Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie duże

14.61°C 1020 hPa 99%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-08-26)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.6852
euro euro 1 EUR 4.3014
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.5862
funt szterling funt szterling 1 GBP 5.0229
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1786
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Derby powiatu dla Karkonoszy

Trzy punkty skasowali na inaugurację IV ligi dolnośląskiej piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Biało - niebiescy po zaciętym i emocjonującym spotkaniu w derbach powiatu jeleniogórskiego pokonali Olimpię Kowary 1-0. Jedynego gola strzałem marzeń zdobył na dwie minuty przed końcem meczu Klim Khodzamkulov.
Nim piłka poszła w ruch, na murawie doszło do miłej uroczystości. Prezes OZPN Jelenia Góra Andrzej Kowal wręczył bowiem kapitanowi Olimpii Sebastianowi Szujewskiemu puchar za awans do IV ligi oraz paterę ufundowaną przez prezesa DZPN Andrzeja Padewskiego, oczywiście z tej samej okazji.
Pierwsza połowa spotkania przebiegła zdecydowanie pod dyktando gości, którzy opanowali środek pola i starali się otworzyć wynik meczu. Podopieczni trenera Marka Siatraka grali dużo piłką, jednak pomysł na rozegranie akcji w zasadzie mieli tylko do linii pola karnego gospodarzy, a w najgroźniejszych sytuacjach sposobu na umieszczenie piłki w bramce strzeżonej przez Michała Dubiela nie potrafili znaleźć Mateusz Zatylny i Sebastian Szujewski. Dobrą partię rozgrywał Maciej Liszka, który dwoił się i troił w środku pola, nie bał się brać ciężaru gry na siebie, jednak i jego akcjom brakowało ostatniego podania. Często też akcje gości były przerywane faulami, gdyż jeleniogórzanie grali zdecydowanie i ostro, czasem nawet za ostro, w czym celował Mirosław Gałuszka, który tylko łaskawości sędziego Remigiusza Skowrońskiego może zawdzięczać fakt, iż na przerwę zszedł bez żółtej kartki. Jeśli chodzi o ofensywę, ze strony Karkonoszy starał się szarpać Łukasz Kowalski, ale często był osamotniony w okolicach 16-tki rywali. Jeleniogórski napastnik najbardziej może żałować sytuacji, gdy źle obliczył lot piłki i nieporadnie interweniujący Robert Rodziewicz zdołał zażegnać niebezpieczeństwo, a była duża szansa by popularny Kowal znalazł się oko w oko z Janem Szaciłłą.
Choć na Słonecznik Arena (o tym w dalszej części tekstu :)) do przerwy nie było goli, niewiele było też sytuacji do ich zdobycia, mecz oglądało się przyjemnie, na co wpływ miało jego wysokie tempo i zaangażowanie piłkarzy obu ekip. Niestety nie da się tego powiedzieć o pierwszych minutach II połowy. Nadal przewaga w polu była po stronie kowarzan, jednak obrońcy Karkonoszy z łatwością rozbijali ich ataki, a klasą dla siebie był grający dobre zawody Marek Wawrzyniak.
W 65-ej minucie nastąpił zwrot w meczu, a wszystko zaczęło się od faulu Gałuszki na Zatylnym, za co jeleniogórzanin obejrzał drugą żółtą i co za tym idzie czerwoną kartkę. Jak to często bywa w takich przypadkach zespół grający w osłabieniu odradza się i lepiej spisuje na boisku. Tak było w przypadku Karkonoszy, które momentami nawet zaczęły osiągać przewagę.
Ciekawą końcówkę rozpoczęła akcja Jakuba Szarańca. Kwadrans przed końcem młody zawodnik strzałem głową zmusił do wysiłku Dubiela. W odpowiedzi dwa razy szczęścia próbował Michał Szramowiat, raz nogą, raz głową, niestety bez efektu bramkowego. W 82-ej minucie mocno z linii 16-tu metrów uderzył Liszka, ale Dubiel był na posterunku. Dobitka Szarańca poszybowała wysoko nad bramką gospodarzy. Rozstrzygająca akcja meczu miała miejsce w 88-ej minucie. Na środku boiska piłkę stracił Rodziewicz, ta trafiła pod nogi Khodzamkulova. Rosjanin bez namysłu pobiegł w kierunku bramki kowarzan i gdy był od niej w odległości ok. 20-tu metrów zdecydował się na bajeczny strzał, po którym futbolówka wylądowała w okienku bramki przeciwnika. Szaciłło nawet nie interweniował, jedyne co mógł zrobić to odprowadzić piłkę wzrokiem i wyjąć ją z sieci.
Ostatnie minuty to wielkie napięcie i emocje na ławkach rezerwowych. Goście podłamani stratą gola próbowali jeszcze doprowadzić do remisu, ale jedynym ich pomysłem były wrzutki na aferę w pole karne miejscowych. Obrona Karkonoszy jednak nie dopuściła już do zagrożenia pod własną bramką i trzy punkty zostały w Jeleniej Górze.
Radość jednym, drugim smutek, choć wydaje się, że trener Marek Siatrak może dopatrzyć się wielu pozytywów po tym spotkaniu. Olimpia jest beniaminkiem, zapłaciła frycowe, do tego w meczu derbowym, a każdy wie, iż takie pojedynki funkcjonują na innych zasadach. Jedno jest pewne kowarski zespół ma potencjał i inklinację do ofensywnej i technicznej gry. Wydaje się, że tylko kwestią czasu jest, gdy Olimpia zacznie wygrywać, może już w sobotę w Bogatyni, gdzie wybierają się kowarzanie. Karkonosze natomiast potwierdziły atuty z rundy jesiennej poprzedniego sezonu. Im trudniejsza sytuacja kadrowa, tym większa determinacja na boisku plus adekwatna do sytuacji taktyka trenera Artura Milewskiego, co daje punkty i zwycięstwa, nawet w najskromniejszych rozmiarach. Miejmy nadzieję, że kolejne fani z Jeleniej Góry obejrzą już w następnej kolejce, gdy przy Lubańskiej pojawi się Nysa Kłodzko.
Na koniec kilka słów o kibicach. Zjawiło się ich 500, a może i więcej, w tym 200-osobowa grupa fanów z Kowar. Niestety nie przełożyło się to na atmosferę. Na trybunach było cicho do tego stopnia, iż nadrzędnym efektem dźwiękowym był odgłos łupanego słonecznika, po który chętnie sięgano tego dnia. Szkoda, że mecz ten nie mógł odbyć się przy Złotniczej, zapewne lokalizacja ta gwarantowałaby obecność kilkuset osób więcej.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - OLIMPIA KOWARY 1-0 (0-0)

Bramki: 1-0 Khodzamkulov 88'.
Czerwone kartki: Gałuszka za dwie żółte.
Żółte kartki: Kowalski oraz Udod.
Sędziowali: Remigiusz Skowroński jako główny oraz Piotr Bajer i Krzysztof Sobol.
Widzów: 500.

KSK: Dubiel - Wawrzyniak, Walczak, Jurkowski, Ziomek, Bednarczyk (70' Szramowiat), Malarowski, Gałuszka, Krakówka, Majer (60' Khodzamkulov), Kowalski (46' Krupa).
OLIMPIA: Szaciłło - Rodziewicz, Milczarek, Udod, Han, Zagrodnik (85' Duński), Zatylny, Szujewski, Niedźwiedź (75' Szaraniec), Kraiński, Liszka.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban

Podziel się z innymi:

2012-08-15 19:06

zobacz galerię
Przybornik
Najczęściej czytane

› Zapowiedź 1. kolejki Kl... czas 2026-08-02
komentarze komentarze: 14


› Wyniki i tabela po 1. k... czas 2026-08-08
komentarze komentarze: 4


› Jelenia Góra: Krajowa Mapa... czas 2026-08-16
komentarze komentarze: 4


› 29. Silesia Sonans w Je... czas 2026-08-20
komentarze komentarze: 2


› Bóbr wciąż pod nadzorem sł... czas 2026-08-13
komentarze komentarze: 3