Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie małe

19.19°C 1019 hPa 63%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-04)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7145
euro euro 1 EUR 4.3179
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.5925
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0264
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1785
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

J. Wichowski: Nie mogę zagwarantować, że pozostanę w Zebrzydowej

Sparta Zebrzydowa po raz kolejny wykonała swój cel jakim było utrzymanie. Duża w tym zasługa trenera Jarosława Wichowskiego, który zdobył dla swojego zespołu 24 bramki. - Odpowiednia postawa wszystkich zawodników pozwoliła nam zdobywać wiele cennych punktów - podkreśla.

W poprzednich sezonach po słabych rundach jesiennych Sparta zmuszona była walczyć o utrzymanie. Tym razem zespół grał równo i zajął w tabeli bezpieczne miejsce. Co miało na to główny wpływ?

JAROSŁAW WICHOWSKI: - Nie do końca się zgodzę, iż cały sezon był równy. Biorąc pod uwagę zdobycz punktową, zdobyte bramki i stracone w rundzie jesiennej, a wiosennej to widać tu różnicę w naszej grze. Uważam, że wiosna była znacznie lepsza w naszym wykonaniu. Poprawiliśmy znacznie grę w defensywie, graliśmy bardziej odpowiedzialnie, z dużym poświęceniem i przede wszystkim do końca w każdym spotkaniu. Zapewniliśmy sobie utrzymanie praktycznie kilka kolejek przed końcem. Taki był nasz cel przed rundą rewanżową i zarówno ja jak i zarząd jesteśmy zadowoleni. W niektórych meczach pokazaliśmy naprawdę niezła grę, graliśmy w młodym składzie i co najważniejsze nieraz na boisku przebywało aż ośmiu zawodników z samej Zebrzydowej. Dodatkowo w drużynie panowała bardzo dobra atmosfera co też z pewnością miało duży wpływ na naszą grę. Widać było również duże zaangażowanie ze strony zarządu co jest istotne w funkcjonowaniu klubu. To jest najbardziej budujące przed zbliżającym się sezonem.

Sukces w postaci utrzymania jest chyba tym większy, że wiosną musieliście sobie radzić bez kilku podstawowych zawodników?

- Jeżeli ktoś by mi powiedział, że przez cały sezon będziemy musieli sobie radzić bez naszego kapitana Pawła Mitery i przez ponad pół rundy wiosennej bez filara defensywy Artura Wocha to na pewno naszych szans nie oceniałbym najwyżej. Jednak jak się okazało odpowiednia postawa wszystkich zawodników pozwoliła nam zdobywać wiele cennych punktów. Do tego dochodziło w naszym zespole do licznych osłabień ze względu na kartki, wyjazdy służbowe czy pracę w tygodniu. Bardzo się cieszę, iż praktycznie każdy z zawodników dostał szansę i miał spory udział w utrzymaniu zespołu w klasie okręgowej.

Obok prowadzenia zespołu byłeś także jego filarem w formacji ofensywnej. Miano trenera drużyny nie przeszkadza Tobie w grze?

- Powiem szczerze, że na pewno to ma wpływ na moją grę. Oczywiście łatwiej dla mnie byłoby obserwować poczynania podopiecznych z boku ale na razie zdrowie i skuteczność nie jest taka zła więc myślę, że swoja postawa na treningach zasłużyłem na miejsce w składzie (śmiech). Cieszę się, że kolejny sezon w moim wykonaniu był dosyć równy i mogę się pochwalić niezły dorobkiem w Sparcie bo na około 80 spotkań, które rozegrałem w lidze przez 2,5 roku zdobyłem blisko 70 bramek.

26 czerwca zmieniłeś stan cywilny (gratulacje!). Nie wpłynie to na Twoją dalszą przygodę z piłką?

- Moja żona Marta jest wielką fanka piłki nożnej odkąd mnie poznała tak więc na pewno nie będzie próbowała zabronić mi kontynuowania przygody z piłką. Jeżeli już wpłynie to w jakiś sposób na moja grę i zaangażowanie to wyłącznie w sposób pozytywny. Przynajmniej mam taką nadzieję.

Zostaniesz w Sparcie na kolejny sezon?

- Jak przychodziłem do Sparty ponad dwa sezony temu to nie przypuszczałem, iż spędzę w tym miejscu tyle czasu. Poznałem wielu przyjaciół, wspaniałych ludzi i na pewno szkoda by było mi opuszczać ten klub. To tutaj dostałem szansę rozwoju sportowego i osobistego. Na razie jednak nie mogę jednoznacznie określić czy zostanę w Zebrzydowej. Wszystko się wyjaśni w najbliższych dniach.

Twój brat Rafał wywalczył z Piastem Zawidów awans do IV ligi. Nie zazdrościsz mu tego sukcesu?

- Musze powiedzieć, że mój brat wykonał świetna pracę w Zawidowie. Jeszcze raz mu gratuluję. O zazdrości nie może być tutaj w ogóle mowy ale na pewno zmobilizował mnie jeszcze bardziej. W przyszłym sezonie role być może się odwrócą (śmiech).

Rozmawiał
GRZEGORZ BEREZIUK

Podziel się z innymi:

2010-07-06 12:00

Przybornik
Najczęściej czytane

› Zapowiedź 5. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 5


› Zapowiedź 4. kolejki Kl... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 4


› Planowane wyłączenie pr... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 4


› Rowerem na Śnieżkę. Uwaga... czas 2026-09-03
komentarze komentarze: 2


› Rajd na Raty: 18-kilome... czas 2026-09-01
komentarze komentarze: 7