Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie duże

13.5°C 1015 hPa 99%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-08-21)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.6839
euro euro 1 EUR 4.3122
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.608
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0338
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1788
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Grad goli i fura emocji w Piechowicach

Aż 10 goli obejrzeli kibice w Piechowicach, gdzie miejscowa Lechia po niezłym thrillerze pokonała Nysę Wolbromek 6-4. Ostre strzelanie już w drugiej minucie rozpoczął sprowadzony z Karkonoszy Jelenia Góra Radosław Paradowski, ale radość miejscowych nie trwała długo, gdyż po dwóch minutach do remisu doprowadził Dawid Kleszcz. Piechowiczanie nie zrazili się stratą bramki i po stałym fragmencie gry ponownie do siatki trafił Paradowski. Jak się okazało nie był to ostatni gol dla Lechii przed przerwą, gdyż po centrze Artura Śmigasiewicza celną główką popisał się Emil Kandyba. Ostatnie słowo w tej części meczu należało do gości, a na listę strzelców po raz drugi wpisał się Kleszcz wykorzystując błąd w defensywie Krystiana Głowika.
Tuż po zmianie stron Kleszcz skompletował hat-tricka. Lechia odpowiedziała składną akcję trio Emil Kandyba - Jan Tkacz - Artur Śmigasiewicz, skutecznie zakończoną przez tego ostatniego. Piłkarze z Wolbromka nie dawali za wygraną, a efektem ich upory był gol Zbigniewa Nowaka. Podział punktów nie zadowalał żadnej ze stron, dzięki czemu kibice w Piechowicach doświadczyli sporych emocji w końcówce meczu. W 91-ej minucie pięć metrów przed polem karnym gości sfaulowany został Paradowski. Sam poszkodowany rozegrał rzut wolny z Kandybą, który fantastyczną bombą ściągnął pajęczynę z okienka bramki Nysy. Radość w szeregach piechowiczan była duża, nawet chyba za duża, bo po chwili w sytuacji sam na sam znalazł się Robert Dębski, jednak Tomasz Niemiec zachował zimną krew i wyszedł obronną ręką z opresji.
Jak się okazało nie był to koniec emocji na boisku, gdyż w kolejnej akcji kolegów w ofensywie wsparł Mariusz Bielicz. Bramkarz Nysy po rzucie rożnym otrzymał piłkę i został bezpardonowo podcięty przez Sergiusza Pogorzałę tuż przed linią pola karnego gospodarzy. O dziwo sędzia Andrzej Gałuszka nie zareagował na przewinienie Lechity i pozwolił podopiecznym trenera Marcina Ramskiego przeprowadzić kontrę. Prostopadłą piłkę do E. Kandyby zagrał Mateusz Myjak, a napastnik Lechii po samotnym rajdzie umieścił ją w pustej bramce. Sytuacja ta wywołał dużą nerwowość w szeragach wolbromczan, co w sumie nie powinno dziwić. Co ciekawe arbiter główny mógł sobie oszczędzić tej kontrowersji, gdyż zasygnalizował doliczenie trzech minut do regulaminowego czasu gry, a opisana sytuacja miała miejsce w 95-ej minucie.

LECHIA: Niemiec - Tkacz, Pogorzała, Mackiewicz, Myjak, E. Kandyba, Morański, Paradowski, Kowalski, Śmigasiewicz, Głowik. Rezerwowi: D. Kandyba, Ramski.
NYSA: Bielicz - Martyniak, Gontarz, Lewicki, R. Pawlak, P. Pawlak, Purgał, D. Nowak, Klimek, Kleszcz, Z. Nowak. Rezerwowi: Dębski, Menzel, Buciek, D. Pawlak.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2013-08-19 13:18

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Zapowiedź 1. kolejki Kl... czas 2026-08-02
komentarze komentarze: 14


› Wyniki i tabela po 1. k... czas 2026-08-08
komentarze komentarze: 4


› Jelenia Góra: Krajowa Mapa... czas 2026-08-16
komentarze komentarze: 4


› Marciszów: kierowca pędził 6... czas 2026-08-09
komentarze komentarze: 6


› Bóbr wciąż pod nadzorem sł... czas 2026-08-13
komentarze komentarze: 3