Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie duże

20.3°C 1023 hPa 60%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-09-11)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.7267
euro euro 1 EUR 4.3228
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.5768
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0332
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1784
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Derby Sudetów dla Karkonoszy!

Po dobrym i zaciętym meczu piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy zrewanżowali się dzisiaj Górnikowi Wałbrzych za porażkę 0-2, jakiej doznali jesienią na stadionie przy Złotniczej. Tym razem górą byli podopieczni Leszka Dulata wygrywając przy Ratuszowej 2-1, dzięki dwóm golom Łukasza Kowalskiego. Szkoda tylko, że wysiłku zawodników obu zespołów nie było komu oklaskiwać, gdyż spotkanie nazywane Derbami Sudetów odbyło sie bez udziału publiczności.
Jesienią w Jeleniej Górze pomimo fatalnej pory i pogody Derby Sudetów oglądało 1.500 osób, w tym liczne grupy najzagorzalszych fanatyków zarówno Karkonoszy jak i Górnika, którzy jak na realia IV ligi stworzyli całkiem przyzwoite widowisko na trybunach. Dzisiaj niestety zabrakło ich na trybunach wałbrzyskiego stadionu, a meczowi toczonemu przy pięknej słonecznej pogodzie przyglądali się tylko pracownicy agencji ochroniarskiej, policjanci, działacze klubowi i kilku zawodników grup młodzieżowych Górnika. Wszechobecna cisza czasami była przerywana okrzykami trenerów obu zespołów, którzy zwłaszcza w końcówce spotkania starali się swoimi wskazówkami pomóc zawodnikom w osiągnięciu korzystnego rezultatu. Pod stadionem co prawda zgromadziła się grupa około stu fanów wałbrzyskiego klubu, jednak ani razu stojąc na płycie boiska nie dało się usłyszeć nawet próby dopingu z ich strony…
W ostatnich pięciu spotkaniach piłkarze Górnika cztery razy zeszli z boiska jako zwycięzcy, a raz musieli zadowolić się remisem. Ich dobrą dyspozycję potwierdziły pierwsze minuty, w których zepchnęli naszych piłkarzy do defensywy i narzucili swój styl gry. W 7-ej minucie w dogodnej sytuacji znalazł się Borkowski, ale stojąc nie kryty kilka metrów przed bramką jeleniogórzan trafił w boczną siatkę. Chwilę później na strzał z ok. 20 metrów zdecydował się Przerywacz, ale i tym razem piłka poszybowała obok bramki. W 12-ej minucie po raz pierwszy zakotłowało się pod bramką Wodzyńskiego. Lewą stroną znakomicie przedarł się Łukasz Kowalski, który po minięciu dwóch rywali odegrał piłkę do Mateusza Durlaka, niestety ten drugi zwlekał z oddaniem strzału i wałbrzyszanie zażegnali niebezpieczeństwo. W 19-ej minucie szczęście uśmiechnęło się do gości. Rzut wolny z ok. 18 metrów wykonywał Moszyk, jego mocny strzał wprost na głowę Borkowskiego wybił Dubiel, ale chyba zaskoczony tym faktem piłkarz Górnika przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Do końca pierwszej połowy gra toczyła się głównie na połowie jeleniogórzan, którzy dopiero w końcówce poważniej zagrozili miejscowym, ale ani Paweł Walczak, ani Kowalski nie potrafili wykorzystać dogodnych sytuacji.
Po przerwie gra się nieco wyrównała, a Karkonosze coraz śmielej i częściej zaczęły zagrażać bramce Wodzyńskiego. W 59-ej minucie wałbrzyszanie źle zastawili pułapkę ofsajdową, co skrzętnie wykorzystali podopieczni Leszka Dulata. Akcję w trójkącie Durlak – Walczak – Kowalski skutecznie wykończył ten ostatni i biało-niebiescy mogli cieszyć się z prowadzenia. Stracony gol podciął nieco skrzydła gospodarzom, którzy teraz długimi okresami grali bez polotu i pomysłu na dobrą akcję. Coraz lepiej wyglądały natomiast kontry Karkonoszy. W 82-ej minucie jedna z takich akcji zakończyła się drugim golem dla KSK. Dobrym podaniem popisał się Durlak, który idealnie obsłużył Kowalskiego. Ten wpadł w pole karne rywali i w sytuacji sam na sam z bramkarzem Górnika sprytną podcinką zdobył drugiego gola dla swojego klubu. 2-0 dla Karkonoszy, któż się tego spodziewał!
Pomimo straty dwóch goli piłkarze z Wałbrzycha nie zamierzali składać broni. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry niegroźnie zapowiadająca się akcja przyniosła im kontaktowego gola. Jego autorem był Marek Wojtarowicz, który po profesorsku wykorzystał dobre podanie kolegi i technicznym strzałem umieścił piłkę pod poprzeczką bramki Michała Dubiela. Rozochoceni tym golem miejscowi postanowili zaatakować raz jeszcze. W 92-ej minucie po faulu Marka Wawrzyniaka otrzymali rzut wolny tuż zza narożnika pola karnego Karkonoszy. Bardzo mocny strzał Majki odbił się rykoszetem od Wojtarowicza i ku radości ławki rezerwowej Karkonoszy przeleciał obok słupka. Naprawdę jeleniogórzanie wrócili w tym momencie z bardzo dalekiej podróży, bo chyba każdy z nich widział już piłkę oczyma wyobraźnie w siatce jeleniogórskiej bramki… Do końca spotkania nie wydarzyło się już nic godnego uwagi i sędzia mógł zakończyć te zmagania.
Po ostatnim gwizdku w obozie Karkonoszy zapanowała radość, ale wyraźnie dało się wyczuć niedosyt spowodowany brakiem widzów na stadionie. – Strzeliłem dwa gole w tym ważnym meczu, a nie mogłem się tym podzielić z naszym fanami – żałuje Łukasz Kowalski. – To była parodia derbów – rzucił inny z jeleniogórskich graczy i trudno się z nim nie zgodzić. Na dzień dzisiejszy już praktycznie jest przesądzone, że Karkonosze i Górnik nadal będą występować w tej samej lidze. Czy sytuacja z dnia dzisiejszego nie powtórzy się przy kolejnej konfrontacji tych zespołów w Wałbrzychu? Na to pytanie nie potrafił nam odpowiedzieć Czesław Zapart – kierownik wałbrzyskiego klubu.
Dzięki wygranej z Górnikiem Karkonosze zakończą ligę co najmniej na 10 miejscu. Jeżeli w najbliższą sobotę w Prochowicach, wałbrzyszanie urwą punkty Prochowiczance, a nasz zespół pokona AKS Strzegom to nawet będziemy mogli poprawić swoją lokatę o jedną pozycję. Mecz ze strzegomianami zaplanowano, tak jak pozostałem mecze tej kolejki, na sobotę o godzinie 17-ej. Pora to dosyć niefortunna, gdyż o 18-ej rozpocznie się w Bazylei turniej Euro 2008. Mimo to zapraszamy serdecznie na ostatnią ligową potyczkę Karkonoszy w tym sezonie. Warto podziękować trenerowi i drużynie za dobrą robotę wykonaną wiosną. Gdyby nasi piłkarze jesienią uzbierali tyle samo punktów co w tej rundzie, to w sobotę zapewne świętowalibyśmy awans do III lig. Na razie na ten splendor musimy jednak poczekać przynajmniej jeszcze rok…

GÓRNIK WAŁBRZYCH – KARKONOSZE JG 1-2 (0-0)

Bramki: 0-1 Kowalski 59’, 0-2 Kowalski 82’, 1-2 Wojtarowicz 89’.
Żółte kartki dla KSK: Kogut, Kowalski.
Widzów: Mecz bez udziału publiczności.

KSK: Dubiel – Siatrak, Rodziewicz, Wawrzyniak, Kusiak, Kogut (71’ Adamczyk), Kuźniewski, Wojtas, Walczak, Kowalski (84’ Kotarba), Durlak.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2008-06-04 21:47

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Wyniki i tabela po 4. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 12


› Wyniki i tabela po 5. k... czas 2026-09-05
komentarze komentarze: 7


› 68. Wrzesień Jeleniogórski of... czas 2026-09-06
komentarze komentarze: 2


› Rowerem na Śnieżkę. Uwaga... czas 2026-09-03
komentarze komentarze: 11


› Szklarska Poręba: ulica B... czas 2026-09-03
komentarze komentarze: 5