Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie duże

-1.59°C 1017 hPa 60%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-02-13)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.5528
euro euro 1 EUR 4.214
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.6163
funt szterling funt szterling 1 GBP 4.8398
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1737
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Niespodzianka była blisko

Trudną przeprawę mieli w Jeżowie Sudeckim piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Ostatni w tabeli zachodniej grupy IV ligi dolnośląskiej Lotnik pokazał, że potrafi grać w piłkę nożną, a różnicę w umiejętnościach gospodarze bez problemu nadrobili walką i zaangażowaniem.
Pierwsza połowa była wyrównana. Lotnik mógł objąć prowadzenie po strzale Macieja Suchaneckiego, ale ofiarnie interweniujący Mateusz Firlej zażegnał niebezpieczeństwo. Z drugiej strony wykazał się Adrian Jarosz broniąc mocne uderzenie Roberta Lekszyckiego. Chwilę później Lotnik przeprowadził sprawną kontrę. W jej końcowej fazie centrował Suchanecki, a wolejem piłkę do siatki posłał Damian Górgul. Odpowiedź Karkonoszy przyszła w 28-ej minucie. Prawą stroną dobrą akcję zorganizował Kamil Młodziński, a jego dośrodkowanie skutecznie zamknął Nikodem Siudak. Do przerwy 1-1.
Po zmianie stron Karkonosze szukały gola, ale Lotnik mądrze się bronił i próbował kontrataków. Goście bili głową w mur i nie zanosiło się na pozytywny dla nich rozwój wypadków. Pomógł im błąd bramkarza Lotnika, który po słabym strzale Firleja w kuriozalnych okolicznościach pozwolił piłce wtoczyć się do bramki. Jego udział przy tym golu był na tyle duży, że arbiter zdecydował się zapisać gola jako trafienie samobójcze. Trzy minuty przed końcem losy meczu przesądził Michał Staniszewski, który wykorzystał błąd obrońcy i zdobył trzeciego gola. W doliczonym czasie gry rywali dobił Mateusz Czerwiński, który wykazał spokój w zamieszaniu po stałym fragmencie gry.
- Wynik nie odzwierciedla do końca przebiegu tego spotkania. Bardzo długo się męczyliśmy żeby skruszyć ten mur, ale udało się tego dokonać dopiero ok. 80-ej minuty. Cieszymy się, bo to ważne trzy punkty. Mecze derbowe rządzą się swoimi prawami. Wiem, że to mocno wyświechtane określenie, ale tak było. Może i Lotnik jest na ostatnim miejscu, ale dzisiaj to nie miało znaczenia. Naprawdę postawili twarde warunki i naprawdę się cieszymy, że zabieramy stąd trzy punkty - mówił po meczu Mateusz Firlej z Karkonoszy.
- Pewnie wynik jest trochę za wysoki, jednak nie ma sensu się na tym skupiać. Może to dziwnie zabrzmi przy wysokiej porażce, ale jestem zadowolony z postawy mojego zespołu. Jest poprawa w porównaniu do poprzednich spotkań, np. meczu z Apisem Jędrzychowice. Nie pierwszy raz dobrze wyglądamy u siebie w pierwszej połowie. Niestety później trochę nam brakuje doświadczenia i siły - komentował trener gospodarzy Artur Milewski. - Karkonosze wygrały zasłużenie. Gratuluję im i walce o awans gdzieś z serca im kibicuję. Wiadomo, że jak przyjeżdżają do Jeżowa to zrobimy wszystko żeby wygrać mecz. I naprawdę zrobiliśmy dzisiaj dużo. Zmieniliśmy troszeczkę taktykę tego grania, bo wiem, że jest to zespół jeden z lepszych w lidze. Chcieliśmy grać jak równy z równym w Apisie i srodze to się na nas zemściło. Tutaj nasze podejście taktyczne się zmieniło i Karkonosze miały z tym problemy - dodał szkoleniowiec Lotnika.

LOTNIK JEŻÓW SUDECKI - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 1-4 (1-1)

Bramki: 1-0 Górgul 19', 1-1 Siudak 28', 1-2 Jarosz 78' (sam.), 1-3 Staniszewski 87', 1-4 Czerwiński 90'+1'.
Żółte kartki: Bereźnicki, Jarosz.
Sędziowali: Marcin Domina oraz Michał Połomski i Wojciech Młocek.
Bez publiczności.

LJS: Jarosz - Bereźnicki, Białkowski (68' Pelowski), Karmelita, Niemirski, Suchanecki, Górgul (88' Szymczak), Górski, Kieć, Saniuk, Łozowski (88' Zawadzki).
Trener: Artur Milewski.

KSK: Błaszkiewicz - Wawrzyniak, Kocot, Czerwiński, Sołtysiak (46' Bębenek), Lekszycki (74' Staniszewski), Kulchawy, Młodziński, Siudak (62' Gargas), Firlej, Sutor.
Trener: Ołeksandr Szeweluchin.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2020-10-17 18:27

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Odwiedziny w szpitalu c... czas 2026-02-04
komentarze komentarze: 0


› Rusza modernizacja zapo... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Nietrzeźwy kierowca zak... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Trudne warunki na droga... czas 2026-02-05
komentarze komentarze: 0


› Jeleniogórscy policjanci z... czas 2026-02-02
komentarze komentarze: 0