Startuj z JG24.pl  
Praca Kowary Polityka prywatności Redakcja Kontakt
logowanie
wpisz swój login:
wpisz swoje hasło:
załóż konto
Monitoring jakości powietrza w Jeleniej Górze

NO2

5.30

ug/m3

O3

55.80

ug/m3

PM10

7.90

ug/m3

PM2.5

5.80

ug/m3

Dane pomiarowe dla stacji Jelenia Góra. Wartości zostały odczytane dnia 2025-10-10 o godzinie 16:00.

Pogoda w Jeleniej Górze

zachmurzenie duże

4.42°C 995 hPa 92%
Sportforever sklep sportowy Jelenia Góra
Ostatnie komentarze
Kursy walut (akt. 2026-02-13)
dolar amerykański dolar amerykański 1 USD 3.5528
euro euro 1 EUR 4.214
frank szwajcarski frank szwajcarski 1 CHF 4.6163
funt szterling funt szterling 1 GBP 4.8398
korona czeska korona czeska 1 CZK 0.1737
Waluta:

Ilość:
Przelicznik:
0 PLN

Bieg Piastów - pół wieku legendy!

Co roku kilka tysięcy biegaczy narciarskich i ich bliskich przyjeżdża z całego świata do Szklarskiej Poręby-Jakuszyc, by spotkać się i pobiegać na nartach na pięknych trasach Gór Izerskich. To wielkie święto sportu i przyjaźni odbywa się już od niemal 50 lat. To BIEG PIASTÓW!

Nie ma wielkich rzeczy, które nie rozpoczęłyby się od wielkich marzeń! Gdy w 1976 roku wymyślono Bieg Piastów, miał być polską wersją wielkich, masowych biegów w Szwecji i Niemczech. Dziś można powiedzieć: tak, udało się! Ale droga do celu była daleka i wcale nie usłana różami.

W połowie lat 70. poprzedniego wiek Polacy nie mogli nawet swobodnie podróżować za granicę, nie mieli więc pojęcia, jak wygląda wolny świat, w którym ludzie cieszą się życiem na przykład podczas wspólnych podróży po Europie i startów na biegówkach. Ale gdy w latach 70. polityczna kurtyna nieco się uchyliła, wieści ze świata zaczęły dochodzić do Polski. Ludzie w naszym kraju zaczęli marzyć o tym, co w demokratycznym świecie było normą.

To wtedy w Jeleniej Górze pojawił się pomysł zorganizowania Biegu Piastów. Bardzo szybko podjęto działania i w 1976 zorganizowano pierwszą edycję. Małą, jakby próbną, ale wspominaną z sentymentem i sympatią. Wygrał Stanisław Michoń, udział wzięło 518 osób, a frekwencję uratowali uczniowie, zachęceni do startu przez nauczycieli i trenerów.

Bieg Piastów zdobył akceptację władzy, co wtedy było konieczne dla rozwoju. Ale spodobał się też uczestnikom, którzy pokochali go od pierwszej edycji. Owszem - w socjalistycznych, państwowych przedsiębiorstwach zachęcano ich do startu, w szkołach też, i z pewnością miało to wpływ na rosnącą z roku na rok frekwencję, ale nikt przecież nie mógł nakazać ludziom uśmiechać się i cieszyć z pobytu na Polanie Jakuszyckiej, która od początku jest areną Biegu Piastów. To były zawsze zawody pełne entuzjazmu, radości i przyjaźni.

Z komuny na światowe salony

W 1979 po raz pierwszy rozegrano bieg na 50 km, a na wszystkich dystansach startowało około 7 tysięcy osób, co do dziś uznaje się za rekord frekwencji. W siermiężnych latach 80. - ciężkim okresie stanu wojennego i po nim, zawodników było nawet trzy razy mniej, organizatorzy ciągle narzekali na brak pieniędzy na przygotowanie zawodów, ale tradycja Biegu Piastów nie zginęła. Zdobywał kolejnych fanów, obrastał w niezliczone legendy, stawał się świadkiem wielu przygód, zaczątkiem wieloletnich znajomości, przyjaźni i miłości.

Na przełomie lat 80. i 90., gdy Polska stała się wolnym, demokratycznym państwem, większość Polaków musiała nauczyć się wolności. Przyzwyczajeni do bezpieczeństwa zatrudnienia, w nowym systemie niektórzy się zagubili. Przed podobnym problemem stanął także Bieg Piastów, finansowany dotychczas przez państwo.

Wielki Julian Gozdowski

Ale miał szczęście, wielkie szczęście! W nowych, początkowo piekielnie trudnych czasach, zadbał o niego szef organizacji jego pierwszych edycji w latach 70. Julian Gozdowski. Ten dawny urzędnik z czasem dał się poznać jako genialny lobbysta i propagator biegówek o niezwykłych talentach biznesowych, który widział to, o czym inni bali się nawet marzyć.

A widział Bieg Piastów wielki i niezależny, budujący swą siłę w oparciu o sponsorów i wspierające instytucje, jak również o prawo do terenu, na którym jest rozgrywany. Gdy inni błagali państwo o dotacje na swoje imprezy, Julian Gozdowski rozmawiał z prywatnymi firmami z Polski i świata, zdobywając pieniądze na Bieg Piastów.

Nic dziwnego, że mając takiego menedżera i przywódcę, Bieg Piastów uciekł nie tylko innym polskim zawodom, ale w ogóle całej Polsce. Gdy nasz kraj nieśmiało pukał do drzwi Unii Europejskiej, Bieg Piastów już w 1995 wszedł do Europejskiej Ligi Narciarskich Biegów Długich Euroloppet. Rozgościł się w niej na wiele lat, by pod koniec następnej dekady wejść na kolejny poziom: Worldloppet.

Po prawie 50 latach od debiutu, frekwencja podczas Biegu Piastów jest dziesięć razy wyższa, niż w pierwszej edycji. Udział biorą zawodnicy z około 30 krajów z pięciu kontynentów. Jakuszyce stały się areną znaną nie tylko z Biegu Piastów, ale też z dwukrotnego rozgrywania na niej Pucharu Świata, jak również z możliwości biegania na nartach przez całą zimę.

Taki mamy klimat

Bieg Piastów to nie tylko miejsce, zapis w kalendarzu czy wyniki i organizatorzy. Bieg Piastów to przede wszystkim stan umysłu: wielkie serca zawodników, pełne ambicji i pozytywnych emocji. Nie oznacza to jednak braku problemów. Ich główną przyczyną są zmiany klimatyczne. O ile jeszcze 10 lat temu zdarzało się, że z Jakuszyc śnieg trzeba było wywozić, bo bywało go zbyt dużo, to od kilku lat jest go jak na lekarstwo. Tras, które można ratrakować dla biegaczy narciarskich, jest coraz mniej, a chętnych do korzystania z nich przybywa. Co jeszcze bardziej pogarsza sytuację, sezon narciarski skraca się. Ponadto - z powodu braku śniegu na terenach położonych niżej, do Jakuszyc zobaczyć śnieg przyjeżdża wielu turystów pieszych. Niektórzy nie są świadomi, jakie zagrożenie powodują, idąc beztrosko po trasach narciarskich. Niszcząc je, niszczą czyjąś pracę i pasję, narażając się na ryzyko kolizji z biegaczami narciarskimi. Przy okazji więc prośba: po ratrakowanych trasach narciarskich nie chodzi się! Nie chodzi się pomiędzy torami dla biegaczy, przygotowanymi przez ratrak. Środkiem bowiem poruszają się narciarze poruszający się tak zwaną łyżwą. Jeśli pieszy musi koniecznie iść tam, gdzie biega się na nartach, niech idzie z boku torów, skrajem drogi. A najlepiej, niech kieruje się tam, gdzie ratrak nie jeździ, takich tras, pełnych śnieg, też nie brakuje.

Informacja prasowa

Podziel się z innymi:

2026-02-13 17:52

Komentarze

Redakcja JG24.PL nie ponosi odpowiedzialności za komentarze i ich treści. Opinie w nich zawarte nie są opiniami redakcji, tylko osób które je piszą. Jeżeli którykolwiek z komentarzy narusza netykietę lub Twoje dobre imię, zawiadom nas o tym.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść:


Przybornik
Najczęściej czytane

› Odwiedziny w szpitalu c... czas 2026-02-04
komentarze komentarze: 0


› Rusza modernizacja zapo... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Nietrzeźwy kierowca zak... czas 2026-02-06
komentarze komentarze: 0


› Trudne warunki na droga... czas 2026-02-05
komentarze komentarze: 0


› Jeleniogórscy policjanci z... czas 2026-02-02
komentarze komentarze: 0