Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie małe

24.32°C 1015 hPa 57%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-07)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7085
euro euro 1 EUR 4.31
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.5819
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0201
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1781
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Karkonosze remisują po dobrym meczu

Pół godziny później niż planowano rozpoczął się dzisiaj mecz Prochowiczanki Prochowice z Karkonoszami Jelenia Góra. Stało się tak, gdyż jeleniogórzanie dotarli na miejsce siedem minut po godzinie 16-ej. Powodem tego spóźnienia była przymusowa zmiana trasy, bo po minięciu przez autokar z piłkarzami Dziwiszowa okazało się, iż na drodze wiodącej na Kapelę doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych i autokar zmuszony był zawrócić do Jeleniej Góry, by udać się w dalszą drogę przez Kaczorów i Wojcieszów. Ponadto egzaminu z orientacji w terenie nie zdał kierowca autobusu, który pod Legnicą zupełnie się pogubił, przez co podróż wydłużyła się o kolejne pół godziny…
Na szczęście gospodarze oraz sędziowie okazali się wyrozumiali i przesunięto start zawodów na godzinę 16:30. Jak się okazało opóźnienie nie wpłynęło na jakość widowiska, które od pierwszej minuty trzymało w napięciu nieliczną grupę marznących kibiców Prochowiczanki. Już w 7-ej minucie mógł ich spotkać zawód, gdyż w dogodnej sytuacji znalazł się Łukasz Kowalski, jednak jeleniogórski snajper będąc sam na sam z Grzegorzem Sinanisem posłał piłkę tuż obok słupka strzeżonej przez niego bramki. Trzy minuty później gorąco było w polu karnym Karkonoszy. Co prawda strzał z ostrego kąta Piotra Niewdany sparował Michał Dubiel, ale wprost pod nogi nadbiegającego Marcina Kaczmarka. Na szczęście ten ostatni trafił piłką w poprzeczkę i skończyło się tylko na strachu.
Kolejne minuty to optyczna przewaga miejscowych, którzy starali się zdobyć gola m.in. strzałami z dystansu, ale uderzenie Wojciecha Kaśczyszyna poszybowało nad poprzeczką, a bombę Roberta Gajewskiego w ładnym stylu obronił Dubiel. Ten sam zawodnik próbował szczęścia w 25-ej minucie, jednak jego uderzenie ofiarnie zablokował rozgrywający dobry mecz Robert Rodziewicz. W 34-ej minucie po raz drugi gospodarze mogli mówić o pechu, tym razem z ok. 30 metrów przymierzył Marcin Kula, ale piłka ku rozpaczy miejscowych fanów trafiła tylko w poprzeczkę. Końcówka pierwszej połowy to prawdziwy rollercoaster. Najpierw w zamieszaniu podbramkowym Dubiel instynktownie broni strzał Jacka Nowaka z 3-4 metrów, a chwilę później w wybornej sytuacji Konrad Kogut nie trafia w piłkę! Do przerwy 0-0.
Początek drugiej połowy to konsekwentna gra gospodarzy i już w 51-ej minucie mamy jej efekty. Andrzej Węgłowski znakomitym podaniem ze środka pola obsłużył Wojciecha Kaśczyszyna, a ten uciekł Markowi Siatrakowi i strzałem w krótki róg pokonał jeleniogórskiego golkipera. – Biorę na siebie winę za stratę tej bramki, uderzenie było mocne, ale powinienem je wyłapać – przyznał po meczu Michał Dubiel.
Strzelony gol podziałał demobilizująco na prochowiczan, którzy chyba zadowolili się skromnym prowadzeniem i oddali pole rywalowi. Od tej pory to jeleniogórzanie byli stroną dominującą i uparcie dążyli do wyrównania. Pierwsza okazja nadarzyła się już w 56-ej minucie, po rzucie rożnym piłka trafiła na 16-ty metr do Daniela Kotarby, a ten bez namysłu oddał strzał na bramkę, jednak nim piłka do niej dotarła uderzyła w rękę Mariusza Wojciechowskiego i … oczywiście sędzia nie podyktował rzutu karnego dla naszego zespołu, co powoli staje się normą na IV-ligowych boiskach…
Niestety pomimo dobrej gry i wielu sytuacji bramkowych m.in. Koguta, Krupy, Kotarby i Burszty, biało- niebiescy nie potrafili doprowadzić do remisu. Sztuki tej udało się dokonać dopiero w 82-ej minucie, a gola kapitalnym uderzeniem w samo okienko bramki Synanisa zdobył Marcin Krupa. Ten sam zawodnik mógł przesądzić o zwycięstwie Karkonoszy, jednak jego strzał z kilku metrów obronił bramkarz miejscowych, a w ostatniej akcji meczu popularny Krupson przegrał pojedynek z obrońcą Prochowiczanki, który odebrał mu piłkę w sytuacji, gdy trzech jeleniogórzan atakowało bramkę rywali. Ostatecznie mecz zakończył się sprawiedliwym remisem 1-1.
- Mam lekkie uczucie niedosytu, bo przy lekkim farcie w końcówce mogliśmy wygrać ten mecz. Z drugiej strony nie można zapomnieć, iż w pierwszej połowie to rywale dyktowali warunki gry na boisku i powinniśmy się cieszyć, że zeszliśmy na przerwę z czystym kontem – podsumował mecz trener Karkonoszy Marek Herzberg. Do jego wypowiedzi warto jeszcze dodać, iż oba zespoły do ostatniej minuty walczyły o pełną pulę, a remis nie zadowolił żadnej ze stron. Pozytywnie odbiło się to na widowisku, bo naprawdę przyjemnie jest czasem obejrzeć mecz bez gry na czas, kunktatorstwa i wyrachowania…

PROCHOWICZANKA PROCHOWICE – KARKONOSZE JG 1-1 (0-0)

Bramki: 1-0 Kaśczyszyn 51’, 1-1 Krupa 82’.
Żółte kartki: Wojciechowski, Nowak oraz Rodziewicz, Wawrzyniak, Kogut.
Sędziowali: Krzysztof Dłużniak jako główny oraz Robert Grabkowski i Przemysław Jankiewicz.
Widzów: 50.

PROCHOWICZANKA: Sinanis – Kanas, Kula, M. Wojciechowski, Antosiewicz, Węgłowski, Nowak (83’ K. Wojciechowski), Kaczmarek (75’ K. Kaśczyszyn), W. Kaśczyszyn, Gajewski, Niewdana.
KSK: Dubiel – Siatrak (60’ Gęca), Wawrzyniak, Polak, Rodziewicz, Kogut, Smoliński, Kotarba, Burszta, Krupa, Kowalski (86’ Smolak).

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2009-10-10 18:21

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Wyniki i tabela po 4. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 12


› Wyniki i tabela po 5. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 6


› Zapowiedź 5. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 6


› Szklarska Poręba: ulica B... czas 2026-09-03
komentarze komentarze: 4


› Rowerem na Śnieżkę. Uwaga... czas 2026-09-03
komentarze komentarze: 7