Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie małe

11.75°C 1027 hPa 73%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-04)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7145
euro euro 1 EUR 4.3179
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.5925
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0264
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1785
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Karkonosze udanie rozpoczęły serię gier kontrolnych

Meczem z Włókniarzem Mirsk rozpoczęli tej zimy serię meczów sparingowych piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Pojedynek z przedstawicielem ligi okręgowej odbył się na boisku pokrytym sztuczną nawierzchnią w czeskiej miejscowości Desna, która już trzeci rok z rzędu będzie główną areną spotkań kontrolnych z udziałem biało – niebieskich. Podopieczni trenera Marka Herzberga bez najmniejszych problemów pokonali dzisiaj mirszczan 3-0, a wynik tego spotkania mógł być znacznie wyższy, gdyby nie bardzo dobra postawa w bramce Włókniarza Tomasza Ciepieli, którego od wiosny w szeregach swojego zespołu widzieliby działacze z Mirska.
Mecz z Włókniarzem praktycznie od samego początku układał się pod dyktando IV-ligowców. Podopieczni Krzysztofa Gajewskiego najlepszą okazję do zdobycia gola stworzyli sobie już w pierwszej akcji meczu, ale ładne uderzenie jednego z mirszczan zza linii pola karnego nie znalazło drogi do bramki strzeżonej przez Michała Dubiela. Ostrzeżenie to podziałało na wyobraźnię jeleniogórzan, którzy z miejsca przesunęli ciężar gry na połowę rywali i próbowali jak najszybciej zdobyć gola. Już w 10-ej minucie mocne uderzenie Bartłomieja Chrząszcza otarło się o spojenie słupka z poprzeczką bramki Ciepieli. Chwilę później w sytuacji sam na sam z bramkarzem Włókniarza stanął Marcin Krupa, niestety jego strzał minimalnie minął słupek. W 24-ej minucie spotkania na strzał z ostrego kąta z kilku metrów zdecydował się Maciej Wojtas, ale ex-bramkarz Karkonoszy instynktownie odbił piłkę, która spadła pod nogi Krupy, ten został obalony na podłoże przez jednego z rywali i sędziujący to spotkanie Dawid Maryszczak bez wahania wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na gola zamienił sam poszkodowany.
Do końca pierwszej połowy ton wydarzeniom na boisku nadawali biało – niebiescy, jednak żadnemu z jeleniogórzan nie udało się po raz drugi wpisać na listę strzelców. Tzn. uczynił to Robert Rodziewicz tuż przed przerwą, ale arbiter uznał, iż był on na pozycji spalonej. Decyzja mocno wątpliwa.
Po bardzo krótkiej przerwie trener Herzberg desygnował na boisko kilku zmienników, którzy jak się okazało mocno wpłynęli na losy spotkania. W 49-ej minucie Bartosz Gęca – jeden z rezerwowych – precyzyjnie dośrodkował do Marcina Krupy, a najlepszy chyba obecnie napastnik Karkonoszy uderzył bez namysłu na bramkę rywali. Jego strzał instynktownie sparował Ciepiela, jednak po dobitce popularnego Krupera nie pozostało mu nic innego jak wyjąć piłkę z sieci. Trzeci gol dla jeleniogórzan to już całkowita zasługa zmienników. Wchodzący coraz śmielej do zespołu junior Dominik Pietrzykowski znakomicie poradził sobie w polu karnym z trzema rywalami i pomimo, iż był faulowany odegrał piłkę na 12 metr do Daniela Burszty, który strzałem w długi róg przypieczętował zwycięstwo Karkonoszy.
Przez ostatnie 20 minut obraz gry się nieco wyrównał, mimo to klarowne sytuacje do zdobycia gola tworzyli sobie tylko piłkarze z Jeleniej Góry. Najlepszą z nich miał powracający do zdrowia po kontuzji Mateusz Durlak, ale stojąc oko w oko z Tomaszem Ciepielą musiał uznać jego wyższość. Ponadto nasi zawodnicy oddali kilka strzałów z dystansu, nieźle radzili sobie też w pojedynkach główkowych, większość z nich wygrywając.
Pewne zwycięstwo z Włókniarzem nie wzbudziło specjalnego entuzjazmu w trenerze Karkonoszy, który najbardziej się cieszy, że jego zespół zachował czyste konto. – Martwi natomiast skuteczność, bo sytuacji do zdobycia kolejnych bramek nie brakowało – krótko podsumowuje pierwszy sparing Marek Herzberg. Warto też dodać, że w grze biało – niebieskich nie dało się zauważyć braku kilku podstawowych zawodników, a w meczu z Włókniarzem z różnych powodów nie wystąpili: Marek Wawrzyniak, Marek Siatrak, Daniel Kotarba, Łukasz Kowalski, Krzysztof Smoliński i Jarosław Adamczyk.
Korzystając z okazji zapytaliśmy szkoleniowca KSK o dotychczasowe przygotowania jego zespołu i plany najbliższe tygodnie. – Zajęcia rozpoczęliśmy na początku stycznia, do tej pory trenowaliśmy cztery razy w tygodniu, a od przyszłego tygodnie wejdziemy już w cykl pięciu treningów. Są one urozmaicone, budujemy siłę biegając po lesie i korzystając z siłowni, nie zabraknie też zajęć z piłką na boisku Orlik, czy też w hali przy ulicy Złotniczej. Nasze przygotowania uzupełnią sparingi, w najbliższych tygodniach zagramy w Desnej z Woskarem Szklarska Poręba (6 luty 2010), w Zgorzelcu z Chrobrym Nowogrodziec (13 luty 2010) i ponownie w Desnej z Pogonią Żory (16 luty 2010) – informuje M. Herzberg.
Siłą Karkonoszy w rundzie wiosennej może być stabilizacja składu, przy Złotniczej nie przewidują rewolucji kadrowej, a skład względem jesieni został nawet wzmocniony, gdyż z wypożyczenia do Lotnika Jeżów Sudecki powrócił Tomasz Biskupski, a swój pobyt w Republice Południowej Afryki zakończył Bartosz Chrząszcz. Po roku przerwy powoli do gry na pełnych powrotach próbuje powrócić Matusz Durlak. Jak mówi ten zdolny napastnik ciągle ma duży uraz psychiczny i boi się o swoją nogę, jednak im prędzej pokona tę barierę to będzie mógł znów cieszyć się futbolem.
Być może szeregi Karkonoszy zasili dwóch piłkarzy Gryfa Gryfów Śląski: Arkadiusz Rewers i Tomasz Traube, obaj chcą grać w naszym zespole, trener Herzberg również widzi ich w szerokiej kadrze, jednak aby dołączyli oni do składu IV-ligowca, sprawę zmiany przez nich barw klubowych muszą jeszcze dograć oba kluby. Krótki epizod na początku miesiąca w Karkonoszach zaliczyło też dwóch piłkarzy Prochowiczanki Prochowice i jeden Miedzi Legnica, jednak po kilku treningach Marek Herzberg im podziękował. Dodajmy, iż wszyscy potencjalni nowi kandydaci do gry w Karkonoszach są studentami Kolegium Karkonoskiego.
Jeżeli chodzi o ubytki to jedynie klub opuścił Tomasz Malinowski, który porozumiał się z II-ligową Olimpią Elbląg prowadzoną przez byłego szkoleniowca Karkonoszy Tomasza Arteniuka. Była to zmiana jak najbardziej pożądana, gdyż powrót na Złotniczą popularnego Maliny był największym niewypałem transferowym ostatnich lat.
Po rundzie jesiennej Karkonosze zajmują 14 miejsce w tabeli IV ligi dolnośląskiej. Skromny, 14-punktowy dorobek w przedbiegach skazuje jeleniogórzan na walkę o utrzymanie, a już na samym początku nasz zespół czekają schody, gdyż pierwsze dwa mecze Karkonosze rozegrają na wyjeździe. – Jedziemy do Bolesławca i Środy Śląskiej, jesienią w tych dwóch meczach zdobyliśmy zaledwie jeden punkt, teraz taka sytuacja nie może się powtórzyć. Liczę przynajmniej na trzy punkty, a jeśli z tych dwóch wypraw uda się przywieźć do Jeleniej Góry więcej będę bardzo zadowolony – rozmarza się trener KSK.

KARKONOSZE JG – WŁÓKNIARZ MIRSK 3-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Krupa 24’, 2-0 Krupa 49’, 3-0 Burszta 70’.

KSK: Dubiel – Kołodziejczyk, Bijan, Polak, Rodziewicz, Biskupski, Chrząszcz, Wojtas, Walczak, Krupa, Kogut. W drugiej połowie grali też: Sender, Rewers, Durlak, Burszta, Gęca, Jurkowski, Kik, Pietrzykowski, Walczak.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2010-01-30 17:58

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Zapowiedź 5. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 6


› Zapowiedź 4. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 6


› Wyniki i tabela po 4. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 10


› Wyniki i tabela po 5. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 5


› Rowerem na Śnieżkę. Uwaga... czas 2026-09-03
komentarze komentarze: 4