Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie małe

28.07°C 1012 hPa 42%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-08)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7167
euro euro 1 EUR 4.3155
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.5788
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0271
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1783
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Kolejny słaby występ Karkonoszy

- Nie przypominam sobie by w ciągu przynajmniej ostatnich pięciu lat, tak słaby zespół jakim dzisiaj był Twardy Świętoszów odwiedził stadion przy Złotniczej – dzieli się swoją opinią Marek, 67-letni fan Karkonoszy. – Smutne jest to, że nasi piłkarze byli o krok od kompromitacji i gdyby nie gol Marcina Krupy w doliczonym czasie gry mogli przegrać z tymi słabiakami – dodaje...
Trudno nie zgodzić się z tą opinią, bo świętoszowianie faktycznie pokazali w Jeleniej Górze anty futbol. Niestety biało-niebiescy dostosowali się do nich poziomem i wspólnie oba zespoły stworzyły w pierwszej połowie zakalec zamiast widowiska piłkarskiego. Najlepiej podsumuje tę część gry fakt, iż jeleniogórzanie pomimo prowadzenia gry na połowie rywali nie oddali ani jednego strzału na bramkę strzeżoną przez Tomasza Zomera. Takowe były udziałem piłkarzy ze Świętoszowa, ale ani uderzenie Sławomira Iskrzaka w boczną siatkę, ani strzał Sebastiana Tylutkiego z rzutu wolnego nie stanowiły najmniejszego zagrożenia dla bramki Bartłomieja Sendera.
Po przerwie oglądaliśmy festiwal nieporadności jeleniogórzan, którzy nie mogli sobie poradzić z broniącymi się całym zespołem gośćmi. Już w 47-ej minucie z 16-tu metrów niewiarygodnie pudłuje Konrad Kogut. Chwilę później strzał z ostrego kąta Daniela Kotarby blokuje Piotr Chlabicz, a w 55-ej groźnie główkuje Erenst Polak. W 61-ej minucie blisko 300 kibiców westchnęło na trybunach, gdyż strzał z rzutu wolnego Tomasza Malinowskiego minimalnie minął słupek.
Kwadrans przed końcem meczu nastąpił nieoczekiwany zwrot wydarzeń na boisko. Podczas jednej z nielicznych akcji przyjezdnych lecącą w kierunku bramkarza Karkonoszy piłkę niepotrzebnie zbił głową Krzysztof Smoliński. Futbolówka zwolniła co pozwoliło dopaść do niej Krystianowi Chruścickiemu, który po chwili padł jak długi w polu karnym gospodarzy po starciu z Ernestem Polakiem. Sędzia Andrzej Gil bez wahania wskazał na punkt oddalony od bramki o jedenaście metrów, a znakomitą szansę jaką jest rzut karny zamienił na gola Janusz Szkarapat. Stracony gol spotęgował i tak już nieżyczliwe tego dnia piłkarzom trybuny. Gra toczyła się przy kpinach i gwizdach skierowanych do miejscowych zawodników, co z pewnością działało na nich deprymująco. Pomimo oddalających się trzech punktów jeleniogórzanie nie potrafili przejąć inicjatywy, gola natomiast mogli zdobyć świętoszowianie, gdy po szybkiej kontrze znakomicie z linii pola karnego uderzył Iskrzak. Na szczęście wybornie spisał się Sender, który chyba jest najjaśniejszym punktem Karkonoszy w tegorocznych rozgrywkach.
Gdy wydawało się, iż mecz zakończy się kompromitującą porażką w ostatniej minucie doliczonego czasu gry po bezproduktywnej wydawałoby się wymianie górnych podań przed polem karnym rywali, futbolówka trafiła do stojącego na 12 metrze Marcina Krupy, a ten przelobował strzałem głową fatalnie ustawionego Zomera. Gol ten nie wywołał euforii na trybunach stadionu przy Złotniczej, dalecy od entuzjazmu byli też piłkarze z Jeleniej Góry. Jak porażenie pioruna podziałał natomiast na ławkę rezerwowych Twardego, gdzie szykowano już się na eksplozję radości po ostatnim gwizdku sędziego Gila. Najbardziej zszokowaną minę miał chyba trener Jakub Wołyński, patrząc na niego można było odnieść wrażenie, iż jest bliski płaczu… Dodajmy, że po golu Krupy sędzia nie wznawiał już nawet gry od środka boiska…
Podczas meczu na płocie jeleniogórskiego stadionu wisiał transparent o treści „Chcemy awansu! Mamy dość IV ligi!”. Analizując poczynania piłkarzy w biało-niebieskich koszulkach, jak i sytuację finansowo - organizacyjną klubu równie dobrze mogłoby na nim być napisane „Chcemy gwiazdki z nieba!”. Kibice jednak czują się zawiedzenie i dali niestety upust swojej frustracji po meczu odwiedzając szatnię piłkarze, gdzie doszło do głośnej wymiany argumentów. Otoczyli też na bieżni trenera Leszka Dulata wylewając swoje żale w mało elokwentny sposób… Za tydzień Karkonosze wyjeżdżają na swój najdalszy wyjazd do Kłodzka. Miejmy nadzieje, że na stadionie Nysy uda im się przełamać fatalną passę, co pozwoli uspokoić napiętą ostatnio sytuację wokół klubu.

KARKONOSZE JG – TWARDY ŚWIĘTOSZÓW 1-1 (0-0)

Bramki: 0-1 Szkarapat 75’, 1-1 Krupa 90’ + 3’.
Żółte kartki: Kotarba oraz Błoński.
Sędziował: Andrzej Gil.
Widzów: 300.

KSK: Sender – Polak, Siatrak, Bijan, Zagrodnik (85’ Jurczyk), Burszta (46’ Kotarba), Smoliński, Wojtas, Krupa, Malinowski (61’ Walczak), Kogut (81’ Gęca).
TWARDY: Zomer – Tylutki, Ganczarek, Kubik, Iwaniak (77’ Bareła), Chruścicki, Chlabicz, Iskrzak, Błoński (89’ Drozd), Szkarapat, Kocur (67' Makos).

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2009-08-22 19:05

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Wyniki i tabela po 4. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 12


› Wyniki i tabela po 5. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 6


› Zapowiedź 5. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 6


› Rowerem na Śnieżkę. Uwaga... czas 2026-09-03
komentarze komentarze: 7


› Szklarska Poręba: ulica B... czas 2026-09-03
komentarze komentarze: 4