Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie duże

8.11°C 982 hPa 82%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-02-11)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.5387
euro euro 1 EUR 4.2174
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.6213
funt szterling funt szterling 1 GBP 4.8462
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1739
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Inauguracja bez punktów

Słabe spotkanie obejrzeli kibice przy Złotniczej, gdzie Karkonosze Jelenia Góra od porażki 1-2 z Gwarkiem Tarnowskie Góry rozpoczęły swoje występy w III lidze. Niedosyt jest duży, bo wydaje się, że rywal był zdecydowanie w zasięgu biało - niebieskich, jednak bojaźliwa postawa Karkonoszy przez większą część spotkania nie mogła przynieść nawet punktu. Szkoda, bo straty poniesione z rywalem, który też będzie walczył o utrzymanie bolą podwójnie.
Mecz jeleniogórzanie rozpoczęli praktycznie w IV-ligowym zestawieniu. Jedynym nowym zawodnikiem w wyjściowej 11-tce był Adrian Dąbrowski. W III-lidze PZPN nakłada na kluby obowiązek desygnowania do gry przynajmniej dwóch młodzieżowców. Trener Ołeksandr Szeweluchin uznał, że będą nimi Wiktor Błaszkiewicz i Nikodem Siudak. Przypomnijmy, że w meczu nie mogli wystąpić dwaj wiodący piłkarze - Mateusz Baszak i Przemysław Kocot. Pierwszy dopiero wyleczył kontuzję, drugi pauzował za czerwoną kartkę.
Pierwsza połowa była nudna i ślamazarna. Nieco pewniej na boisku czuli się goście, jednak poważnego zagrożenia z ich strony nie było. Chyba większość kibiców na trybunie już po 20 minutach nabrała przekonania, że dzisiaj na Złotniczą przyjechał zespół, który jest do pokonania, jednak do tego potrzebna była gra odważna i ofensywna. Takiej z naszej strony nie było. Jedyny przebłysk to indywidualna akcja Mateusza Czerwińskiego, ale po minięciu kilku rywali jego strzał nie sprawił kłopotów bramkarzowi gości.
Już cztery minuty po wznowieniu gry przed bramką Błaszkiewicza zapanował chaos, który skończył się golem Daniela Barbusa. Zamiast opisywać sytuację odsyłam do obejrzenia skrótu ze spotkania. Karkonosze szybko się podniosły. Czerwiński z około 20 metrów uderzył z woleja i piłka wpadła przy słupku do siatki. Strzelec zadedykował trafienie zmarłemu niedawno tacie. Wydawało się, że to jest ten moment i teraz gospodarze zechcą przejąć inicjatywę. Jak się okazało z miejsca oddali ją piłkarzom Gwarka. W 63-ej minucie Michał Wawrzyniak wyciął Norberta Jaszczaka tuż za linią pola karnego i sędzia Maciej Dudek musiał w tej sytuacji wskazać na wapno. Jedenastkę Dawid Jarka bez problemu zamienił na gola. Wynik 1-2 utrzymał się do końca. Karkonosze walczyły o jego zmianę, w końcówce osiągnęły przewagę i była nawet szansa na wyrównującego gola. W 90-ej minucie po stałym fragmencie gry Dąbrowski z kilku metrów nie trafił do bramki. Uderzał z woleja i nie była to łatwa pozycja, zważywszy, że wcześniej musiał włożyć sporo wysiłku, aby ją wywalczyć.
- Jest niedosyt i rozczarowanie. Wynik 1-2 nie był tak straszny, aby go odrobić, jednak zabrakło nam detali, dojścia do ostatniej piłki. Szkoda, bo był to pierwszy mecz w III lidze po tylu latach. Myślę, że jeszcze dużo pracy przed nami i szybko pokażemy w tej lidze, iż potrafimy wygrywać. Jest niedosyt nie ukrywam, ale uważam też, że jeszcze nie wydarzyło się nic strasznego - powiedział po meczu Kamil Młodziński z Karkonoszy. - Patrząc na to jakie duże zmiany nawiedziły nasz zespół przed startem sezonu rokuje to dobrze. Na razie cały czas pracujemy, głównie nad defensywą. Jak na pierwszy mecz wyglądało to obiecująco. Wierzę, że w kolejnych spotkaniach będzie jeszcze lepiej. Karkonosze pokazały, że trzeba się namęczyć, aby z nimi wygrać. Zdecydowanie nie był to spacerek, tym bardziej cieszą zdobyte tutaj trzy punkty - podsumował zawody Daniel Barbus z Gwarka.
Dodajmy, że na meczu był obecny prezes DZPN Andrzej Padewski, który wręczył kapitanowi KSK Patrykowi Bębenkowi pamiątkową paterę z okazji awansu do III ligi. Na stadionie zadebiutowała też strefa dla najmłodszych kibiców pod patronatem piłkarskiego przedszkola Karkonoszy. Tradycyjnie opiekunowie i rodzice najmłodszych biało - niebieskich zadbali o stoiska gastronomiczne i z pamiątkami klubowymi. Miejmy nadzieję, że na naszym stadionie będą to stałe elementy dnia meczowego.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 1-2 (0-0)

Bramki: 0-1 Barbus 49', 1-1 Czerwiński 52', 1-2 Jarka 63'.
Żółte kartki: Niemienionek, Młodziński, Kuźniewski oraz Barbus, Jarka, Rosół.
Sędziowali: Maciej Dudek oraz Radosław Pawlaczyk i Bartosz Migdałek.
Widzów: 500.

KSK: Błaszkiewicz - Sutor, Kulchawy, Wawrzyniak, Czerwiński (79' Sołtysiak), Bębenek (79' Giziński), Siudak (53' Dryja), Kuźniewski, Poszelężny, Niemienionek (46' Młodziński), Dąbrowski.

Trener: Ołeksandr Szeweluchin.

GTG: Bodys - Bąk, Przystalski, Czajkowski, Dyląg (76' Joachim), Dworaczek (62' W. Pisarek), Zalewski, Barbus, Jaszczak, M. Pisarek (80' Borycka), Jarka.

Trener: Łukasz Ganowicz.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2021-08-07 19:35

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Odwiedziny w szpitalu c... czas 2026-02-04
komentarze komentarze: 0


› Rusza modernizacja zapo... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Nietrzeźwy kierowca zak... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Trudne warunki na droga... czas 2026-02-05
komentarze komentarze: 0


› Jeleniogórscy policjanci z... czas 2026-02-02
komentarze komentarze: 0