Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie duże

12.92°C 1019 hPa 92%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-10-16)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.8827
euro euro 1 EUR 4.3661
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.7099
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.1746
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1794
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

M. Kamiński: Fenomen jeleniogórskiego DKF-u

Nie zawsze sala kinowa JCK wypełnia się w całości podczas wtorkowych seansów. Ale czasami widzowie zajmują wszystkie miejsca, by obejrzeć niebanalny film. W skupieniu i bez popcornu.

Wydaje się, że 280 miejsc to aż nadto, jak na pokaz niezbyt komercyjnego filmu w środku tygodnia w nie za dużym mieście. Ale tylu właśnie widzów postanowiło w miniony wtorek obejrzeć "Rozstanie", głośny ostatnio film irańskiej produkcji, który zainkasował Oscara i Złotego Niedźwiedzia. I na to pragnienie odpowiedział niestrudzony Waldemar Wilk, który od lat opiekuje się jeleniogórskim DKF-em.

Pokazy filmowe tydzień po tygodniu, rok po roku nie poszły na marne, ponieważ pojawiła się mniej lub bardziej wierna publiczność i zarazem gwarancja, że każdy film opłaca się puścić, że zawsze można film obejrzeć. Inaczej niż w pozostałych kinach, gdzie zapraszają, by poczekać, aż zbierze się z pięciu widzów, by cały ten ceremoniał mógł się odbyć. Ileż to razy byłem jedynym zainteresowanym i myślałem gorączkowo: czy to ze mną jest coś nie tak, że przyszedłem? Ale problemy z frekwencją to nie tutaj, wręcz przeciwnie: festiwale czy przeglądy pokazują, że widzowie mają ochotę na więcej. Oby to nie była komercja - ta ma swoje świątynie gdzie indziej.

Przez te lata w DKF-ie zmieniły się warunki, zużyte krzesełka zamieniono na nowe, jakość obrazu chyba też się poprawiła, jest gdzie poczekać przed seansem - całkiem na miejscu okazuje się klub Kwadrat z drobnym wyszynkiem i kawą. Ale wciąż film zaczyna się od wprowadzenia W. Wilka, zwracającego uwagę na sprawy, które mogłyby umknąć uwadze. W końcu jak przystało na DKF, film ma stać się tematem dyskusji, choć same dyskusje to już po seansie, pomiędzy grupkami widzów opuszczających kinową salę. Dyskusje jak dyskusje, czasami jednak cisza, gdy film przybija i trudno wyjść na jasny korytarz i wrócić do codziennych spraw.

Spicze W. Wilka to urok sam w sobie: nieraz krótkie, a czasem rozwlekłe, niekiedy analizujące formę, innym razem interpretujące treść, zawsze jednak zwyczajnie mądre. Pamiętam spicz z udziałem gościa, naszego jeleniogórskiego popa Bazylego, który przed "Wyspą" Pawła Łungina tłumaczył znaczenie prawosławnej symboliki, której niemało w tej rosyjskiej filmowej baśni o odkupieniu win. Miałem wtedy wrażenie, że zasłyszane gdzieś śpiewy bizantyńskie czy odwiedzone podczas wędrówek klasztory prawosławia dopiero otwierają się przede mną i dają pojąć, a film - to incydent prawie bez znaczenia, choć warunkujący wszystko. Spicz musi być, jak to się mówi, zawsze równo z dzwonkiem. W czasie spiczu nie ma krzątania się spóźnionych, jest tylko słowo i publiczność. To jest stałe.

I stałe jest, że dla popcornu jakoś nigdy nie ma miejsca. Nie tak jak w innych kinach, gdzie można oglądać "W ciemności" czy "Essential Killing" pogryzając prażoną kukurydzę. Ale czasy się zmieniają i publiczność już mniej odporna, zdarza się zobaczyć widzów z kawą czy usłyszeć szelest rozwijanych batoników, może nawet częściej niż przypadkowo odzywające się komórki. Tego chyba nie da się zatrzymać, dlatego ważne, że w sprawach zasadniczych DKF pozostaje niezmienny - nie ma w nim miejsca dla kultury popcornu. Widzowie dziwnie jakoś zupełnie się z tym godzą.

Bo też co to za widzowie? Nie brak wśród nich osobistości jeleniogórskiej kultury - i tej zinstytucjonalizowanej, i tej bardziej alternatywnej. Uczniów, studentów, młodych ludzi w trakcie poszukiwania swojego Grala. To swoista wspólnota, wierząca w sztukę, w szczególności w kino, które opowiada historie z jakiegoś ważnego powodu. Bo też co to za repertuar? We wtorkowe popołudnia już z daleka na ulicy czy w autobusie można zobaczyć, kto jedzie na film do DKF, by znaleźć dla siebie jakąś mądrość, poza schematem codziennych spraw. To pragnienie widać w oczach.

Miłosz Kamiński

Podziel się z innymi:

2012-03-15 17:16

Przybornik
Najczęściej czytane

› Filharmonia Dolnośląska... czas 2026-10-15
komentarze komentarze: 2


› Ukradł sprzęt komputerowy... czas 2026-10-14
komentarze komentarze: 4


› Jesienna zbiórka liści w J... czas 2026-10-12
komentarze komentarze: 8


› Wyniki i tabela po 8. k... czas 2026-10-03
komentarze komentarze: 4


› Jelenia Góra zaprezentuje ... czas 2026-10-10
komentarze komentarze: 15