Górze nie widziano.
Udane otwarcie
Na inaugurację IV ligi dolnośląskiej jeleniogórzanom przyszło się zmierzyć z budowaną na awans do III ligi dolnośląsko - lubuskiej Olimpią Kowary. Po słabym meczu z obu stron udało się pokonać beniaminka jedną bramką. Złotego gola zdobył Klim Khodzamkulov tuż przed zakończeniem spotkania. W następnej kolejce było już dużo lepiej, a wynik 4-0 z Nysą Kłodzko, był najniższym wymiarem kary dla IV-ligowego nowicjusza. Seria wygranych utrzymała się po wypadzie do Lubania, gdzie Łużyce zostały pokonane 3-2. W IV kolejce nie udało się wygrać z Piasta Zawidów, jednak jak pokazała runda jesienna zespół trenera Rafała Wichowskiego to jedna z najlepszych ekip w lidze i należy uszanować ten rezultat.
Bomba transferowa i obniżka formy
Sporym zaskoczeniem dla fanów lokalnego futbolu była informacja z ostatniego dnia sierpnia, gdyż trenerowi Milewskiego i zarządowi Karkonoszy udało się przygotować prawdziwą bombę transferową, jaką niewątpliwie był transfer Kazimierza Hamowskiego. Były trener i zawodnik Lotnika Jeżów Sudecki zadebiutował w barwach KSK w Szczedrzykowicach przeciwko Orkanowi, niestety mecz ten goście przegrali 2-3. Rehabilitacja drużyny miała przyjść przeciwko Nysie Zgorzelec, jak się okazało nic takiego nie miało miejsca, a remis przeciwko autsajderowi należy traktować jako jeden z największych zawodów rundy. Porażka w Wielkiej Lipie z Sokołem 0-2 dała już do myślenia kibicom w Jeleniej Górze, którzy po udanym starcie przebąkiwali o awansie do III ligi. Seria trzech meczów bez wygranej zakończyła się w VIII kolejce, gdy na własnym boisku biało - niebiescy ograli 4-3 rezerwy legnickiej Miedzi. Dobre humory na twarze fanów KSK powróciły po meczu w Żmigrodzie, gdzie nasz zespół uciszył trybuny pełne fanów miejscowego Piasta wygrywając 3-1. Wróciły też nadzieje na udaną rundę i włączenie się do rywalizacji o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Niestety, kolejne pięć spotkań przyniosło jeleniogórzanom tylko dwa punkty. Mogły być trzy, ale z Orlą zagraliśmy bez jednego młodzieżowca i zamiast punktu za remis, rywal otrzymał walkowera. Nastroje nieco poprawiła pewna wygrana w ostatniej kolejce z Pogonią Oleśnica, chyba najsłabszą ekipą jaka odwiedziła Jelenią Górę w tym sezonie.
Co by było gdyby?
Gdybanie i dzielenie skóry na niedźwiedziu to domena Polaków. My również nie jesteśmy wolni od fobii zza ekranowego wizjonerstwa i pobawiliśmy się pisząc dwa scenariusze jesieni w wykonaniu Karkonoszy.
W wersji optymistycznej w IV kolejce jeleniogórzanie biorą komplet punktów w meczu z Piastem Zawidów, bo sytuacje ku temu były. Tydzień później w Szczedrzykowicach zespół Artura Milewskiego rozgrywa najlepsze spotkanie w ostatnich latach - mowa o samej grze, bez łączenia jej z wynikiem - jeszcze pięć minut przed końcem KSK prowadzi 2-1, wtedy faulowany jest Łukasz Kowalski, a arbiter główny przymyka na to oko, po kontrze pada gol na 2-2, w doliczonym czasie gry Łukasz Filipiak zapewnia trzy punkty swojej ekipie. Kto wie czy gdyby sędzia zareagował w 85-ej minucie na faul na Kowalu to pełna pula nie zasiliłaby konta Karkonoszy? W Strzegomiu przegrywamy z AKS-em 0-2, jeden punkt był w zasięgu, choćby ze względu na dwa strzały w obramowanie bramki zawodników gości. Co najmniej podział punktów mógł stać się udziałem KSK w Kobierzycach, sytuacji nie brakowało, był też gol nieuznany przez arbitra. W Nowej Rudzie do zgarnięcia kompletu oczek zabrakło sekund, z Orlą sędzia przestraszył się podyktować karnego w doliczonym czasie gry za faul na Ziomku, a jeden punkt sami oddaliśmy na tacy nie pilnując procedur. W Kowarach szansę na remis zaprzepaścili marnując dogodne okazje w II połowie Kowalski i Milewski. W sumie nie będziemy sumować tych wirtualnych punktów, bo boimy się, że po obliczeniach wylądujemy na miejscu premiowanym awansem. :)
Analizując z drugiego bieguna, źle mogło zacząć się już na inaugurację, gdyż Olimpia była bardzo bliska zremisowania w Jeleniej Górze. O zwycięstwie kowarzan nie mówimy, gdyż do tego trzeba mieć sytuacje bramkowe, a oni ich tego dnia nie mieli. W Lubaniu ograć Łużyce udało się dopiero w końcówce. Mecz z Piastem Zawidów równie dobrze jak można było wygrać, tak można było i przegrać. Opłakany w skutku mógł też być brak koncentracji w meczu z Miedzią II Legnica, na szczęście pogoń gości nie przyniosła im nawet punktu.
Mecz rundy
Zdecydowanie wygrana 3-1 w Żmigrodzie z miejscowym Piastem. Do 29 września w 2012 roku żmigrodzianie na swoim nowym stadionie w lidze przegrali tylko raz, a działo się to w rundzie wiosennej, gdy 1-0 po golu Marcina Bednarczyka wygrali również jeleniogórzanie. W jesiennej konfrontacji z dobrej strony pokazał się Łukasz Kowalski, który dwa razy pokonał Kobylskiego, jednego gola dorzucił też Mariusz Malarowski. Po godzinie gry Karkonosze prowadziły 3-0 wprawiając 700 widzów w konsternację. Gospodarzy stać było tylko na trafienie honorowe po akcji Piotrowskiego.
Zawodnik rundy:
Nie sposób wskazać zdecydowanie wyróżniającego się piłkarza w szeregach Karkonoszy. Mógł nim być Łukasz Kowalski, gdyby nie fatalne pudła w meczach z Piastem Zawidów, Nysą Zgorzelec i rewanżowym z Olimpią Kowary. Dobre wrażenie od pierwszego występu z Orkanem Szczedrzykowice zrobił Kazimierz Hamowski, z miejsca stał się silnym punktem drużyny, jednak wyniki jakie biało - niebiescy osiągali po jego przyjściu nie zachwycały i choćby z tego powodu miano gracza rundy byłoby chyba nieco na wyrost. Jak zawsze solidny poziom prezentował Marek Wawrzyniak, dobry początek miał też Krystian Majer.
Rozczarowanie rundy:
Również i w tym wypadku nie ma zawodnika, o którym można by powiedzieć, iż zawiódł na całej linii. My uważamy, iż oczekiwań nie spełnił Mariusz Malarowski, co nie znaczy, że był najsłabszym graczem KSK jesienią. Nie, tak na pewno nie było, jednak oczekiwania wobec Mariusza były bardzo duże, a jego umiejętności predysponują go do tego, by jego nazwisko na koniec roku z urzędu wymieniać na czele klasyfikacji najlepszych. Niestety, trenując raz lub dwa razy w tygodniu nie da się tego osiągnąć nawet w klubie IV ligi dolnośląskiej. Miejmy nadzieję, że wiosną jego podejście do wykonywania obowiązków piłkarza ulegnie zmianie, oczywiście jeśli zostanie w Jeleniej Górze, bo sporo obecnie się mówi o zainteresowaniu jego osobą ze strony Miedzi Legnica.
Do dużych rozczarowań można też zaliczyć postawę Tomasza Malinowskiego, który przed rozpoczęciem rozgrywek dał nogę do Polonii Leszno. W kategorii żartu należy potraktować krótką obecność w jeleniogórskim klubie młodzieżowca Martina Ciuryska, wypożyczonego na rundę jesienną z Olszy Olszyna.
Gol rundy
Zdecydowanie bramka Klima Khodzamkulova z meczu inauguracyjnego przeciwko Olimpii Kowary. Dwie minuty przed końcem spotkania przy Lubańskiej Rosjanin na środku boiska przejął piłkę po błędzie Roberta Rodziewicza. Podciągnął kilkadziesiąt metrów i pomimo obecności dwóch obrońców rywali oddał znakomity strzał nad głową bezradnego Jana Szaciłły. Bramkę tę wyróżniamy nie tylko za walory estetyczne, był to ważny gol, bo po pierwsze dał wygraną i trzy punkty, po drugie dzięki temu trafieniu Karkonosze dobrze weszły w nowy sezon i siłą rozpędu w kilku następnych meczach spisywały się co najmniej przyzwoicie.
Pudło rundy
Tych niestety nie brakowało, a o zmarnowanych sytuacjach przez biało - niebieskich w meczach przeciwko Orkanowi Szczedrzykowice, Nysie Zgorzelec, Piastowi Zawidów czy GKS-owi Kobierzyce długo można by rozprawiać. Wybór padł na akcję z ostatniego meczu z Pogonią Oleśnica, gdy po idealnym podaniu Marcina Bednarczyka Klim Khodzamkulov z dwóch metrów huknął w poprzeczkę. Wydarzenie to na szczęście nie miało wpływu na zwycięstwo jeleniogórzan w tym spotkaniu, a sam zawodnik zrehabilitował się kilka minut później ustalając wynik spotkania na 3-0.
Grali bez wsparcia
Runda jesienna sezonu 2012/2013, była kolejną dla biało - niebieskich w roli gospodarza na stadionie przy Lubańskiej. De facto można powiedzieć, że jeleniogórzanie od roku grają na wyjeździe, bo jako obcy teren odbierany jest przez mieszkańców naszego miasta obiekt w Cieplicach. Nie usprawiedliwia to jednak skandalicznej frekwencji na meczach Karkonoszy. Zaczęło się świetnie, bo pół tysiąca osób obejrzało derby powiatu jeleniogórskiego z kowarską Olimpią, sęk w tym, że połowę widzów stanowili kibice biało - zielonych, a dużo ludzi na trybunie nie było związanych z żadną z ekip. Tydzień później na meczu z Nysą Kłodzko frekwencja wyniosła 10 procent stanu z poprzedniego spotkania, ta tendencja utrzymała się praktycznie do końca rundy, co sprawiło, że na siedmiu "domowych" spotkaniach pojawiło się mniej osób niż na inauguracji... Jedno jest pewne, kibice nie byli dwunastym zawodnikiem Karkonoszy w drugim półroczu 2012 roku...
Twierdza Lubańska
Ciekawostką jest fakt, że gra na nielubianym przez piłkarzy i kibiców obiekcie przy Lubańskiej była w rundzie jesiennej mocną stroną Karkonoszy, gdyż nasz zespół jako jedyny w całej lidze nie zaznał smaku porażki na własnych śmieciach. Oczywiście mowa o wynikach na boisku, bo jak wiemy po remisowym meczu z Orlą Wąsosz, rywale otrzymali walkowera ze względu na brak wymaganej ilości młodzieżowców w wyjściowej jedenastce zespołu z Jeleniej Góry. W sumie dwa mecze rozgrywane w Kowarach zwycięstwami zakończyła też Olimpia, ale beniaminek był też gospodarzem meczu przy Lubańskiej z Kobierzycami, który wygrał GKS 2-0.
Dramat na wyjazdach
Niestety, nie da się tego inaczej określić i nie chodzi tu o postawę zespołu, a o osiągane wyniki. Pięć porażek na osiem spotkań to bardzo dużo. Jakie były ich okoliczności po części opisaliśmy w wątku "Co by było gdyby", nie zmienia to faktu, że dorobek z meczów poza Jelenią Górą to tylko 7 punktów na 24 możliwe. Komplety udało się przywieźć tylko z Lubania i Żmigrodu, jeden punkt to efekt wyprawy do Nowej Rudy. W porównaniu do poprzednich sezonów to spora zmiana, bo w ostatnich latach na wyjazdach Karkonosze spisywały się nie gorzej niż u siebie, często podopiecznym trenera Artura Milewskiego lepiej wiodło się na obcych boiskach.
Suche fakty:
Dorobek jesieni: 16 meczów, 6 wygranych - 4 remisy - 6 porażek, bramki 26-24, 9 miejsce.
Dom: 8 meczów, 4 wygrane - 3 remisy - 1 porażka (vo.), bramki: 15-9.
Wyjazd: 8 meczów, 2 wygrane - 1 remis - 5 porażek, bramki: 11-15.
Strzelcy bramek: 6 - Łukasz Kowalski, 5 - Krystian Majer, 4 - Mariusz Malarowski, 3 - Klim Khodzamkulov, 2 - Marcin Krupa, 1 - Mirosław Gałuszka, Paweł Walczak, Tomasz Krakówka, Kazimierz Hamowski, Marcin Bednarczyk, Artur Milewski.
Runda jesienna Karkonoszy widziana oczami ludzi futbolu:
Andrzej Kowal (prezes OZPN Jelenia Góra): - Myślę, że wyniki i pozycja w tabeli IV ligi dolnośląskiej odzwierciedlają aktualne możliwości Karkonoszy. Artur Milewski wycisnął z tej drużyny maksimum. Jestem dużym fanem jego pracy i talentu szkoleniowego. Od lat tylko on trzyma ten zespół w kupie, nie wiem czy bez niego na pokładzie zespół z Jeleniej Góry byłby w stanie utrzymać się na poziomie rozgrywek dolnośląskich.
Jarosław Wichowski (trener Włókniarza Mirsk): - Karkonosze to klub, który każdy z nas widzi przynajmniej w II lidze, gdzie grają takie zespoły jak MKS Oława czy Tur Turek. Niestety, jak widać droga do tego jest daleka. Słyszałem, że trener Artur Milewski miał olbrzymie problemy z frekwencją na zajęciach i z zebranie optymalnej jedenastki w dniu meczu. Zresztą problemy personalne towarzyszyły Karkonoszom praktycznie od początku przygotowań, co niewątpliwie miało ogromne znacznie na postawę zespołu. Mam nadzieję, że biało - niebiescy powalczą na wiosnę, gdyż liga jest wyrównana i przy dobrej serii mogą osiągnąć coś znaczącego.
Krzysztof Gurazda (prezes Piasta Dziwiszów): - Jestem trochę zawiedziony, spodziewałem się lepszej postawy i wyników biało - niebieskich w rundzie jesiennej. Z drugiej strony gdy latem z klubu dochodziły słuchy o problemach kadrowych liczyłem się z gorszymi wynikami Karkonoszy. Z reguły jak grał Mariusz Malarowski to i zespół się dobrze spisywał, jednak sam widziałem tylko jeden mecz, więc ciężko mi się wypowiadać o stylu gry jeleniogórzan. Śledziłem na bieżąco wyniki i czytałem relacje na JG24, być może w kilku spotkaniach chłopakom zabrakło trochę szczęścia. Mam nadzieję, że na wiosnę będzie im dopisywać.
Tomasz Dudziak (menadżer Olimpii Kowary): - Malarowski i partnerzy, tak w skrócie podsumowałbym dokonania Karkonoszy. Solidny zespół środka tabeli, którego nie można lekceważyć, jednak do ligowej czołówki trochę im brakuje. Bardzo trudno przeciwko jeleniogórzanom gra się przy Lubańskiej, gdzie nie zwykli przegrywać. Cieszy mnie to bardzo, bo liczę, że na wiosnę będą konsekwentnie odbierać punkty naszym najgroźniejszym rywalom do III-ligowego awansu. Przed sezonem zakładałem, że w meczach z KSK Olimpia ugra sześć punktów, udało się to spełnić tylko w połowie. Mogło być lepiej, bo uważam, że na inaugurację zasługiwaliśmy co najmniej na remis.
Tomasz Kowalczyk (menadżer Endico Mitexu Podgórzyn): - Dokonania Karkonoszy nie zachwyciły, jednak nie brakowało obiektywnych trudności, które przeszkodziły osiągnąć lepsze rezultaty. Zespół ma bardzo wąską kadrę, od ponad roku jest "bezdomny", chłopaki muszą grać mecze przy Lubańskiej, tam też muszą trenować, co przekłada się na frekwencję na zajęciach. W kilku meczach zabrakło im szczęścia, sędziowie też im raczej nie sprzyjali. Liczę, że na wiosnę zobaczymy lepiej grające Karkonosze i co za tym idzie notujące lepsze wyniki.
Dziennikarze o rundzie jesiennej Karkonoszy:
Damian Kostka (Telewizja Dami): - Karkonosze Jelenia Góra to zespół, który stać na znacznie więcej niż świadczyć może teraz o tym ligowa tabela, a dokładniej słabe miejsce po rundzie jesiennej. Gdy po trzech meczach biało-niebiescy byli na samym szczycie wydawało się, że po wielu latach tułaczki w IV lidze nareszcie będzie coś więcej. Niestety rzeczywistość szybko zweryfikowała apetyty wielu kibiców - w tym także mnie. Przegrane albo oddane w głupi sposób punkty (walkower z Orlą Wąsosz) niestety chyba znów przyczynią się do stagnacji w IV lidze. Obym się mylił choć chciałbym się tłumaczyć z tych słów na wiosnę. Rozczarowali niestety wszyscy począwszy od piłkarzy poprzez zarząd, a skończywszy na kibicach. Oby na 60-lecie klubu i nowy stadion, który ma być oddany w marcu Karkonosze sprawiły nam dużą niespodziankę! Na to chyba wszyscy liczymy!
Robert Zapora (Nowiny Jeleniogórskie): - KSK rozpoczął jak szalony gang - trzy mecze, komplet punktów. Potem jednak na drużynie odbił się zbyt krótki okres przygotowawczy (zespół zebrał się miesiąc przed rozgrywkami), doszły kontuzje. Przy okazji okazało się, ile dla tej drużyny znaczy Malarowski. Kiedy go nie było, jeleniogórzanie nie wygrywali. Wrócił i... wróciły wyniki. Ten zespół ma potencjał, ale przydałoby się poprawić sferę organizacyjną.
Grzegorz Bereziuk (Słowo Sportowe): - Biało-niebiescy rozpoczęli sezon od trzech wygranych. To pozwoliło sympatykom klubu wierzyć, że drużyna będzie w stanie zamieszać w czołówce. Im głębiej w sezon, tym bywało już różnie. Pięć remisów oraz tyle samo spotkań bez żadnej zdobyczy musiało znaleźć odbicie w tabeli. W końcówce rundy zespół zaczęły prześladować kłopoty kadrowe, zawodniczą karierę musiał przez to odwiesić sam szkoleniowiec. Ale i to nie rozwiązało wszystkich kłopotów Karkonoszy, czego dowodem było niedopatrzenie i w efekcie walkower za mecz z Orlą. Biorąc jednak pod uwagę kłopoty z jakimi drużyna borykała się przed startem rundy 9. miejsce nie można rozpatrywać w kategorii jakiejś strasznej katastrofy.
Piotr Kuban
Podziel się z innymi:
2012-11-30 16:11
› Zapowiedź 1. kolejki Kl...
2026-08-02
komentarze: 14
› Wyniki i tabela po 1. k...
2026-08-08
komentarze: 4
› Jelenia Góra: Krajowa Mapa...
2026-08-16
komentarze: 4
› 29. Silesia Sonans w Je...
2026-08-20
komentarze: 2
› Bóbr wciąż pod nadzorem sł...
2026-08-13
komentarze: 3







MZK JELENIA GÓRA
PKS JELENIA GÓRA
PKP
The:protocol