Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie duże

1.91°C 1012 hPa 92%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze

- Ostra jazda:
Marek Siatrak rezygnuje ze stanowiska prezesa Karkon...
czas 2026.02.05 09:13

- Kibic:
Marek Siatrak rezygnuje ze stanowiska prezesa Karkon...
czas 2026.02.04 12:02

- Radek:
Rusza inwestycja TBS
czas 2026.01.31 08:42

- Tak, tak:
Rusza inwestycja TBS
czas 2026.01.30 21:47

- ksk:
ZORKA Sp. z o.o. - komunikat
czas 2026.01.30 15:30

Kursy walut (akt. 2026-02-06)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.5749
euro euro 1 EUR 4.2155
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.592
funt szterling funt szterling 1 GBP 4.8535
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.174
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Łużyce z pucharem

Karkonosze Jelenia Góra nie obroniły Pucharu Polski DZPN Jelenia Góra, przegrywając finał w Lubaniu, gdzie miejscowe Łużyce pokonały biało - niebieskich 3-2. W nagrodę wicelider grupy zachodniej będzie reprezentował okręg jeleniogórski w rozgrywkach pucharowych na szczeblu wojewódzkim.
Trener Jacek Kołodziejczyk zaryzykował mocno zmieniając skład względem ostatniego ligowego meczu z Foto Higieną Gać. Tylko trzech z zawodników desygnowanych na boisko w Lubaniu wybiegło w podstawowych jedenastkach, w obu meczach, a byli nimi Wojciech Fościak, Michał Wawrzyniak i Kacper Szczudliński. Szansę dostali zmiennicy i wydawało się, że szybko ją wykorzystają, bo już w drugiej minucie świetną akcję na skrzydle zrobił Bartosz Poszelężny, a Kamil Kurianowicz wykończył ją uderzeniem piłki głową. Niestety ta zamiast wpaść do siatki wylądowała na słupku. Szkoda, to powinien być gol. Będąc już bogatszym o wiedzę jak przebiegał mecz, niestety trzeba też napisać, ze akcja z drugiej minuty była najlepszą jaką Karkonosze przeprowadziły w tym meczu, choć późniejsze przyniosły dwie bramki.
Pierwszego gola Łużyce zdobyły po rzucie karnym. Zdaniem sędziego Dariusza Turka, Michał Wawrzyniak faulował Pawła Urbaniaka, a Damian Bojdziński pewnie wykorzystał stały fragment. Później niewiele ciekawego działo się na murawie, dopiero w 42 minucie kibice się ożywili, bowiem Łukasz Staroń był czujny po strzale Urbaniaka i odbitą przez Wojciecha Fościaka piłkę wpakował do bramki. Minutę później było już 2-1, tym razem arbiter dopatrzył się przewinienia w 16-tce gospodarzy, uznając zagranie Bojdzińskiego za faul na Kurianowiczu. Z dużymi kłopotami rzut karny na gola zamienił Mateusz Czerwiński, Michał Trzajna miał już piłkę na rękach.
W przerwie meczu trener Jacek Kołodziejczyk dokonał trzech zmian. Jednym z nowych zawodników był Brajan Kułakowski, który trochę rozruszał ataki Karkonoszy. To on wypatrzył przed polem karnym Mateusza Baszaka, a ten chyba w nieco niezamierzony sposób asystował przy golu Kurianowicza. W niezamierzony, bo wydaje się, że Baszak chciał strzelać. Fakt odrobienia dwóch goli dawał nadzieję kibiców Karkonoszy, że teraz to nasz zespół będzie na fali i podyktuje warunki gry. Tak się nie stało, bo gospodarze wyszli z opresji już dwie minuty później. Świetnie wykonany rzut rożny przez Staronia i przy biernej postawie całej defensywy gości z trzech metrów piłkę głową do bramki pakuje Maciej Furmański. Pomimo, że na odrobienie strat jeleniogórzanie mieli ponad pół godziny, nic takiego nie nastąpiło. Biało - niebieskim brakowało konceptu na grę i rozerwanie defensywy lubanian, którzy pewnie zabezpieczali tyły i mogli podnieść wynik po groźnych kontrach, m.in. po jednej z nich w poprzeczkę trafił Łukasz Kusiak.
- Dziękuję bardzo za gratulacje, cieszymy się bardzo ze zwycięstwa. Z mojej perspektywy był to bardzo ciężki mecz. Zakładaliśmy, że Karkonosze będą piłkarsko zespołem bardziej poukładanym, ponieważ grają szczebel wyżej od nas, co pozwala im każdego tygodnia rywalizować z silniejszymi drużynami niż te, które występują w naszej lidze. Wiedzieliśmy, że musimy podejść do tego spotkania z dużą dozą walki i ambicji oraz wiarą, iż uda nam się ten mecz wygrać i zdobyć puchar. Tak się stało i jak mówiłem bardzo się z tego powodu cieszymy - powiedział po meczu Łukasz Staroń.
- Przede wszystkim gratuluję Łużycom zwycięstwa i życzę im powodzenia zarówno w pucharze jak i lidze. Mam nadzieję, że będą godnie reprezentować nasz podokręg. Jeśli chodzi o przebieg spotkania, to znów niestety prowokujemy bramki dla rywali. Znowu musimy gonić wynik, ok., faja była reakcja, bo odrobiliśmy straty do stanu 2-2, ale potem kuriozalny gol, tak naprawdę można powiedzieć, iż sami go sobie strzeliliśmy. Po raz kolejny nie potrafimy utrzymać chłodnej głowy w kluczowych sytuacjach - podsumował mecz trener Jacek Kołodziejczyk.
Po meczu miejscowi nie kryli radości, świętując wraz z kibicami. Dekoracji obu drużyn dokonał wiceprezes DZPN Dariusz Machiński, wraz z członkiem zarządu DZPN Zbigniewem Miterą i dyrektorem DZPN JG Kamilem Wieliczko. Teraz Łużyce mogą czekać na kolejnego rywala. W gronie potencjalnych rywali jest Zagłębie II Lubin oraz zwycięzcy spotkań MKP Wołów - Ślęza Wrocław i Bielawianka Bielawa - Lechia Dzierżoniów.
Dodajmy, że podczas rozgrzewki urazu doznał Serhii Taran, który był przewidziany do pierwszego składu, zastąpił go Kacper Kopczak. Szkoda, bo Taran sporo czasu czekał na swoją szansę i jak się okazało nie mógł z niej skorzystać. Kto zatem z pozostałych zmienników ją wykorzystał? Na pewno Kurianowicz, pomimo niewykorzystania okazji z drugiej minuty. Wywalczył rzut karny, strzelił gola i naprawdę mu się chciało, determinacją i zaangażowaniem wyróżniał się w naszym zespole. Kto wie czy następnej okazji do pokazania się na boisku nie dostanie już w meczu z Polonią Bytom?
Po raz kolejny na wyjazdowym meczu stawili się kibice z Karkonoskiego Klubu Kibica Niepełnosprawnych, udowadniając, że tej wiosny piłkarze Karkonoszy mogą na nich liczyć. Zawodnicy docenili to, dziękując im po meczu, a kilku piłkarzy przekazało kibicom swoje medale. Ładny gest.

ŁUŻYCE LUBAŃ - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 3-2 (2-1)

Bramki: 1-0 Bojdziński 23', 2-0 Staroń 42', 2-1 Czerwiński 43', 2-2 Kurianowicz 56', 3-2 Furmański 59'.
Żółte kartki: Buzała, Chmielowiec, Urbaniak, Rymer oraz Dąbrowski, Kocot, Galas, Sutor.
Sędziowali: Dariusz Turek oraz Adam Trudziński i Paweł Turek.
Widzów: 600.

ŁUŻYCE: Trzajna - Monik, Wadziński (60' Chmielowiec), Buzała, Bojdziński (60' Rymer), Berliński (80' Jakubczyk), Furmański, Urbaniak (84' Misiewicz), Karwecki (68' Kusiak), Staroń, Chernyshenko.

Trener: Radosław Szajwaj.

KSK: Fościak - Wawrzyniak (70' Kulchawy), Czerwiński, Sutor, Poszelężny (46' Kocot), Szczudliński, Firlej (70' Kuźniewski), Galas, Dąbrowski (46' Baszak), Kurianowicz, Kopczak (46' Kułakowski).

Trener: Jacek Kołodziejczyk.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2022-04-07 10:01

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Odwiedziny w szpitalu c... czas 2026-02-04
komentarze komentarze: 0


› Jeleniogórscy policjanci z... czas 2026-02-02
komentarze komentarze: 0


› Nie zatrzymał się do kont... czas 2026-02-03
komentarze komentarze: 0


› Uchwała krajobrazowa w ... czas 2026-02-02
komentarze komentarze: 0


› Trudne warunki na droga... czas 2026-02-05
komentarze komentarze: 0