Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

umiarkowane opady deszczu

18.21°C 1013 hPa 77%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-04)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7145
euro euro 1 EUR 4.3179
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.5925
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0264
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1785
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Pech Łużyc-Bazaltu

W najciekawszym meczu 4. kolejki klasy okręgowej Łużyce-Bazalt Lubań zremisowały z Nysą Zgorzelec 2:2. Gospodarze stracili bramkę w doliczonym czasie meczu po samobójczym golu.

Po trzech kolejkach lubanianie mieli na swoim koncie zaledwie punkt. Wobec deklaracji walki o awans do czwartej ligi ten wynik nikogo w klubie nie zadowalał. Nie powinien zatem dziwić fakt, że porażka z Nysą mogła być jednoznaczna z kulminacją falą krytyki ze strony kibiców lubańskiej drużyny. Łużyce-Bazalt prowadziły już 2:0, ale meczu nie zdołały wygrać. Na domiar złego gola rozstrzygającego o wyniku strzelili sobie sami. - Straciliśmy gola w doliczonym czasie gry na własne życzenie. Niech to wystarczy za komentarz - przyznał trener lubanian Waldemar Wolreiter. Mecz lepiej rozpoczęli zgorzelczanie, ale z bramek cieszyli miejscowi. Najpierw w 33. min Barynowa do kapitulacji z bliska zmusił Skwara, a kilka minut później piłkę po dośrodkowaniu Mazura z rzutu rożnego efektowną główką do siatki wpakował Andruchów. Po zmianie stron do odrabiania strat ruszyła Nysa. W 55. min w zamieszaniu nadzieje przyjezdnym na korzystny wynik dał M. Monik. Zgorzelczanie prowadzili grę, ale groźniejsze sytuacje po kontrach stwarzali miejscowi. Lubanianom brakowało jednak dokładności i skuteczności, w czym brylował zwłaszcza Złocik. Ze strony zgorzelczan szczęścia próbował Łuszczyk, ale jego uderzenie z trudem obronił Jańczyk. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wygraną miejscowych w doliczonym czasie gry Andruchów głową chciał zagrać piłkę do Jańczyka, ten wyszedł z bramki, krzyknął „moja!”, ale ku rozpaczy gospodarzy ta zatrzymała się w siatce. - Cieszymy się z wywalczonego punktu. Po przerwie goniliśmy wynik, a w osiągnięciu celu pomogli nam przeciwnicy - nie krył kierownik Nysy Stanisław Wojtczak.

ŁUŻYCE-BAZALT – NYSA 2:2 (2:0)

Bramki: 1:0 Skwara (33), 2:0 Andruchów (37), 2:1 M. Monik (55), 2:2 Andruchów (90+3-samobójcza).
Żółte kartki: Żyłkowski, Lużyński, Apolinarski, Szymański oraz Borowy, S. Monik, Tkaczuk. Sędziował: Andrzej Gil. Widzów: 150.

ŁUŻYCE-BAZALT: Jańczyk - Kufel, Andruchów, Apolinarski (68 Nir), Żyłkowski (86 Jaworski), Lużyński, Jakimowicz, Skwara (65 Fereniec), Modzelewski, Mazur (72 Bojdziński), Złocik.
NYSA: Barynów - Wojtczak (80 Adamiec), M. Monik, S. Monik, Kaczan (55 Tkaczuk), Kościuk, Baran (70 Góral), Jaworski, Łuszczyk, Borowy, Hadziładas (65 Mądrzejewski).

(GB)

Podziel się z innymi:

2010-08-28 20:21

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Zapowiedź 5. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 5


› Zapowiedź 4. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 4


› Planowane wyłączenie pr... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 4


› Szklarska Poręba: koniec ... czas 2026-09-02
komentarze komentarze: 2


› Rowerem na Śnieżkę. Uwaga... czas 2026-09-03
komentarze komentarze: 0